iMagazine

Odliczanie do „Przebudzenia Mocy” – wspominamy „Powrót Jedi”

17/12/2015, 14:45 · · · 0

Po porażce na Hoth, a potem w Mieście Chmur Rebelia podniosła się bardzo szybko. Już w rok po tych tragicznych wydarzeniach szykowali się do kolejnego dużego ataku na Imperium, ale wcześniej musieli odbić swojego generała z rąk pewnego Hutta.

Całość jednak zaczyna się od ujawnienia co przez ostatnie lata robiło Imperium: budowało drugą Gwiazdę Śmierci. Prace nad nią zostały wzmożone, gdy okazało się, jak szybko pierwsza została zniszczona przez Rebeliantów. Tymczasem Luke, Leia, Chewie, Lando oraz droidy starają się uwolnić Hana Solo z pałacu Jabby na Tatooine, gdzie bohater przebywa zamrożony w karbonicie. Skomplikowana akcja kończy się powodzeniem. Skywalker wraca na Dagobah, gdzie obiecał dokończyć trening u Yody, zaś czwórka zjednoczonych przyjaciół udaje się do bazy Sojuszu, gdzie trwa rozpracowywanie najnowszej zdobyczy wywiadu. Wielu Bothan zginęło, by dostarczyć plany nowej Gwiazdy Śmierci, której budowy dopatruje osobiście sam Imperator. Niszcząc stację bojową pozbędą się również strasznego tyrana. Nie zauważają jednak, że wszystko idzie jakby zbyt łatwo.

„Powrót Jedi” to szczyt kumilnacyjny i coś, co wygląda jak rozwiązanie przygody rozpoczętej w knajpie Mos Eisley na Tatooine cztery lata wcześniej. Sam tytuł zwiastuje bardzo dużo, przepowiadając niejako rozwój wydarzeń. Dla mnie jednak ważniejszy jest sposób, w jaki tytułowy Jedi powraca. Luke Skywalker za każdą cenę chce nawrócić Dartha Vadera na jasną stronę Mocy, będąc gotowym poświęcić nawet swoje życie, stawiając czoła Imperatorowi. Sprawnie korzysta z nauk Yody, aby przeciwstawić się Sithom, a jednocześnie ukryć informacje, które mogą być wykorzystane przeciwko niemu. Jego determinacja i altruizm sprawiają, że wreszcie staje się rycerzem Jedi, a – jak mówili jego mistrzowie – tylko „pełnoprawny” Jedi jest w stanie przezwyciężyć ciemną stronę.

Pozostaje pytanie, co stało się dalej? Czy wydarzenia w „Powrocie Jedi” to faktycznie koniec problemów, które trapiły Galaktykę? Tego możemy przekonać się już jutro oglądając „Przebudzenie Mocy”. Wszystko wskazuje na to, że mimo zwycięstwa jednej ze stron konflikt trwał nadal. Tylko to już temat na kolejną historię.


Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel

Dodaj komentarz