iMagazine

iPodomania trwa – miliardowa aplikacja pobrana z App Store!

24/04/2009, 10:13 · · · 5

obrazek-31Wczoraj zakończył się konkurs w którym wygrywa osoba pobierająca miliardową aplikację z AppStore. Niestety, Polacy byli z niego wykluczeni. Może przy pobieraniu 10 miliardowego programu z AppStore będziemy już pełnoprawnymi użytkownikami całego iTunes Store io takie konkursy nie będą nas omijały.
Tymczasem możemy przeczytać oficjalną Informację prasową na ten temat, wyłącznego dystrybutora Apple w Polsce czyli iSource.

Wczoraj pobrano miliardową aplikację z AppStore, internetowego sklepu Apple z oprogramowaniem dla iPoda touch i iPhone’a. Tym samym e-sklep Apple jest najdynamiczniej rozwijającą się platformą e-commerce w historii. Co najbardziej zadziwiające, pułap miliarda pobranych programów osiągnięto w ciągu niecałych 10 miesięcy od chwili uruchomienia sklepu.

App Store wystartował oficjalnie 11 lipca 2008 roku. W ciągu tych 287 dni funkcjonowania (do 23.04.2009) użytkownicy iPodów touch oraz telefonów iPhone pobrali ponad miliard aplikacji co daje średnią liczbę blisko 3,5 miliona pobrań dziennie. – Miliard pobrań w niecały rok to ogromny sukces i doskonała prognoza na przyszłość, zwłaszcza przy dynamicznie rosnącej liczbie dostępnych gier i aplikacji – przekonuje Paweł Małecki, Product Manager odpowiedzialny za iPody w iSource S.A.

Skalę sukcesu najlepiej obrazuje porównanie z muzycznym sklepem iTunes Store (iTS), także należącym do Apple. iTS, który rozpoczął sprzedaż 28 kwietnia 2003 roku, pomimo szybkiego rozwoju, doczekał się miliarda pobranych piosenek dopiero w lutym 2006, czyli po blisko 3 latach od startu. Jednak podwojenie tej liczby do 2 miliardów nastąpiło już w niecały rok później w styczniu 2007. Zdaniem Pawła Małeckiego, podobny los czeka App Store. – Aplikacja numer 1 miliard, będzie  krokiem milowym, po którym nastąpi jeszcze większe przyspieszenie – mówi Małecki.

Wraz z liczbą pobrań rośnie także liczba dostępnych aplikacji. Obecnie klienci App Store mogą wybierać spośród ponad 25 000 aplikacji, w tym także wielu darmowych. Dynamicznie rosnąca liczba programów oraz zainteresowanie mobilną platformą Apple ze strony takich gigantów przemysłu elektronicznej rozrywki jak Electronic Arts czy Sega zdają się potwierdzać tezę o świetlanej przyszłości stojącej zarówno przed App Store jak i mobilnymi urządzeniami z logo nadgryzionego jabłka na obudowie.


Norbert Cała

Jedno słowo - Geek. Prowadzący blog http://ipod.info.pl oraz zastępca redaktora naczelnego @imagazinepl.

norbertcala

Dodaj komentarz

przemekspider napisał(a):

Oj w wypowiedzi Pana Małeckiego widzę bardzo dużą zbieżność z moim wpisem http://www.przemekspider.com/2009/04/appstore-miliardowy-biznes-apple.html

Norbert Cała napisał(a):

Myślę, że po prostu na ten temat nie da się nic nowego napisać. Liczby są liczby.

grafmarr napisał(a):

Wprawdzie bezpośrednio nie byłem zainteresowany, bo nie używam ani iPhone’a ani iPoda Touch, a co za tym idzie nie pobieram i nie kupuję aplikacji w AppStore, ale jest przecież wielu użytkowników tego sprzętu w Polsce, którzy legalnie kupują i pobierają aplikacje z tego sklepu.
Nie trafiają do mnie żadne tłumaczenia, dlaczego użytkownicy z Polski zostali wykluczeni z losowania.
W tym wypadku nie był potrzebny dostęp do pełnego iTunes Store, rzecz dotyczyła tylko aplikacji, które są dla Polski oficjalnie dostępne.

Norbert Cała napisał(a):

grafmarr: do mnie też nie trafiają. Byłem i jestem tym mocno zbulwersowany. Przecież to wszyscy klienci AppStore złożyli się na ta nagrodę, a niestety tylko niektórzy mogą czerpać z tego profity.

przemekspider napisał(a):

@norbert – liczby liczbami, ale te w wypowiedzi przedstawiciela iSource występują tylko i wyłącznie u mnie. Co więcej, jedna z tych liczb – 3.5 miliona pobrań dziennie była obliczona przeze mnie na podstawie założenia, że iPhone’ów oraz iPodów touch sprzedało się 30 milionów. A to nie do końca aktualne dane, co wytknął mi czytelnik mojego bloga, ponieważ sprzedało się już 37,4 milionów tych urządzeń. Więc, jeśli chcemy obliczyć liczbę pobrań średnio trzeba zastosować inny licznik…

Na tej podstawię przypuszczam, że Pan Małecki zaczerpnął z mojego wpisu. I w zasadzie nie mam nic przeciwko poza tym, że brakuje źródła informacji.