iMagazine

HK Center

Krzysztof Kołacz

Fan Apple. Redaktor iMagazine.pl. 🎙 Podcaster: www.boczemunie.pl. Mówca publiczny. 🏃🏻‍♂️ Biegacz. Pasjonat ☕️ speciality. 👉 www.krzysztofkolacz.pl

Stan umiarkowanego zdziwienia

W kwietniowym wydaniu iMagazine.pl, Kinga – tak, ta Kinga – popełniła kolejny ze swoich felietonów, który nosił tytuł „Stan umiarkowanego braku optymizmu”. Po jego przeczytaniu obiecałem publicznie, że odniosę się do słów @santee76. Dlaczego? Otóż popadłem w stan umiarkowanego zdziwienia po przeczytaniu słów Kingi.

czytaj

Kreatorzy marzeń

Na łamach iMagazine popełniłem już wiele tekstów o podążaniu za marzeniami. Jedne były bardziej, inne mniej udane. Potrafiły niektórych nieźle zdenerwować. Bo widzicie, nie da się być obojętnym, jeśli chce się dokonać jakiejkolwiek zmiany. No dobra, powiecie: A co, jeśli ja żadnej zmiany na nikim i niczym nie chcę dokonywać?

czytaj

WWDC: Poproszę więcej PRO w PRO

To nie będzie kolejny tekst komentujący plotki i doniesienia na temat rzekomych nowości w systemach naszych nadgryzionych jabłek, które sadownicy mają ujrzeć podczas nadchodzącej konferencji WWDC 2019. 3 czerwca, kilka dni po wydaniu tego numeru, wszystko będzie już jasne. Jeśli jesteście ciekawi mojego komentarza, dotyczącego większości przecieków, o których donosiły zagraniczne media, zapraszam do odsłuchu...

czytaj

Ślepa pasja

Ci, którzy czytają rubrykę felietonów w iMagazine, kojarzą zapewne doskonale, że temat pasji, podążania za marzeniami i pozostałej części licznika w równaniu z mianownikiem „Rób to, co kochasz”, jest mi bliski. To fakt i właśnie dlatego dzisiaj chcę Was zachęcić do poświęcenia tych kilku chwil majówki, aby zastanowić się nad tym, za czym my w...

czytaj

Krótka smycz

Słowo „telewizja” pochodzi od greckiego tele, oznaczającego „daleko” oraz łacińskiego visio– „widzenie”. Spróbujmy zatem potraktować sprawę literalnie, oczekując od telewizji tego, aby pozwalała nam sięgać – cytując wieszcza – „gdzie wzrok nie sięga”. Przy okazji Wielkanocy łatwo sprawę zweryfikować, goszcząc u rodziców, w których domu nadal mieszka kablówka/telewizja naziemna lub satelitarna. Na ogół – telewizja...

czytaj

Społeczności

Tak sobie myślę, że pierwszy kwartał dwa tysiące dziewiętnastego roku zawiera zdecydowanie najwięcej momentów definiujących moje życie. Rzuciłem etat, dowiozłem kilka dużych projektów, które niemiłosiernie rozwlekły się na długie miesiące. Uwolniłem głowę od „muszę”. Dalsze wydarzenia potoczyły się de facto samoczynnie, ale to nie opowieść na dziś. Nie jestem na nią jeszcze gotów. Dziś chciałbym...

czytaj

KO kontra OK

W bokserskim slangu „KO”, czytane jako „kejoł”, oznacza nokaut. Czasem dzieje się tak, że taki właśnie nokaut sami serwujemy swojemu portfelowi i finansom osobistym. O planowaniu budżetu pisałem i mówiłem już sporo. Dzisiaj chcę Wam wyłożyć prostą zasadę, która działa absolutnie zawsze i bez względu na wysokość Waszych zarobków.

czytaj

Słuchanie

Siedzisz z kimś twarzą w twarz przy stoliku. Kiedy ostatnio siedziałeś? Ktoś wyciąga telefon, sprawdza nerwowo niemy ekran. Kiedy ostatnio się na to wkurzyłaś? Pytasz ją: dlaczego milczysz? Słyszysz: co mówiłeś? Boli, prawda? Władamy coraz nowocześniejszą i bardziej wyszukaną elektroniką użytkową, a gubimy podstawowe ludzkie reakcje na sygnały zmysłowe. Najgorsza w skutkach jest jednak utrata...

czytaj

Dwudziestokilkuletni dinozaur

Stary rok – dziwny ja. Tak mogę podsumować grudzień 2018 roku. I wiecie co? Dobrze mi z tym. Część z Was zapewne domyśla się, o czym może być ten felieton. Krótko zatem, abyśmy mieli wszyscy jasność na starcie roku: zawsze w okresie świąteczno-noworocznym zaszywam się w jakiejś mieścinie (rodzinnej lub, jak w tym roku, w...

czytaj

Książki, bieganie i kitu wciskanie

W minionych dwóch latach miałem jakieś trzy fazy czytelnicze. Nie czytałem nic. Czytałem wszystko. Czytałem starannie wyselekcjonowaną grupę artykułów z portali branżowych, które trafiały do mojej skrzynki mailowej w każdy piątek o dziesiątej rano. I wiecie co? Pod koniec ubiegłego roku zrozumiałem, że nawet na tych niby kuratorskich listach byłem w stanie przebrnąć maksymalnie przed...

czytaj

Święty spokój Benjamina

Dziś będzie przewrotnie. Przeważnie prawię Wam mądrości dotyczące tego, aby cisnąć do przodu i wyznaczać sobie nowe cele. I to wszystko jest nadal aktualne, z jednym małym zastrzeżeniem. Święty spokój czasem ma sens. Całkiem sporo sensu. Dziś zacznę od krótkiej anegdoty. Pozwólcie.

czytaj