Co z iPhone’em 6c?

12/08/2015, 15:43 · · · 0

We wrześniu 2013 roku Apple pokazało pierwszego iPhone’a z serii c – model 5c. Literka w nazwie oznacza „color”, a sam telefon był delikatnie zmodyfikowanym iPhone’em 5. W tym roku jego miejsce na półce w Apple Store dobiega końca. Czy coś go zastąpi?

Dzisiaj 5c to najtańszy iPhone w ofercie. Mieszkańcy USA dostają go za darmo w dwuletnim abonamencie, dzięki czemu mogą oszczędzić kilkaset dolarów na zakupie telefonu. Jednak cena to nie jedyny wyznacznik – jest to jedyny telefon w ofercie Apple, który jest dostępny w żywych kolorach, oferując odejście od nudnego szarego, srebrnego czy złotego.

Jak wcześniej pisałem, 5c zniknie za niedługo z oferty. Zastąpi go mocniejszy brat 5s, który ma nowszy procesor, lepszy aparat oraz czytnik Touch ID. Niestety, wraz z tym wydarzeniem znikną charakterystyczne barwy. Tak, model 6s ma oferować nową wersję kolorystyczną, ale będzie to po prostu kolejna wariacja nudnego złota. Zero polotu, zero zabawy.

Dotychczas wszystkie raporty negowały informację, jakoby Apple miało w tym roku pokazać również następcę 5c. Mówiło się o tym samym telefonie wyposażonym w podzespoły z 5s, a także ze wsparcie dla Apple Pay oraz Touch ID. Mówiło się o tańszej wersji „szóstki”, która przygarnęłaby przydomek „c”.

Nowe światło na sprawę rzucił Evan Blass, który wczoraj udostępnił wymownego Tweeta:

Pisze on, że iPhone 6s, 6s Plus oraz 6c pojawią się w tym samym terminie. Czym byłby wtedy ten iPhone 6c? Tutaj Evan milczy. Moim zdaniem zobaczymy w tym roku iPhone’a 6, który będzie dostępny w tych samych kolorach, w jakich można kupić dzisiaj nowe iPody (czyli gwiezdna szarość, srebrny, złoty, niebieski oraz różowy).

Oczywiście, to tylko moje spekulacje, jednak mam nadzieję, że się potwierdzą. Na model 5c za każdym razem patrzę z uśmiechem i gdyby nie różnica technologiczna, ten telefon od dawna byłby w mojej kieszeni. Kolorowa „szóstka” mogłaby w końcu spełnić tę potrzebę posiadania kolorowego smartfona. Byle do września!



0

Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel