iMagazine

Mobile World Congress i… Formuła 1

28/02/2018, 22:50 · · · 0

Tegoroczna edycja targów Mobile World Congress w Barcelonie jest pierwszą, w której mam okazję uczestniczyć. Rolę nowicjusza postrzegam jednak bardzo pozytywnie, między innymi dlatego, że pośród tysięcy firm, uczestników oraz dziennikarzy z całego świata debiutuje również… Formuła 1. Ale właściwie w jakim celu znaleźli się tam przedstawiciele najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata?

Druga dekada XXI wieku to niewątpliwie trudny okres dla F1. Liczne, kontrowersyjne zmiany w regulaminie technicznym, a także szereg decyzji, które w założeniu miały zwiększyć atrakcyjność tego sportu dla widzów (często przynosząc efekt odwrotny do zamierzonego) wywołały spadek oglądalności oraz zasadną dyskusję nad przyszłością mistrzostw. Wśród największych problemów można wymienić ogromne koszty rozwoju skomplikowanych bolidów, które faworyzują najbogatsze zespoły, zbyt mało akcji na torze, a także stosunkowo ubogą realizację telewizyjną. Wyzwanie przywrócenia blasku Formule 1 podjął amerykański gigant Liberty Media, który w 2016 przejął prawa komercyjne do serii oraz konsekwentnie stara się odmienić jej image.

W jaki sposób? Kluczem do wszystkiego jest większe otwarcie się na fanów oraz przyciągnięcie przedstawicieli młodego pokolenia, szczególnie poprzez wykorzystanie mediów społecznościowych i nowych technologii. Dobrym przykładem mogą być tutaj efektowne materiały podsumowujące kolejne rundy, które pojawiają się na oficjalnych kontach na YouTube, Instagramie czy Facebooku i stanowią świetne rozszerzenie tradycyjnych transmisji telewizyjnych. Wśród innych zabiegów wymienić można odświeżenie brandingu (między innymi kontrowersyjna zmiana logo), organizację pokazów z udziałem kierowców w centrach wielkich miast, stworzenie oficjalnych, e-sportowych mistrzostw F1 (w których pierwszej edycji startowało ponad 60,000 uczestników, a finał rozegrano podczas prawdziwego wyścigu o GP Abu Dhabi) czy właśnie udział w wydarzeniach takich jak MWC.

Muszę przyznać, że stoisko Formuły 1 w hali nr 5 barcelońskiego centrum wystawienniczego Fira zrobiło na mnie spore wrażenie. Połączenie ciemnej tonacji kolorystycznej, krwistoczerwonego logo wkomponowanego w elementy wystawy oraz prawdziwych bolidów zespołów Williams i Ferrari z całą pewnością przyciąga wzrok każdej osoby odwiedzającej targi. Na miejscu mogliśmy zamienić kilka słów między innymi z dyrektorami serii do spraw marketingu i e-sportu, zapoznać się z efektownymi materiałami promocyjnymi dotyczącymi przyszłości tej kategorii, a także spróbować swoich sił w symulatorze bolidu.

Oficjalny udział Formuły 1 w targach Mobile World Congress, które z założenia nastawione są na technologiczne innowacje i prezentacje nowych produktów, można z całą pewnością uznać za element konsekwentnie realizowanej przez Liberty Media strategii otwarcia serii na szerszą publiczność. Jako wieloletni fan tego sportu podchodzę do działań nowych właścicieli bardzo entuzjastycznie, szczególnie jeśli chodzi o wykorzystanie potencjału social media i nowych technologii. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości przełoży się to na poprawienie wyników oglądalności, a także przyciągnięcie kolejnych potentatów motoryzacyjnych czy sponsorów – bo Formuła 1 może być ekscytującym widowiskiem, które dla wielu postronnych osób wydaje się być jedynie nudną, krążącą wokół identycznych torów procesją.

0

Tomasz Szykulski

Fotograf, podróżnik, freelancer. Student uczelni w USA, Irlandii i Australii. Zajrzyj na moją stronę - szykulski.com.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o