iMagazine

Bezpieczny laptop – Bumper Sleeve Case

23/06/2017, 10:04 · · · 0

Jak niektórzy z Was wiedzą, sporo podróżuję. Zabezpieczenie mojego MBP 13’’ jest znaczącym elementem przygotowań do każdej podróży – czy to samolotem, pociągiem, czy prostego przemieszczania się paryskim metrem, warszawskim rowerem miejskim lub pieszo, po Krakowie.

Gdy zobaczyłam WIWU Bumper Sleeve Case designed by Gearmax, pomyślałam: „Ach, to tylko kolejny domek na laptopa”. Domek – bo tak nazywam te etui, skórki itd., jednym słowem case’y, w których laptopy bezpiecznie odpoczywają po trudach pracy ze mną.

Jest ładny, nie powiem. Spodoba się i mężczyźnie, i kobiecie, wykonany z lekko połyskującego sztucznego tworzywa na zewnątrz. Egzemplarz, który trafił w moje ręce, jest srebrzysto-szary, ale są też czarne i nie obraziłabym się za różowy. Wielką zaletą są wypukłe plisy tworzące atrakcyjny wzór – to nie tylko estetyczna strona opakowania, ale i ochrona przed wysunięciem się z ręki. Plisy blokują wyślizgiwanie się z rąk opakowania z laptopem w środku i skutkiem tego, czyli upadkiem. Brawo, znakomity pomysł. Dotychczas używane przeze mnie etui na laptopa nie miały takiego prostego, a skutecznego „haka”.

Dodatkowym zabezpieczeniem jest plastikowa osłona na brzegi i rogi. Zgodnie z którymś prawem Murphy’ego laptop upadając, zawsze uderzy kantem o beton. Obejrzyjcie urządzenia, które kiedyś zaliczyły glebę: gwarantuję, że mają obite rogi lub ranty (oszczędzę Wam widoku takiego uszkodzenia jednego z moich laptopów – to zbyt drastyczny widok). Po założeniu Bumper Sleeve Case możecie mieć sporo pewności, że te wrażliwe elementy zostaną nienaruszone.

Wnętrze tego domku jest… cudowne. Zamiast włożyć do niego laptopa, wkładam rękę i gdyby nie to, że w Krakowie panuje ostatnio tropikalna pogoda, to tak bym zasnęła, jakby gładząc misia. Wyściółka ze sztucznego futerka nie została jednak zrobiona specjalnie dla mnie. Chodzi o to, by na drogocennym urządzeniu nie powstała żadna ryska. Fantastyczne.

To nie koniec zalet testowanego etui na laptopa. Materiały, z których go wykonano, nie tylko zamortyzują uderzenie, jeśli do niego dojdzie, ale również ochronią sprzęt przed wypadnięciem. Ileż to razy zdarzyło się (oczywiście nie Wam, drodzy czytelnicy), że „ktoś” nie zasunął do końca zamka pokrowca… Tu nie ma takiej opcji: nie ma zamka! Opakowanie samo się zamyka na magnes. Pomysł znakomity, kolejny duży plus dla projektanta.

Jest to wreszcie ochrona sprzętu przed deszczem czy znaczącym chłodem. Case jest nieprzemakalny, a dzięki wspomnianej wyściółce ze sztucznego futra niestraszne mu polskie mrozy. Wiadomo, że laptopy należy odpowiednio traktować, gdy temperatura spadnie poniżej 5 stopni Celsjusza. W takim pokrowcu zmartwienie jest jednak mniejsze o wpływ różnicy temperatur między ogrzewanym pomieszczeniem a chłodem na polu (tak, na polu, jestem z Krakowa i dobrze mi z tym).

Gdy czuję, że nie tylko mój MBP 13’’ jest dobrze zabezpieczony w Bumper Sleeve Case, zaczynam czuć, że i ja jestem bezpieczna. Jeśli włożę go do torebki (ach, te damskie torebki, do których wchodzi trzynastocalowy laptop…!), a torebkę – do schowka na bagaże w samolocie, to nie będę się martwić, jeśli przemieści się w czasie turbulencji. Nie zastanowię się nawet, kładąc laptopa na przednim siedzeniu w samochodzie przemierzającym dziurawe polskie drogi. I obawa nie zakłóci moich myśli, gdy włożę swój sprzęt do koszyka rowerowego. Jestem spokojna o sprzęt – zarówno jego fizyczne uszkodzenia, jak i ewentualną utratę danych. Jest tylko jedno „ale”.

Ten jakże ładny, praktyczny i świetnie wykonany domek na laptopa waży swoje. Nie mam, niestety, tak precyzyjnej wagi, by porównać jego wagę z aktualnie używanym skinem, ale wyraźnie czuję różnicę, gdy trzymam je oba w rękach. Różnicę – dodajmy – na niekorzyść „bumpera”. Co z tego – powiecie – skoro ceną za te gramy jest bezpieczeństwo laptopa? Ano to z tego, że na paryskim lotnisku Charles-de-Gaulle w Roissy niezbyt miła pani ma tak precyzyjną wagę i kasuje za wszystko, co wychodzi ponad 12 kg w całym bagażu podręcznym. Każde 10 dkg boli moją kieszeń – bo zamiast laptopa w takim pokrowcu mogłabym mieć w torebce na przykład zapas francuskich magdalenek.

Podsumowując, ten elegancki, estetyczny, eko-friendly pokrowiec na laptopy około 13’’ (maksymalnie 13,3’’) jest zdecydowanie moim typem, jeśli chodzi o zabezpieczenie sprzętu cennego i jeszcze cenniejszych danych na nim zarówno na co dzień, jak i w podróży. Wzbudza zarazem moje lekkie wahanie przy pakowaniu się na krótki wyjazd, z ograniczonym wagowo bagażem podręcznym. Polecam go jednak i tak. Zalety zdecydowanie przeważają nad jedyną niedogodnością, którą łatwo wyeliminować: wystarczy na wyjazd nie zabrać choćby dodatkowej pary butów.

Zalety:

  • estetyczny, elegancki wygląd
  • wysoka jakość wykonania
  • dobre zabezpieczenie sprzętu

★ GEARMAX VOYAGE BUMPER SLEEVE można kupić w ZGSklep.pl za 149zł →

0

Anna Gabryś

Byłam flecistką, wydawczynią, historyczką, muzealniczką. Jestem IT PM. Nie wiem, kim jeszcze zostanę. #piszęSobie #smartkultura #polszczyzna


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o