Creative Sound BlasterX Kratos S3

13/05/2017, 21:07 · · · 0

Wymagania graczy względem sprzętu audio są na tyle odmienne od potrzeb zwykłych użytkowników, że powstają dla nich całe rodziny produktów. Creative, specjalizujący się w takich urządzeniach, stworzył zestaw głośników, z którymi gra się faktycznie lepiej.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 3/2017


Od kilku lat używam głośników 2.1 Creative T4 Wireless, czyli zestawu składającego się z dwóch satelitów oraz mocnego subwoofera. Zapewniają one szeroką scenę, sporą szczegółowość dźwięku i ogromne pokłady basu regulowanego osobnym pokrętłem. Zestaw Kratos S3 bardzo mi je przypomina, choć jest nieco mniej skomplikowanym rozwiązaniem. Głośniki mają kanciastą bryłę, satelity osłonięto metalową siatką z błyszczącą obwódką, a także opatrzono logiem marki Sound BlasterX, trafiło ono też na subwoofer. Wzornictwo jest proste, choć nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś nazwał je nudnym. Fakt – nie ma w nim nic przebojowego, ale dzięki temu pasuje praktycznie do wszystkiego (mnie to bardzo odpowiada).

Głośniki łączą się ze sobą i z innymi urządzeniami wyłącznie przewodowo, sterowanie umieszczono na jednym z satelitów, do podłączenia źródła dźwięku służy natomiast mini Jack. Kontrolowanie brzmienia z poziomu głośników ogranicza się do pokrętła głośności będącego jednocześnie wyłącznikiem, a także pokrętła regulującego natężenie niskich tonów na subwooferze. Wolałbym, by również znalazło się na satelicie, a tym samym nie musiałbym sięgać do ustawionego pod biurkiem głośnika niskotonowego. Korzystałem z niego za każdym razem, gdy zamiast grania decydowałem się na oglądanie filmu (i odwrotnie), wolę bowiem grać z mniejszą ilością niskich tonów. Obok włącznika znalazło się gniazdo mini Jack do podpięcia słuchawek, odpada więc konieczność przepinania ich na zmianę z głośnikami, jeśli mamy tylko jedno wyjście audio w komputerze.

Choć teoretycznie głośniki stworzono dla graczy, to są one zaskakująco wszechstronne. Doskonale sprawdzają się podczas słuchania radia i podcastów, czyli tam, gdzie istotne jest dobre brzmienie mowy, a dzięki szerokiej scenie i mocnemu podbiciu basu dają sobie radę również w filmach. Creative wcale nie przesadza, podkreślając, jak dobrze odwzorowują przestrzeń – głośniki ustawione w odpowiedniej odległości od monitora i gracza potrafią przekazać bardzo dokładnie, z którego miejsca dochodzi dźwięk. Odtwarzanie muzyki również wychodzi im nieźle, choć bardzo trudno było mi wyregulować niskie tony tak, aby nie dudniły, ale jednocześnie dobrze oddawały brzmienie bębnów. Góra również wydaje się niewystarczająco szczegółowa, nie mam natomiast żadnych uwag co do pasm środkowych. Dobrą informacją jest to, że brzmienie jest podobne, zarówno przy niskiej, jak i wysokiej głośności, z powodzeniem więc można korzystać z nich nawet wieczorem, gdy inni domownicy śpią.

Kratos S3 pokazują swoją moc dopiero podczas grania. Creative opracował nie tylko sprzęt, którego charakterystyka brzmienia świetnie podbija odgłosy otoczenia, najistotniejsze podczas sieciowych rozgrywek, ale też stworzył oprogramowanie, dzięki któremu jest możliwa zmiana sposobu odtwarzania dźwięku przez głośniki. Oprogramowanie jest dostępne niestety tylko na Windowsa, ale gry na OS X to wciąż nisza, która nie przyciąga na tyle dużo osób, by producent zdecydował się na rozwijanie aplikacji również na tę platformę. BlasterX Acoustic Engine pozwala dostosować głośność poszczególnych tonów oraz mowy, ma też wydzielone tryby dla poszczególnych rodzajów gier. Możliwe jest też włączenie efektów dźwiękowych, te jednak nie są już tak przydatne. Większość czasu z zestawem spędziłem jednak na graniu na PlayStation 4, a więc bez możliwości kontrolowania brzmienia. Nie odczuwałem przez to specjalnego dyskomfortu, standardowe ustawienia sprawdzają się bowiem świetnie we wszystkich gatunkach gier, a różnice, jakie uzyskujemy dzięki oprogramowaniu, są odczuwalne jedynie w barwie, ale już nie w odwzorowaniu przestrzeni.

 

Już pierwsze minuty rozgrywki z podłączonymi głośnikami Kratos S3 uświadomiły mi, jak duża jest różnica pomiędzy standardowym nagłośnieniem a tym, które przeznacza się dla graczy. Tu priorytetem jest precyzyjnie odwzorowana przestrzeń oraz podbicie średnich tonów, a nie uzyskanie możliwie najbardziej realistycznego brzmienia. Nie bez znaczenia okazuje się też osobne pokrętło do regulacji basu – możliwość wyciszenia go w niektórych grach i podbicia go w innych znacznie ułatwia rozgrywkę. Warto to sprawdzić samemu, zwłaszcza że relacja ceny do jakości tego zestawu jest doskonała.

0

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac