iMagazine

∞ „Air to rule them all and with the Macbook bind them”

13/02/2012, 09:10 · · · 0

To Apple wymusił na producentach komputerów wejście w kategorię ultrabooków. Pomimo, swojej wysokiej jakości, to Apple dyktuje ceny, głównie dzięki swoim niesamowitym możliwościom finansowym. Konkurencja nie może dotrzymać kroku, konsumenci nie chcą kupować PC-tów w takich ilościach w jakich chcieliby je sprzedawać ich producenci, a Maki rosną z kwartału na kwartał. Te czynniki oczywiście zmuszają wszystkich do ograniczania produkcji oraz podnoszą ich koszty ze względu na małe zamówienia podzespołów. Sytuacja jest na tyle ciężka, że nie dość, że rynek PC maleje, to Murray Page z HP ostatnio powiedział o firmie z Cupertino, że:

Zawsze jest ktoś, kto chce wygrać wyścig na dno. Zazwyczaj kończy się to rozbryzgnięciem się.

Szokujące słowa, biorąc pod uwagę, że wszyscy od lat oskarżają Apple o to, że ich sprzęt jest za drogi. Prawda jest taka, że dzisiaj jest to najlepszy jakościowo produkt jaki można kupić, a dzięki wyjątkowym kontraktom z dostawcami podzespołów, jest to również jeden z najtańszych sprzętów, jeśli porównamy go z komputerami o zbliżonej specyfikacji. Tej prawdy też nie zmienia fakt, czy ktoś lubi czy nienawidzi Apple — takie są po prostu fakty. Joanna Stern z The Verge, postanowiła sprawdzić jak sprawuje się Air jako maszyna dla Windows 7:

What every other PC maker has failed at, Apple nails: the touchpad on the Air works better with Windows 7 than any other Windows laptop on the market.

To jest cecha, która jest niezwykle istotna. Niestety, większość pececiarzy nie zdaje sobie nawet sprawy z tego jaka przepaść dzieli zwykły touchpad od tego dostarczanego przez Apple, nawet jeśli ma pracować pod kontrolą Windows. Prawda jest taka, że w zasadzie nikt poza Apple nie zadaje sobie trudu, aby to detale były dopracowane. Nie przykładają się do tego i wypuszczają produkt, który jest mierny. Zanim zostawicie komentarz, że nie wiem o czym piszę, to udajcie się do iSpota lub innego sklepu z MacBookami i sprawdźcie sobie to sami. Joanna na koniec mówi:

The MacBook Air is simply best in class when it comes to hardware. The build is outstanding, the touchpad works better with Microsoft’s operating system than any other laptop trackpad out there, and the display makes Windows look better than ever. All that combined with very snappy performance makes the Air more enjoyable to use than many of the other ultrabooks on the market, including the higher end $1,110 Asus Zenbook and the $1,200 Lenovo IdeaPad U300s.

Nie bez powodu najtańszy Air sprzedaje się jak ciepłe bułeczeki. Dostępny jest dzisiaj jednak tylko w dwóch odmianach — za małej (11″) oraz mobilnej (13″). Nadal brakuje w ofercie modeli większych i/lub mocniejszych. Modeli, które trafią do ludzi, którzy obecnie decydują się na MacBooki Pro lub nawet iMaki. Kasper Jade twierdzi, że w tym roku Apple całkowicie przebuduje swoją linię laptopów. Modele Pro mają przede wszystkim otrzymać cechy modeli Air, czyli odbierze się im możliwość czytania płyt CD i DVD, doda napędy SSD oraz to co najważniejsze: zostaną odchudzone. Wolno miejsce może być zagospodarowane przez większą baterię, co wydłuży czas pracy komputera. Priorytet ma zostać położony na model 15″, z nową 17-tką depczącą po piętach mniejszego brata. Nowa seria, niezależnie jak zostanie nazwana, ma zostać zbudowana na bazie Intelowego Ivy Bridge, którego debiut spodziewany jest w kwietniu br. Niewątpliwie nie zabraknie technologii Thunderbolt, która umożliwia podłączania m.in. zewnętrznych macierzy dyskowych bez specjalnych strat prędkościowych. Największa niewiadoma to grafika — czy Apple zdecyduje się na model wbudowany w CPU czy raczej zastosuje dedykowaną kartę, która niewątpliwie jest potrzebna profesjonalistom?

Jakakolwiek nie będzie nadchodząca seria MacBooków Pro/Air, to patrząc na ich sprzedaż, kierunek obrany przez Apple rok temu był właściwy. Popyt rośnie, a korzystanie z takiego hardware’u to czysta przyjemność. Ten tekst zresztą piszę na nowiuteńkim MBA 13″, niestety nie moim i dzisiaj już wiem, że czekam na model 15″, który będzie miał mocniejszy procesor, większy SSD (może nawet z drugim HDD?) oraz dyskretny układ graficzny. Jeśli będzie w stanie zapewnić mi wydajność mojego iMac i7 z 2009 roku, to nie będę już miał żadnych wątpliwości.

0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.