iMagazine

∞ Witam po drugiej stronie, czyli krótko o wyjeździe po iPada 3G (trzeciej generacji)

16/03/2012, 20:03 · · · 0

Jak większość z Was wie, dzisiaj do sprzedaży trafił iPad 3G (trzeciej generacji) w kilku krajach na świecie, w tym w Niemczech. W Dreźnie akurat znajduje się najbliższy Apple Store, gdzie możemy bez większych problemów dojechać, nawet częściowo autostradami, i kupić co nam się żywnie podoba. Jest co prawda Gravis w Berlinie, ale nie miałem zamiaru ryzykować, że nie dostali iPadów. Albo, że było ich za mało.

Piszę ten tekst po 32 godzinach bez snu, więc wybaczcie ewentualne błędy, nieścisłości lub literówki.

Warszawa, 16:45

Spakowany, zszedłem do garażu, zrzuciłem torbę do bagażnika i przystąpiłem do sprawdzania stanu samochodu – konieczność przed wyruszeniem w dalszą trasę. Ciśnienie w oponach – prawidłowe. Poziom oleju – trochę poniżej połowy na miarce bagnetu. Jedziemy.

Warszawa, 18:00

Przybywamy do domu mojego nieocenionego pasażera. Prysznic, pakowanie i możemy jechać.

Warszawa, 19:06

Wyjeżdżamy z garażu, udajemy się w kierunku S2, celem dojechania do granic Warszawy. Korków brak, a przynajmniej dopóki nie wyjeżdżamy ze stolicy, gdzie droga zamienia się w jednojezdniową dwupasmówkę.

Stryków, 21:03

W końcu wjeżdżamy na A2, jedną z naszych nielicznych autostrad, wyposażoną w takie budki z okienkiem na hotdogi. Problem z tym, że te budki wyglądają na znacznie droższe, a pracownicy zamiast karmić, pobierają pieniądze. Nie wiadomo tylko za co …

Gdzieś w Polsce, 21:20

Pierwszy przystanek po papciu dla nas i Niuni – w końcu wciąga oktany jak koń dropsy. Obok CPNu znajduje się KFC z podłym żarciem.

Parę kilometrów przed Świeckiem, 00:24

To ostatnia stacja benzynowa przed granicą – jak zwykle tłumy laweciarzy, kombinatorów i cwaniaków, próbujących objechać uczciwych kierowców, cierpliwie stojących w kolejce. Trzydzieści pięć minut pózniej udało się wydostać z pułapki … O 00:59 wyruszamy w dalszą podróż.

Dresden, 03:20

Parkujemy pod Altmarkt Galerie, w której znajduje się Apple Store. Moja druga połowa udaje się do hotelu, spać. Wracam do samochodu po Redbulle.

Altmarkt Galerie, Dresden, 03:40

Przed wejściem witam się ze ”starymi znajomymi”, których poznałem podczas premiery iPhone’a 4S oraz z nowymi twarzami, w tym Panów z Polski.

Chciałbym skorzystać z okazji i pozdrowić @MacAztek, dzięki któremu do sklepu wszedłem jako trzecia osoba, zaraz za niemiecką parką. #PierwszyPolak #FuckYeah Panowie @Narkoman_ wraz z dilerami – dzięki za mile spędzony czas i zażarte dyskusje. Do zobazenia następnym razem.

Apple Store, 06:00

Wpuszczono nas do centrum handlowego, celem zajęcia miejsc przed wejściem do samego sklepu Apple’a.

Apple Store, 07:30

Pracownicy Apple zaczynają rozdawać bileciki upoważniające do zakupu iPadów – maksymalnie dwóch na osobę.

Apple Store, 08:00

Wśrod skandujących i klaszczących pracowników Apple, wpuszczano nas po trzy osoby, żeby nie było zbędnego zamieszania. Naturalnie, udałem się natychmiast do kasy i odebrałem swojego wymarzonego, białasa wyposażonego w 64GB pamięci oraz moduł Wi-Fi. Droższy o €120 model LTE ma co prawda GPS, ale ta pierwsza technologia, na dzień dzisiejszy nie jest wspierana w Europie. iPad wspiera natomiast HSPA, HSPA+ i DC-HSDPA, co przy odpowiednich nadajnikach może zaowocować teoretycznym maksimum na poziomie 42Mbps.

Rodzinny interes

Podrawiam dwóch braci Białorusinów, którzy kupili łącznie piętnaście sztuk, tych najdroższych. Ten proceder pozwala im opłacać życie i studia w czeskiej Pradze, gdzie mieszkają na co dzień.

Clou wyjazdu

Na Twitterze padło wiele pytań na trzy tematy – śpieszę z odpowiedziami.

  1. Tak, wyczuwam różnicę w wadze. iPad 3G jest nieznacznie cięższy, ale jest to znikoma różnica, która nie pogarsza wrażeń.
  2. Grubość tabletu wzrosła o 0.6mm. Kiedyś wspominałem, że iPad 2 ”wrzyna” mi się w dłoń, bo jest tak cienki. Teraz jest lepiej, a iPad, przy moim uchwycie, wygodniej układa się w ręku.
  3. Trzecia generacja, w szczególności podczas trzymania go w pionie, sprawia wrażenie lepiej wyważonego – góra nie ciąży już tak, czego nota bene wcześniej nie zauważałem.

Pytania? Komentarze są do Waszej dyspozycji …


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.