SwitchEasy Tanks – zewnętrzna bateria

26/04/2014, 09:44 · · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 12/2013

W moje ręce wpadła jakiś czas temu zewnętrzna bateria – SwitchEasy Tanks. Do tej pory miałem tylko styczność z bateriami/obudowami, dlatego zaciekawiony przystąpiłem do testów tego urządzenia.

SwitchEasy Tanks występuje w dwóch wariantach: białym i czarnym. Do mnie trafił ten pierwszy. Wygląd tej baterii jest bardzo ciekawy. Moje pierwsze skojarzenie to moduł napędowy od USS Enterprise ze Star Treka. Biała obudowa posiada szare, gumowane elementy – na końcach wypustek, a także na spodzie, dzięki czemu plastik baterii nie będzie się rysował, a do tego zapewni stabilną pozycję. Rozmiar tego urządzenia jest bardzo kompaktowy, co pozwoli znaleźć zawsze dla niego miejsce w torbie.

Tanks posiada dwa wejścia – mini USB do ładowania baterii oraz USB dla urządzeń, które chcemy ładować. Natężenie prądu wychodzącego to 2,1 A, co zapewnia szybkie ładowanie. Pojemność akumulatora to 6000 mAh, czyli nieco ponad 4 razy więcej niż pojemność baterii iPhone’a 5, która wynosi 1440 mAh. O stanie baterii informują nas 4 LED-y u góry urządzenia.

Proces ten udało mi się powtórzyć łącznie 3 razy i jeszcze zostało na kawałek czwartego ładowania!

Skoro sprawy techniczne mamy już za sobą, czas przejść do wrażeń. Krótki czas po otrzymaniu tej baterii do testów miałem okazję wypróbować ją w praniu. Akurat wyjeżdżałem na 3 dni z domu. Pierwszy raz, gdy podłączyłem Tanks do mojego iPhone’a i odszedłem na jakiś czas zająć się innymi sprawami, przeżyłem chwile grozy. Telefon nic a nic się nie naładował. Myślałem, że wystarczy go podłączyć i wszystko będzie samo działało (bo przecież instrukcji obsługi nie chciało mi się czytać). Jak się jednak okazało, do rozpoczęcia procesu ładowania wymagane jest wciśnięcie przycisku znajdującego się poniżej diod. Karmienie baterii się rozpoczęło i w bardzo szybkim tempie na ekranie telefonu znowu widniało 100% energii. Taki proces udało mi się powtórzyć łącznie 3 razy i jeszcze zostało na kawałek czwartego ładowania! Biorąc pod uwagę, że nic specjalnie nie wyłączałem w iPhonie, to uważam, iż taki wynik jest więcej niż zadowalający.

Do gustu przypadła mi jeszcze jedna cecha SwitchEasy Tanks. Otóż zazwyczaj, czy to ładując przez oryginalną ładowarkę, czy przez większość baterii, po osiągnięciu 100% naładowania prąd nadal płynie do telefonu, podtrzymując stan baterii. W takim wypadku trzeba pilnować zewnętrznych akumulatorów, żeby je odłączyć po pełnym naładowaniu. Z Tanks jest inna sprawa. Po „zaTankowaniu” do pełna urządzenie się rozłącza, nie tracąc skumulowanej energii. Właśnie dzięki temu udało mi się tyle razy naładować swój telefon.

Kiedy wszelkie siły życiowe zostały już wyssane z akumulatora, przyszedł czas na jego naładowanie. Tutaj należy się uzbroić w cierpliwość. W zależności bowiem, do jakiej ładowarki podłączymy tę zewnętrzną baterię, tak długo zajmie proces jej napełnienia. A musimy mieć stale w pamięci fakt, że naładować musimy 6000 mAh. Nawet przy ładowarce od iPada trwało to dobre kilka godzin, nie wspominając o jakiejś słabszej, gdzie cała noc nie wystarczyła do naładowania.

SwitchEasy Tanks to bardzo ciekawie wyglądająca, elegancka, kompaktowa i pojemna bateria zewnętrzna.

Podsumowując, SwitchEasy Tanks to bardzo ciekawie wyglądająca, elegancka, kompaktowa i pojemna bateria zewnętrzna. Do tego jest w miarę (jak na taki sprzęt) przystępnej cenie – 259 zł. Jeśli często podróżujecie, to warto zastanowić się nad kupnem tego urządzenia.

Ocena: 5/6

• Design: 5

• Jakość wykonania: 5

• Oprogramowanie: n/a

• Wydajność: 6

Producent: SwitchEasy

Dystrybutor: Forcetop

Cena: 259 zł



0

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, nałogowy gracz ARK: Survival Evolved. Redaktor iMagazine.pl.