iMagazine

EmDrive – napęd, który przeczy prawom fizyki

10/10/2017, 21:30 · · · 0
fot. sciencealert

W 2001 roku, brytyjski inżynier Roger Shawyer, zaprezentował światu swój koncept silnika EmDrive. Urządzenia, które w teorii nie powinno działać, bo przeczy trzeciej zasadzie dynamiki Newtona, a w praktyce działa. EmDrive to napęd, który nie korzysta z żadnego paliwa i w przeciwieństwie do tradycyjnych, nie musi wyrzucać sprężonych gazów czy innych materiałów. Do działania EmDrive wymagany jest jedynie prąd elektryczny, a ciąg generowany jest za pomocą fal elektromagnetycznych.

Wielu naukowców nie wierzyło przez lata w działanie EmDrive. Dopiero w 2016 roku, zespół NASA opublikował wyniki swoich badań na ten temat. Na podstawie wytycznych Shawyer’a, zbudowali oni1 silnik i przeprowadzili testy. Okazało się, że urządzenie faktycznie działa, choć w teorii nie powinno. Jeszcze w tym roku NASA planuje przeprowadzić testy EmDrive w przestrzeni kosmicznej. Podobne testy zapowiedzieli również Chińczycy.

Tradycyjne silniki działające w przestrzeni kosmicznej potrzebują paliwa do wytworzenia ciągu. Paliwem zazwyczaj jest jakiś sprężony gaz. W przypadku silników jonowych jest to np. ksenon, którego jony rozpędza się przy użyciu pola magnetycznego do nawet 36 km/h i wyrzuca za silniki. Brak oporu w przestrzeni kosmicznej powoduje, że te pojedyncze jony są wystarczające do rozpędzenia satelity, lub niewielkiego statu do przyzwoitych prędkości. Minusem tego rozwiązania jest wymóg posiadania paliwa oraz energii elektrycznej, do stworzenia pola magnetycznego. W przypadku EmDrive wystarczy nam sama energia elektryczna.

EmDrive składa się jedynie ze źródła promieniowania mikrofalowego i komory rezonansowej2. Trzecia zasada dynamiki mówi nam, że aby silnik mógł odpychać się w jedną stronę, musi w przeciwną wypychać paliwo lub inny materiał. W przypadku EmDrive coś takiego nie zachodzi3, a silnik ten jednak generuje ciąg.

Napęd EmDrive pozwoliłby na budowę znacznie lepszych i tańszych satelitów i sond kosmicznych. Obecnie spory problemem jest utrzymanie satelitów na właściwej orbicie. Co jakiś czas muszą one korygować swoje położenie. W tym celu satelity posiadają silniki i spory zapas paliwa4. EmDrive pozwoliłby na wyeliminowanie konieczności zabierania paliwa. Wystarczyłaby tylko energia elektryczna z paneli słonecznych satelity. Gdyby EmDrive dysponował również wystarczająca mocnym ciągiem, mógłby być używany do dalekich lotów kosmicznych.

Grupa portugalskich naukowców, stara się rozwiązać zagadnę EmDrive. Opublikowali oni swoje dotychczasowe ustalenia. Wynika z nich, że istnieje możliwość, że EmDrive nie łamie zasad dynamiki Newtona, lecz korzysta z teorii fali pilotującej. Problem z tą teorią polega na tym, że do tej pory nie udało się potwierdzić jej słuszności. Możliwe jednak, że działający EmDrive, właśnie to zrobi.

  1. Naukowcy z NASA.
  2. Stożkowata komora, zamknięta ze wszystkich stron.
  3. Fale się nakładają i uderzają w spód komory rezonansowej.
  4. Paliwa musi wystarczyć zazwyczaj na około 10 lat.
0

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o