iMagazine

Sandisk

Tajemniczy start rakiety Falcona 9 w listopadzie

16/10/2017, 13:57 · · · 0
fot. SpaceX

Zazwyczaj przy startach rakiet wiemy, o której godzinie mają one mieć miejsce1, wiemy też skąd rakieta ma wystartować oraz na czyje zlecenie wykonywany jest lot. Znamy też orbitę na którą trafić ma ładunek oraz jakie jest przeznaczenie owego ładunku. Zdarzają się oczywiście misje dla NRO2 lub innych amerykańskich agencji rządowych. Wtedy nie znamy dokładnego przeznaczenia satelity wynoszonego na orbitę, ale wiemy przynajmniej, która agencja zamawia ten lot. W przypadku listopadowego startu Falcon 9 jest zupełnie inaczej.

Na 30 października, na godzinę 21:34 czasu polskiego, planowany jest start Falcon 9 z misją Koreasat-5A. Start ma mieć miejsce ze stanowiska startowego LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. Ładunkiem będzie południowokoreański satelita telekomunikacyjny. W czasie tej misji planowane jest lądowanie na autonomicznej barce „Of Course I Still Love You” na Oceanie Atlantyckim.

Po tej misji nastąpi 10 dniowa przerwa i kolejnym startem będzie… no właśnie. Start bez nazwy. O listopadowej misji Falcon 9 wiadomo tylko tyle, że ma wystartować 10 listopada ze stanowiska startowego LC-39A, a następnie ma nastąpić próba lądowania na platformie LZ-1 mieszczącego się nieopodal LC-39A.

Listopadowy start Falcona 9 z LC-39A wiąże się też z kolejnym przesunięciem startu Falcona Heavy. Dziewiczy lot rakiety składającej się z trzech połączonych Falconów 9 miał mieć miejsce w listopadzie. Jednak przed tym startem LC-39A musi przejść serię modernizacji i przygotowań do startu większej rakiety. Trzeba np. zainstalować dodatkowe instalacje do tankowania paliwa. Szacuje się, że takie pracę mogą potrwać nawet 60 dni. Jednak część z nich, SpaceX wykonało lub wykona w przerwach pomiędzy startami Falconów 9. Dlatego w rzeczywistości czas pomiędzy ostatnim startem Falcon 9 z LC-39A, a pierwszym lotem Falcon Heavy będzie krótszy niż wspomniane 60 dni. Jednak lot Falcon 9 10 listopada gwarantuje nam, że listopadowy termin startu Falcona Heavy nie będzie dotrzymany. Możemy też być pewni, że pierwsza połowa grudnia odpada. Realny jest okres po nowym roku. Jednak kilka dni temu, Gwynne Shotwell, dyrektor operacyjna SpaceX, powiedziała, że wciąż chcą wystrzelić pierwszego Falcona Heavy w tym roku.

Wracając jednak do tajemniczej, listopadowej misji Falcona 9. Wiemy, że lądowanie ma nastąpić na LZ-1. Oznacza to dwie możliwości. Albo ładunek ma trafić na niższą orbitę, albo jest na tyle lekki, że SpaceX spróbuje po raz pierwszy wrócić Falconem na ląd, a nie lądować na barce, po wyniesieniu ładunku na wyższa orbitę.

Pojawiają się gdzieniegdzie plotki, że w czasie tej misji, ładunkiem Falcona 9 ma być satelita Nemesis 3. Satelity Nemesis należą do NRO i służą do przechwytywania sygnału innych satelitów. Nemesis 1 trafił na orbitę w 2009 roku, a Nemesis 2 w 2014 roku. Możliwe, że w listopadzie, amerykańska agencja wywiadowcza dorobi się trzeciego satelity z rodziny Nemesis.

  1. Jeśli nie dokładnie, to znamy przynajmniej przedział czasowy.
  2. National Reconnaissance Office, czyli amerykańska agencja wywiadowcza.
0

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o