iMagazine

Prawie 65% rynku komercyjnych lotów kosmicznych należy do SpaceX

14/07/2017, 12:56 · · · 0
fot. SpaceX

Dziś w nocy Elon Musk wrzucił na Twittera bardzo ciekawy wykres pokazujący udziały w rynku poszczególnych krajów i firm w wynoszeniu komercyjnych ładunków w kosmos. Komercyjne ładunki to głównie satelity telekomunikacyjne dostarczające nam telewizję w wysokiej rozdzielczości, czy umożliwiające satelitarny dostęp do internetu.

Na wykresie mamy przedstawiony okres ostatnich 8 lat. SpaceX pojawia się dopiero w 2013 roku. Od tamtego czasu zdominowało rynek i obecnie, to właśnie firma Elona Muska wysyła prawie 65% komercyjnych ładunków. Najwięcej straciła Japonia, Chiny oraz Rosja. Dwa pierwsze kraje od 2017 nie wykonały komercyjnej misji. Natomiast udziały Rosji w rynku spadły z ponad 55% w 2010 do niecałych 5% w 2018 roku. Jedyny gracz na rynku, który utrzymuje w miarę stałą pozycję, to ESA, czyli nasza Europejska Agencja Kosmiczna.

Jak to zazwyczaj bywa przy publikacji takich danych, pojawia się masa pytań i niejasności. Jedną z nich wytknął Muskowi szef ULA (United Launch Alliance – konsorcjum Boeinga i Lockheed Martin). Chodzi o rzekomy miliard dolarów, który ULA dostaje od rządu USA co roku. Bez znaczenia czy lata w kosmos czy nie.

Nie wiemy dokładnie ile ULA dostaje pieniędzy w ramach tej umowy, ale w 2016 szef ULA wyjaśnił w wywiadzie dlaczego tak się dzieje i na co idą te pieniądze.

ULA ma kontrakt z United States Air Force (USAF – Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych), w ramach którego ULA dostaje rocznie około 800 mln dolarów (to ten rzekomy miliard). W ramach tej kwoty gwarantuje możliwość 12 startów dla USAF. Oczywiście wojsko nie musi z nich skorzystać. Może wysłać na orbitę jeden ładunek, a może wszystkie 12. Tak czy siak co roku płaci te 800 mln. Dodatkowo w tej kwocie nie ma ceny samej rakiety, tylko pełna obsługa, transport itd. Dlatego w praktyce do ceny rakiety trzeba doliczyć około $67 mln1. Oznacza to, że często nie opłaca się USAF wybrać tańszego SpaceX i wysłać ładunek za około $70 mln, bo i tak będą musieli zapłacić prawie tyle samo ULA, za niewykorzystany możliwość startu.

Taka umowa wydaje się mocno niekorzystna dla amerykańskiego podatnika, ale trzeba pamiętać o kilku ważnych czynnikach. Zwłaszcza przy wojskowych misjach. ULA ma wyższy odsetek udanych misji i gwarantuje te 12 startów w ciągu roku. SpaceX przy bardzo dużej liczbie komercyjnych lotów, może nie być w stanie fizycznie wysłać tylu ładunków dla wojska.

Na koniec pozostaje jeszcze jeden minus. ULA to konsorcjum dwóch firm działających w przemyśle zbrojeniowym – Boeing i Lockheed Martin. Od lat mocno związanych z wojskiem USA.

  1. 800 mln podzielone na 12.
0

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


Dodaj komentarz

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.