Sphero

01/10/2013, 12:00 · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 6/2013

Po prostu gadżet!

Wikipedia: „Gadżet (ang./fr. gadget) – wymysł, przyrząd, urządzenie. Niewielki przedmiot, czasem niepełniący funkcji użytkowej. Gadżet oznacza również nowe urządzenie techniczne o kwestionowanej funkcjonalności lub użyteczności”.

Muszę Wam przyznać, że biorąc do ręki kulkę Sphero od razu wiedziałem, że będzie wpisywała się dokładnie w powyższą definicję. Choć rozszerzyłbym ją o przymiotnik „drogi”. Jakoś tak się składa, że wszystkie gadżety są drogie i Sphero dokładnie to potwierdza, kosztując 500 zł.

HERO-option-1-Sphero-with-phones-blue

Czym jest to Sphero? To kulka o średnicy około 74 mm, czyli wielkość podobna do piłeczki tenisowej. Wykonana jest z odpornego na uderzenia, zgniatanie i wodę poliwęglanu w kolorze białym. Może opis nie zachęca, ale w środku, do którego niestety nie możemy się dostać, ukryto całkiem sprytnego robota. Korzystając z umieszczonego w środku silniczka, akcelerometru, kompasu i żyroskopu, możemy tę kulkę turlać w dowolnym kierunku. Do sterowania ruchem wykorzystujemy zaś iPhone’a lub jakieś urządzenie z Androidem. Jako medium komunikacyjne służy oczywiście Bluetooth. W środku kulki ukryto również diody LED, pozwalające jej przybierać dowolny kolor. Oczywiście, do turlania potrzebujemy dostarczyć kulce energii, a robimy to ładując ją poprzez indukcyjną ładowarkę ukrytą w małej podstawce.

IMG_0191-2

W swojej podstawowej funkcji kulka może się po prostu – jak to kulka – turlać. Jak wspomniałem, sterować nią możemy za pomocą iPhone’a i odpowiedniej aplikacji z AppStore. Ta firmowa, dostarczana przed producenta, przewiduje możliwość kontrolowania toczenia, zmiany kolorów oraz wykonywania podstawowych ewolucji przez kulkę, takich jak ruch po kwadracie, wykonanie ósemki czy też miganie różnymi kolorami na przemian. Do wkurzania małego dziecka lub kota zdecydowanie wystarczy. Szybkość, z jaką może poruszać się kulka, to 1 m/s, nie jest to dużo, ale do zabawy w domu wystarczy. Co ciekawe, kulka bardzo dobrze radzi sobie z pokonywaniem wzniesień, a widok zdziwionych osób widzących kulkę toczącą się samodzielnie pod górkę jest bezcenny. Niestety jednak nie do pokonania dla niej jest podłoże trawiaste – szkoda, bo to znacznie ogranicza przestrzeń do zabawy.

Sphero1

Za to jeśli już zdecydujemy się na zabawę na betonie lub asfalcie, to nie musimy się obawiać o urazy Sphero. Zrzucałem ją z ponadmetrowych wysokości na beton, stawałem na niej całą wagą swojego ciała i topiłem na 2 metrach pod wodą. Nie robi to na niej absolutnie żadnego wrażenia. Samo sterowanie niestety czasem nie jest bardzo precyzyjne, kulka ma opóźnienie wynikające z bezwładu i może przez to sprawiać problemy z precyzyjnym kontrolowaniem. Zdarzało się jej także tracić orientację w przestrzeni i nagle zamiast do przodu jechała do tyłu, a to wymagało ponownego ustawienia jej kierunku względem nas.

Sphero2

Już tylko z podstawową aplikacją możemy znaleźć dla niej dużo kreatywnych zastosowań, od ganiania kota, poprzez wkurzanie małego dziecka, a skończywszy na wyścigach z drugą osobą posiadającą kulkę, wokoło korporacyjnych biurek. Wtedy przydaje się możliwość ustawienia kulce dowolnego koloru.

Sphero4

Jednak to nie wszystko. Sphero ma otwarte API, dzięki czemu deweloperzy mogą pisać aplikacje wykorzystujące kulkę w bardziej kreatywny sposób. Są gry wykorzystujące poszerzoną rzeczywistość, w których kulką musimy rozjeżdżać hordy Zombie, które chcą ją zjeść – choć czasem się mylą i zjadają zasilacz od MacBooka. Są gry zręcznościowe, gdzie ścigamy się kulką z czasem lub musimy ją jak najszybciej podnieść z ziemi. Są też programy, w których możemy programować ruch kulki i potem sprawdzać nasz program na wcześniej stworzonym torze. Jest też zupełnie oddzielna kategoria programów wykorzystujących Sphero jako kontroler. Dzięki wbudowanemu akcelerometrowi możemy wziąć kulkę w rękę i prawie jak w filmach sci-fi sterować za jej pomocą np. statkami kosmicznymi w grze. Dla każdego coś miłego, wystarczy w AppStore wpisać hasło Sphero lub skorzystać z listy aplikacji na stronie gosphero.com. Potem też przydaje się trochę pomyśleć i znaleźć dla kulki własne zastosowania – np. dokleić jej łopatki i zamienić w statek.

Sphero5

Ostatnimi czasy, zbyt wiele urządzeń nazywamy gadżetami. Smartfony to gadżety, zegarki to gadżety, scyzoryki to gadżety. Tymczasem nie spełniają one podstawowych wymagań podanej na początku definicji, czyli mają konkretne zastosowanie. Sphero jest po prostu kwintesencją gadżetu i niczego innego nie udaje. Jego funkcjonalność i użyteczność jest mocno dyskusyjna, ale właśnie w tym kryje się cała „fajność” tej kulki. Każdy, komu została choć odrobina gadżeciarza we krwi, od razu znajdzie dla niej 10 zastosowań tylko po to, aby uzasadnić zakup. Ja będę np. wkurzał kota. :)

Sprzęt do testów dostarczył sklep iCorner.pl.

Ocena iMagazine 6/6

– bo to jeden z nielicznych prawdziwych gadżetów na rynku.



0

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek.

norbertcala