iMagazine

UnityRemote od Gear4 — uniwersalny pilot dla iOS

23/12/2011, 14:10 · · · 0

UnityRemote od Gear4 to urządzenie, którego zadaniem jest ułatwienie nam życia. To uniwersalny pilot, który za pomocą jednego interfejsu ma sterować całym naszym zbiorem urządzeń audio-video. Unity. Jedność. Jedność niestety podzielona.

Hardware

W pudełku znajdują się jedynie dwa elementy układanki — sam „IR blaster” oraz kabel USB <-> microUSB, służący do upgrade’owania firmware’u do ładowania tego pierwszego, ale tylko jeśli zastosujemy akumulatorki (zakup we własnym zakresie). W komplecie dostajemy też trzy baterie AA, które wystarczają na utrzymanie nadajnika podczerwieni w gotowości przez około 7 dni (włączony non-stop, 24 godziny na dobę) — zdecydowanie za krótko. Osobiście wolałbym większy, dedykowany akumulator, którego podłączałbym do ładowania na noc raz na kilka tygodni. Nawet kosztem zwiększenia gabarytów nadajnika. Ostatecznie trzeba go po prostu wyłączać jak nie jest używany, chociaż jest możliwość zdefiniowania godzin, w których włącza się automatycznie.

Software

Korzystanie z nadajnika wymaga pobrania z App Store darmowej aplikacji „UnityRemote” (uniwersalna dla iPhone’a i iPada), która odpowiedzialna jest za komunikowanie się z nadajnikiem oraz sterowaniem naszymi urządzeniami. Uprzednio należy podłączyć się do nadajnika za pomocą Bluetooth — czynność, która jedynie wymaga przytrzymania przycisku On/Off przez pięć sekund i wyboru urządzenia w ustawieniach iOS.

(…) program nie zezwala na robienie przerw pomiędzy komendami dłuższych niż 5 sekund, a wiem, że mój Denon potrzebuje 9-ciu sekund (…)

Sama aplikacja jest bardzo prosta i przejrzysta, przynajmniej dla mnie. Interfejs dzieli się na trzy główne elementy: panel Unity, w którym możemy skonfigurować sobie nasze makra; panel Devices, gdzie możemy sterować każdym urządzeniem osobno; oraz panel konfiguracyjny, który pozwala na dodawanie kolejnych urządzeń oraz modyfikację istniejących ustawień. Ciekawy jest również panel gestów, który możemy dowolnie konfigurować, na przykład aby machanie palcem góra/dół zmieniało nam kanały, lub dowolne inne rzeczy.

UnityRemote bez większych problemów dodał do listy mój telewizor oraz amplituner. Aplikacja nie opiera się na konkretnych modelach, ale przy dodawaniu każe jedynie potwierdzić czy kody podczerwieni działają prawidłowo (włączanie, wyłączanie, zmiana poziomu głośności, itp.). Podejrzewam, że sprawdza się to idealnie w większości przypadków — mój telewizor został prawidłowo wykryty, ale do amplitunera już musiałem zaprogramować jedno ze źródeł, którego nie było w domyślnym spisie. Podejrzewam, że UnityRemote po prostu założył, że mam jakiś niższy model z mniejszą ilością wejść. Największe schody były z set-top boxem od n-ki: musiałem dodać go jako „nieznane urządzenie”, a następnie nauczyć app kodów ze standardowego pilota. Całość zajęła mi może 5-10 minut i jest bardzo prosta: polega na kolejnym wciskaniu przycisków na pilocie przystawionym do nadajnika podczerwieni.

Interfejs

(…) nawet jak ustawiłem przeszkodę w postaci paru książek pomiędzy nadajnikiem, a ścianą ze sprzętem, to prawidłowo wszystko włączył (…)

Po zakończeniu procesu konfiguracji należy jeszcze przeprowadzić konfigurację interfejsu oraz stworzyć makra. Jeśli chodzi o te ostatnie to zdecydowałem się na stworzenie „n-ka”, „PS3”, „Mac Video” oraz „Mac Audio”. Tworząc makro definiujemy co ma się uruchamiać, w jakiej kolejności oraz, na przykład w przypadku amplitunera, na jakie źródło musi się ustawić. Tutaj napotkałem w zasadzie problem nie do przeskoczenia — program nie zezwala na robienie przerw pomiędzy komendami dłuższych niż 5 sekund, a wiem, że mój Denon potrzebuje 9-ciu sekund od momentu włączenia do momentu, w którym można przełączyć źródło. Skończyło się to tym, że po uruchomieniu makra, muszę ręcznie zmieniać źródło. Mam nadzieję, że programiści poprawią to niedopatrzenie, pomimo że prawdopodobnie dotyczy niewielkiej ilości urządzeń. Oprócz domyślnych opóźnień w wykonywaniu poszczególnych kroków w akcji, można również dodać własne opóźnienia jak się dobrze poszuka, które pozwalają prawidłowo skonfigurować nawet mój sprzęt.

Kolejnym niezbędnym krokiem jest skonfigurowanie sobie wyglądu naszego wirtualnego pilota — domyślne propozycje od Gear4 rozrzucają przyciski po ekranie bez ładu i składu, więc od razu polecam poświęcić kilka minut na ich pogrupowanie na czynności, które najczęściej wykonujemy. Miłym akcentem tutaj jest możliwość ułożenia komend i przycisków z różnych urządzeń na jedynym ekranie. Rozróżnia się je kolorami — telewizor ustawiłem na kolor zielony, amplituner na czerwony, a n-ka została niebieska. Znacznie ułatwia to korzystanie z pilota.

Jedność podzielona?

UnityRemote jest bardzo solidnym produktem, który niestety posiada parę niedoróbek, jak chociażby stosunkowo krótki czas pracy na baterii. Zaletą z kolei jest fakt, że nawet jak ustawiłem przeszkodę w postaci paru książek pomiędzy nadajnikiem, a ścianą ze sprzętem, to prawidłowo wszystko włączył — nie mam pojęcia jak, ale „sianie” podczerwienią jest imponujące. Sam software również nie jest idealny — na moim iPhone 4S z iOS (ostatnia pełna wersja, nie beta) niestety program potrafił się wykrzaczać i to dosyć często. Na szczęście rzadziej się to zdarzało jak już zakończyłem cały proces konfiguracji i skupiłem się tylko na sterowaniu. W ostateczności ratunkiem był fakt, że program bardzo szybko się uruchamia. Raz również przywiesił się sam nadajnik i wymagał restartu.

UnityRemote obecnie kosztuje 299 PLN w promocji (normalnie 399 PLN) i ciężko mi za tą cenę go nie polecić, tym bardziej że podobne rozwiązania od konkurencji są znacznie droższe.


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.