iMagazine

Z wizytą w Bang & Olufsen

17/02/2014, 11:09 · · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 1/2014

Bang & Olufsen jest firmą wyjątkową z wielu powodów. Po pierwsze, ma prawie 90-letnią historię; po drugie, choć jest małą firmą, jest pionierem najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych; wreszcie po trzecie, pracownicy pracują tam po kilkadziesiąt lat. O tym wszystkim mogliśmy przekonać się osobiście podczas Bang & Olufsen International Media Tour 2013, na który redakcja iMagazine została zaproszona.

DSCF0060

Jest nam ogromnie miło, że nasza redakcja została wytypowana, aby reprezentować Polskę podczas tego spotkania. Jest to o tyle nobilitujące, że spotkania dla dziennikarzy odbywają się tylko dwa razy do roku i zaproszonych jest na nie nie więcej niż dziesięciu gości. To idealnie odzwierciedla charakter firmy – z jednej strony ekskluzywność, ale z drugiej strony szczególne traktowanie i dbanie o gości, takie samo jak o indywidualnych klientów. W tym roku razem ze mną byli jeszcze przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Turcji, Czech, Ukrainy, Rosji, Singapuru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

DSCF0092

Program spotkania B&O International Media Tour 2013 zajmował całe dwa dni i był bardzo napięty. Wszystko przez to, że B&O chciał nam pokazać i opowiedzieć jak najwięcej o swojej historii, ale też produktach i, co najciekawsze, produkcji. Nie było to kolejne nudne spotkanie, gdzie wyszedł ktoś w sali konferencyjnej i zrobił prezentację z PowerPointa. Tutaj mogliśmy niemalże dotknąć produktów na każdym etapie ich produkcji oraz, co chyba najważniejsze, mogliśmy praktycznie z każdą osobą porozmawiać – z projektantami, designerami, inżynierami dźwięku, chemikami z fabryki aluminium, szefami poszczególnych działów, nie wspominając o samym prezesie – z którym wywiad znajdziecie również w tym wydaniu iMagazine. Takie podejście do dziennikarzy nie jest standardowe. Jednocześnie jest to najlepsze, co może być, bo dzięki takim rozmowom, bezpośrednim w cztery oczy, można dowiedzieć się dużo więcej ciekawych rzeczy.

DSCF0089

Jak wspominałem, Bang & Olufsen jest firmą z długą historią. Została założona dokładnie 88 lat temu przez Petera Banga i Svenda Olufsena w Struer na północy Danii. Co ciekawe, firma nie zmieniła swojej siedziby praktycznie od początku, z tą różnicą, że ze zrozumiałych względów mocno się rozrosła. Do dziś o siedzibie B&O mówi się „farma” i faktycznie nowoczesny budynek biurowy sąsiaduje z polami, gdzie wypasane są owce – może to dziwnie zabrzmieć, ale wygląda to niesamowicie, jednocześnie podkreślając charakter miejsca i historię firmy.

Od samego początku B&O zajmowała się produkcją radiów. Potem doszły jeszcze telefony. Obecnie B&O koncentruje się na trzech grupach produktów:

  • B&O wytwarzającym najwyższej klasy audiofilski sprzęt audio oraz TV, a także – o czym niewiele osób pewnie wie – rozwiązania dla inteligentnych domów,
  • B&O Play to rozwiązania dla urządzeń mobilnych, a de facto dedykowane w 90% dla iPhone’ów i iPadów,
  • B&O Automotive, czyli „car audio”, ekskluzywne rozwiązania dla Audi, BMW, Aston Martina oraz Mercedesa AMG.

IMG_4192

B&O jak na dzisiejsze czasy jest niewielką firmą. Zatrudnia ok. 2 tysiące osób na całym świecie, z czego większość pracuje w Struer. Jak na dzisiejsze standardy, w realiach globalizacji i dużej konkurencji jest to naprawdę niewielka firma. Mimo swoich rozmiarów B&O to przede wszystkim bardzo rozbudowane R&D – z jednej strony najnowocześniejsze technologie, z drugiej dźwięk, a z trzeciej… chemia. Tak, chemia. Fabryka aluminium B&O jako jedyna na świecie opracowała i opatentowała sposób anodyzacji aluminium na kolor biały – do tej pory nie było to możliwe. Teraz, od odkrycia w B&O, wszyscy są zainteresowani wykorzystaniem tej technologii na czele z… Apple. Tak że jak w niedalekiej przyszłości, gdy będziecie brali do ręki białe iPhone’y lub iPady, to będziecie już widzieli, w jaki sposób powstały.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie również koncepcja stanowiska „Tonmeister”. Geoff Martin jest… muzykiem. Od niego zależy, jak grają wszystkie głośniki w B&O. To on dyktuje inżynierom, co i jak mają zrobić, aby poszczególne produkty odpowiednio grały. Geoff, swoją drogą niesamowity showman, ma chyba najciekawsze „biuro”, jakie widziałem – salę w kształcie sześcioboku o wysokości kilkunastu metrów. Dźwięk w niej rozchodzi się w sposób idealny.

TheCubeBLa5Hi02

Wspominałem o jeszcze jednej kwestii, która wyróżnia B&O na tle innych firm – pracownicy. Ludzie w B&O pracują po kilkadziesiąt lat. To nie żart. Poznaliśmy kilkoro, którzy mają staż po 30-40 lat. To jest wyjątkowe. Ale z drugiej strony widać, jak jest to zgrany i rodzinny zespół. O wszystkich pracownikach ze stażem poniżej 10 lat mówi się żartobliwie „newcomers”, czyli nowi.

Bardzo ciekawym punktem wyjazdu była wizyta w muzeum miasta Struer, gdzie jest stała ekspozycja B&O. De facto 2/3 muzeum to jest muzeum B&O. Można w nim zobaczyć wszystkie produkty, które były produkowane na przestrzeni lat.

Muszę jeszcze wspomnieć o zakwaterowaniu. Mieszkaliśmy z XVI-wiecznym zamku Nørre Vosborg, genialnie odrestaurowanym, oczywiście ze sprzętem B&O w pokojach. Jedną z przewidzianych dla nas atrakcji była tradycyjna duńska kolacja wigilijna. Bardzo mnie zaskoczyło, jak okazało się, że główne danie to kaczka pieczona z jabłkiem w buraczkach – przyznam się szczerze, że inaczej do tej pory odbierałem Duńczyków, a tu proszę – tyle mamy ze sobą wspólnego.

IMG_4193

Drugi dzień spędziliśmy w Kopenhadze. Odwiedziliśmy sklep flagowy B&O oraz mieliśmy spotkanie z projektantem Torstenem Valeurem. To z jego studia wyszły wszystkie najbardziej znane produkty B&O. Co ciekawe, jest to firma zewnętrzna, która za każdym razem wygrywała przetargi na projekty dla B&O, najpierw pod skrzydłami Davida Lewisa, a po jego śmierci właśnie Torstena Valeura. Rozmowa z nim była bardzo ciekawa i inspirująca.

A1297988

Bang & Olufsen International Media Tour 2013 był świetną okazją, aby zobaczyć firmę od środka. Zobaczyć i poznać ludzi, dzięki którym to, co widzimy i słyszymy, tak a nie inaczej wygląda i gra. Takie spotkania w zupełnie innym świetle stawiają produkty, z którymi obcujemy na co dzień, bo dzięki nim wiemy, że nic nie jest dziełem przypadku.

Więcej na temat naszej wizyty w siedzibie Bang & Olufsen możecie usłyszeć w podcaście Nadgryzieni, w odcinku 142 – zapraszamy.

0

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii, dobrej kuchni, swojej żony oraz synów - Franka i Leona. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o