Volvo EX60. Góry, owce i pierwszy elektryk?
Do Krakowa przyjechałem pociągiem, co w przypadku prezentacji nowego samochodu elektrycznego wydaje się początkiem niemal ideologicznym. Bez korków, bez szukania miejsca do parkowania i bez zastanawiania się, czy po drodze trzeba będzie zatankować albo podłączyć auto do ładowarki. Kilka godzin później siedziałem już jednak za kierownicą najnowszego Volvo EX60 i jechałem w stronę Krynicy-Zdroju, próbując odpowiedzieć sobie na pytanie, które jeszcze niedawno wydawało mi się dość odległe: czy mój następny samochód będzie elektryczny?

