iMagazine

Jimmy Iovine zdradza przyszłość Apple Music w iOS 11

27/04/2017, 20:39 · · · 0

Dzisiaj pojawił się ciekawy wywiad z Jimmym Iovinem na łamach Bloomberga, który zdradza kilka ciekawostek z przyszłości Apple Music w iOS 11.

Jimmy zdradził, że stara się, aby Apple Music stało się domem równocześnie dla zespołów bez umów z wytwórniami, jak i dla wszelkiej maści treści wideo. Lucas Shaw podpowiada, że związek Apple Music z wideo może być tymczasowy, ale jeśli odniesie sukces, to firma włoży w ten projekt większe pieniądze.

Wiemy już o Carpool Karaoke od dawna, chociaż jeszcze nie zadebiutował, oraz o Planet of the Apps. W planach rzekomo jest też kilka filmów dokumentalnych, a w sumie do dziesięciu oryginalnych serii przed końcem roku. Jimmy nie zdradził Lucasowi żadnych szczegółów, ale plotki mówią, że będzie poruszona tematykę dwóch wytwórni – Bad Boy Records i Cash Money Records – oraz producenta muzycznego Clive’a Davisa. Ponoć Iovine rozważa również drugą część opera rapowej Trapped in the Closet R. Kelly oraz program bazujący na życiu Dr. Dre. Z wywiadu dowiadujemy się też, że Iovine nie będzie spieszył się z rozwijaniem wideo w Apple Music – chce to robić krok po kroku, bo „nie wie jak to zrobić szybko” – oraz że dopiero co wrócił z imprezy urodzinowej Jony’iego Ive’a w UK.


Nie siedzę w tym biznesie, który jest obecnie zdominowany przez YouTube’a i Netflix, ale wiem, co lubię oglądać. Platforma Google’a oferuje jedynie garstkę programów, które mnie interesuję – jedną z lepszych jest Last Week Tonight with John Oliver – a zdecydowaną większość interesujących mnie treści znajduję na Netflixie, w tym również filmy dokumentalne. Nie wiem, czy Apple uda się dotrzeć do ludzi poprzez Apple Music – to program, którego raczej nie uruchamia się po to, aby w nim przebywać, ale po to, żeby włączyć muzykę i jej słuchać. Może się mylę, ale często się łapię na tym, że po prostu zapominam o tym, że mógłbym sobie znaleźć coś innego, nowego do posłuchania – być może to kwestia przyzwyczajenia do faktu, że kiedyś kupowało się muzykę, a nie streamowało, mając dostęp do pełnego katalogu. Staram się w każdym razie przekazać, iż uważam, że Apple Music będzie miało bardzo długą i trudną drogę przed sobą. Gdybym nie był ich subskrybentem, to wątpię, abym dołączył dlatego, że pojawiło się pięć lub dziesięć filmów w ofercie do końca 2017 roku. To za mało. Gdyby mieli coś kalibru Game of Thrones, House of Cards lub setek innych seriali czy filmów, to już prędzej… ale musiałoby być tego znacznie więcej niż dziesięć produkcji rocznie.

Przekonałoby mnie natomiast co innego: podniesienie ceny dwukrotnie (z 5 na 10 EUR lub z 8 na 16 przy rodzinnych kontach), aby mieć dostęp do wszystkich filmów z biblioteki iTunes Movies…

źródłoBloomberg


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz