iMagazine

SpaceX podjęło próbę odzyskania osłon ładunku

23/02/2018, 16:28 · · · 0
fot. SpaceX

W czwartek o 15:17 z kalifornijskiej bazy Amerykańskich Sił Powietrznych w Vandenberg wystartowała rakieta Falcon 9 z misją PAZ. Satelita PAZ, to hiszpański satelita szpiegowski. Jednak to nie on był główną atrakcją tej misji. Poza nim w ładowni Falcona 9 znajdowały się dwie satelity MicroSat-2a i 2b. To pierwsze urządzenia, które mają wejść w skład konstelacji Starlink. Ta ogromna sieć niewielkich satelitów, ma liczyć kilka tysięcy urządzeń i dostarczać stały i szybki internet w każdy zakątek naszego globu.

Po wykonanej misji, pierwszy stopień Falcona 9 nie podejmował próby lądowania. Był to stary model Block 3, który był już raz użyty w sierpniu 2017 roku. SpaceX chce się pozbyć tych starszych wersji Falcona 9 przed wprowadzeniem do użycia Falconów 9 Block 5. Nowe modele powinny wejść do użytku pod koniec pierwszego kwartału tego roku. Dlatego w najbliższym czasie wzrośnie liczba misji, w czasie których SpaceX nie będzie odzyskiwać pierwszego stopnia rakiety.

Po separacji pierwszego stopnia rakiety, drugi stopień odpala swój silnik i odczepia osłony ładunku. Znajduje się już on poza Ziemską atmosferą, więc ładunek nie musi być osłaniany. Do tej pory osłony ulegały spaleniu w atmosferze, a ich resztki spadały do oceanu. Takie osłony kosztują około 1,5-2 mln dolarów. Dlatego utrata ich nie do końca podobała się Elonowi Muskowi. SpaceX postanowiło coś z tym zrobić. W tym celu przygotowali specjalny statek „Mr. Steven”. Posada on dużą siatkę, w którą ma łapać spadające osłony ładunku.

Oczywiście przed takim łapaniem osłon, musiały zostać one specjalnie przygotowane. SpaceX wyposażyło je w dodatkowe osłony termiczne, aby wejście w atmosferę ich nie uszkodziło. W czasie czwartkowej misji, podjętą pierwszą próbę łapania spadających osłon. Operacja nie do końca się powiodła. Osłona wpadła do oceanu kilkaset metrów od statku, ale nie uległa większym uszkodzeniom. SpaceX będzie podejmował kolejne próby złapania osłon.

Wróćmy na chwilę do satelitów SpaceX. Sieć Starlink ma zapewnić SpaceX spore zyski, dlatego w najbliższym czasie możemy się spodziewać wynoszenia na orbitę kolejnych satelitów tego typu. SpaceX będzie to robić najprawdopodobniej razem z innymi ładunkami. Gęsta sieć takich satelitów pozwoli na zaoferowanie taniego i szybkiego internetu w każdym miejscu na Ziemi. Już dziś wiadomo, że w przyszłości samochody Tesli będą korzystać z tego internetu w celu pobierania aktualizacji oprogramowania czy danych dla nawigacji.

Czwartkowy start to nie jedyna misja SpaceX w tym tygodniu. Na niedzielę, na godzinę 18:35 czasu polskiego, zaplanowano start Falcona 9 z misją HISPASAT 30W-6. HISPASAT to satelita telekomunikacyjny, który ma zastąpić obecnie działającego Hispasat 1D. Start nastąpi ze stanowiska LC-40 w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. Falcon 9 użyty w czasie tej misji to wersja Block 4. Rakieta ta nigdy wcześniej nie wynosiła ładunku w kosmos. Pomimo dużej masy satelity – ponad 6 ton i wyższej orbicie, SpaceX najprawdopodobniej zdecyduje się na próbę lądowania na autonomicznej barce „Of Course I Still Love You” na Atlantyku.

0

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o