ADATA i-Memory UE710

30/09/2016, 11:56 · · · 0

Gdy mam łączność z Wi-Fi, wszystkie dane przesyłam przez AirDrop bądź chmurę. Jeśli jednak mam tylko zasięg sieci komórkowej i na dodatek nie jest to nawet 3G, taki sposób transferu danych przestaje być oczywisty.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 8/2016


Popularność pendrive’ów do smartfonów pokazuje, że wiele osób wciąż polega na fizycznych nośnikach danych i to nawet wtedy, gdy korzysta z urządzeń mobilnych, teoretycznie niedostosowanych do współpracy z takimi akcesoriami. Moje doświadczenie z wyjazdów i pracy w terenie dało mi do zrozumienia, że mają one sens – nie zawsze mogę polegać na szybkim połączeniu z siecią, jest ono bardzo drogie bądź nie ma go wcale. W takich sytuacjach najprostsze rozwiązania są najlepsze, a ADATA wprowadziła do oferty właśnie tego typu urządzenie – pendrive’a, który ma zarówno złącze USB-A, jak i Lightning, pozwala więc na łatwą i szybką wymianę danych pomiędzy komputerem a smartfonem. Przynajmniej teoretycznie. Urządzenie ma bardzo prostą, prostokątną obudowę, ta jednak nie robi dobrego wrażenia. Zastosowany plastik jest kiepskiej jakości, błyskawicznie powstają na nim rysy, ponadto wydaje się bardzo cienki i nietrwały. Pendrive jest też dość duży, sprawia wrażenie wręcz pustego w środku. Jest za to płaski i lekki – to już niewątpliwe zalety.

ue710_45-32-01

Aplikacja obsługująca pendrive’a instaluje się automatycznie po podłączeniu go do urządzenia (trzeba oczywiście potwierdzić jej pobranie z App Store), a jeśli mamy ją już zainstalowaną, to po każdym podpięciu nośnika włącza się po potwierdzeniu wyskakującego komunikatu. Program nie jest skomplikowany, wydzielono w nim sekcję pamięci wewnętrznej oraz zewnętrznej wraz z podsumowaniem miejsca w każdej z nich. Niestety, zabrakło integracji z iCloud Drive czy Dropboxem, wprowadzonej jako integralna część systemu w iOS 9. To akurat spora wada, znacznie spowalniająca i utrudniająca przenoszenie plików. Zaletą jest natomiast integracja z menu udostępniania w systemie, choć nie pozwala ono na dodanie każdego pliku. Nie da się na przykład skopiować bezpośrednio do aplikacji pliku z rozszerzeniem DWG (czyli pliku rysunku CAD), trzeba go najpierw spakować. Podobnie jest z każdym innym nieobsługiwanym formatem. Aplikacja ma wyszczególnione sekcje zdjęć, muzyki, filmów i dokumentów oraz menedżer wszystkich plików. Katalogi multimediów otwierają się wolno, najprawdopodobniej z powodu każdorazowego przeszukiwania pamięci pod kątem odpowiednich danych. Program umożliwia prosty podgląd multimediów, czyli całkiem sprawne przeglądanie zdjęć, odsłuch muzyki czy oglądanie filmów. Nagrania w 1080p i w formacie .mp4 znajdujące się na nośniku są odtwarzane na iPadzie płynnie, ale 4K, wbrew deklaracjom producenta, nie działa dobrze. Zatrzymuje się co kilka klatek, w praktyce nie da się go zatem oglądać (test wykonałem na dokładnie TYM pliku). Dość ubogie możliwości odtwarzania nie są problemem, okrojone do minimum zarządzanie plikami jednak przeszkadza – zdecydowanie brakuje możliwości spakowania bądź rozpakowania archiwum .zip oraz choćby prostych skrótów i gestów do zaznaczania czy przenoszenia plików. Aplikacja ma też problem z wielopoziomowymi katalogami: wejście w więcej niż kilka podfolderów skutkuje brakiem możliwości powrotu do katalogu znajdującego się najwyżej. Zdarza jej się ponadto wyłączyć, gdy pendrive zostanie odłączony.

ue710_18

Urządzenie ADATA korzysta ze standardu USB 3.0, dzięki czemu wymiana danych z komputerem jest szybka. Przetestowałem transfer na pakiecie małych plików (37 elementów o łącznym rozmiarze 1 GB) oraz na dużym, pojedynczym pliku (o rozmiarze 1,84 GB). Test przeprowadziłem na MacBooku z 2015 roku z podstawowym SSD 256 GB, korzystając z oryginalnego adaptera USB-C do USB-A Apple. Jako urządzenie z iOS wykorzystałem iPada Air 2. Pendrive podczas testu był w formacie FAT32. Najpierw sprawdziłem, jak urządzenie radzi sobie z komunikacją z Makiem. Transfer danych z komputera na nośnik w przypadku pakietu małych plików trwał 44 sekundy, natomiast duży plik był kopiowany aż 6 minut i 18 sekund. W drugą stronę małe pliki skopiowały się w zaledwie 6 sekund, skopiowanie dużego pliku z pendrive’a na dysk Maka trwało natomiast 1 minutę i 12 sekund. Różnica w prędkości zapisu i odczytu w zależności od wielkości plików jest olbrzymia, a transfer danych między nośnikiem ADATA a iPadem tylko ją potwierdził. Skopiowanie dużego pliku z pendrive’a na iPada trwało aż 32 minuty i 7 sekund (przypominam, to pojedynczy plik o wielkości niespełna 2 GB!), natomiast transfer małych plików trwał jedynie 34 sekundy i 7 sekund. Kopiowanie danych z iPada na nośnik wypadło tylko odrobinę lepiej – tu transfer dużego pliku zajął 30 minut i 8 sekund (przy czym przez pierwsze 10 minut aplikacja wyglądała na zawieszoną, pasek postępu pojawił się dopiero po tym czasie). Z małymi plikami było już lepiej, ich kopiowanie trwało 1 minutę i 12 sekund. Nie są to powalające wyniki, a na pewno nie zadowolą tych osób, które pracują na dużych plikach.

ue710_12

Z pendrive’ami do iOS mam bardzo zróżnicowane doświadczenie. System jest ograniczony, przez co urządzenie każdego producenta wymaga innej aplikacji – nie można wybrać tej, która najbardziej nam odpowiada. ADATA zawodzi jednak nie tylko pod względem zbyt uproszczonego oprogramowania, ale i słabej obsługi dużych plików. Dla wielu osób to właśnie możliwość transferu dużej ilości danych jest argumentem decydującym o zakupie pendrive’a i używaniem go zamiast chmury. O dziwo, z małymi plikami urządzenie radzi sobie świetnie – jeśli wiecie, że to głównie na nich będziecie pracować, a prosta aplikacja Wam wystarczy, będziecie zadowoleni. Pozostali z Was mogą się jednak srogo zawieść.



0

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac