iMagazine

iPhone XS i XR – co nowego?

30/09/2018, 21:13 · · · 0

iPhone XS i XS Max zaprezentowane w tym roku nie zrobiły specjalnej furory na świecie, chociaż mówi o nich każdy. Po prostu iPhone X pokazany w zeszłym roku zebrał największe „wow”, a tegoroczne XS-ki to odpowiednio model delikatnie poprawiony i model ciut większy, z przydomkiem „Max”. Ciut większy? Tak, wiem. Jego 6,5” ekran ma coraz bliżej do iPada Mini…

iPhone XS – co nowego?

Pierwszy raz w historii firmy oba modele różnią się tylko rozmiarem ekranu i stąd wziął się przydomek Max zamiast Plus. Do wyboru otrzymujemy iPhone’a XS z ekranem 5,8” oraz XS Max z ekranem 6,5”. Oba dostępne są w trzech kolorach (szary, srebrny i złoty) i mają takie same aparaty. Ten pierwszy gabarytami przypomina iPhone’a 8 (z ekranem 4,7”), a drugi iPhone’a 8 Plus (z 5,5” ekranem). Przyszłemu klientowi pozostaje jeszcze wybrać pojemność, która go interesuje – Apple w tym roku do dyspozycji dało trzy: 64 GB, 256 GB i 512 GB.

A12 Bionic

Sercem nowych iPhone’ów jest A12 Bionic. Jeśli ta nazwa przypomina Wam coś, to dlatego, że nie różni się on tak bardzo od zeszłorocznego A11 Bionic, o tym samym przydomku. SoC nadal ma sześciordzeniowy procesor, wyposażony w dwa rdzenie zoptymalizowane pod kątem wysokiej wydajności (o 15% szybsze od A11) i cztery rdzenie zoptymalizowane, aby oszczędzać baterię (mają do 50% mniejszy pobór prądu). Większą ciekawostką jest jednak GPU, które zostało zaprojektowane przez Apple po raz pierwszy w historii firmy. Ma cztery rdzenie i jest do 50% szybszy niż GPU w A11. Dodatkowo wbudowany w A12 Neural Engine, który wspomaga nauczanie maszynowe, potrafi wykonywać 5 kwintylionów operacji na sekundę (może być aż 9-krotnie szybszy niż A11) – ta liczba jest już taką abstrakcją, że nawet nie wiem, po co o niej wspominam. Osobiście najbardziej interesuje mnie nowy ISP (Image Signal Procesor), który odpowiada za przetwarzanie zdjęć z aparatu, umożliwiając powstanie takich funkcji jak Smart HDR. Jest to również pierwszy SoC wykonany w technologii 7 nm (rzekomo porównywalnej do 10 nm technologii Intela, która jeszcze nie trafiła do MacBooków, ponieważ jest mocno opóźniona).

Ekran

Ekran XS Maxa ma rozdzielczość 2688 × 1242 px i 458 ppi (tyle samo, co 5,8” XS). To oznacza, że zobaczymy na nim więcej informacji niż na ekranie mniejszego brata, z tym zastrzeżeniem, że aplikacja musi być przez dewelopera odpowiednio przygotowana (musi zostać przekompilowana pod Xcode 10), bo inaczej wyświetla dokładnie tyle samo treści, co na modelu mniejszym (spodziewam się, że w najbliższych tygodniach większość aplikacji będzie już prawidłowo wspierała ekran XS Max). Same panele nadal nie mają ProMotion (120 Hz, znane z iPadów Pro), ale próbkują nasz dotyk dwukrotnie precyzyjniej, czyli przy 120 Hz, niż poprzednicy (dotychczas iPhone próbkował dotyk przy 60Hz). Przy okazji, według testów DisplayMate Technologies, XS ekran jeszcze lepszy niż Galaxy Note9, który niedawno zdetronizował zeszłorocznego iPhone’a X. Oba telefony oczywiście nadal mają True Tone, więc dostosowują balans bieli do zastanego światła w naszym otoczeniu.

Aparaty

Jedną z potencjalnie najciekawszych nowości są zmiany w konstrukcji aparatu. Rok wcześniej iPhone’a X wyposażono w obiektyw szerokokątny (28 mm) oraz standardowy (56 mm). XS otrzymał zupełnie nowy obiektyw szerokokątny i matrycę pod nim – według słów Phila Schillera. Kąt widzenia teraz odpowiada obiektywowi 26 mm (zamiast 28 mm, czyli jest szerzej), a piksele mają teraz rozmiar 1,4 µm (poprzednio 1,22 µm). Sama matryca jest też większa (o 32%), a piksele głębsze, co powinno poprawić ich możliwość zbierania światła (o 50% lepsze, według specyfikacji). John Gruber donosi, że są też zmiany w drugim obiektywie, który teraz ma ciut szerszy kąt widzenia, odpowiadający 52 mm (56 mm w X). Z tego, co wiemy, to matryca pod dłuższym obiektywem pozostała bez zmian, ale obie nadal mają 12 Mpx i są wyposażone w optyczną stabilizację obrazu (OIS). Przysłony obu szkieł pozostały bez zmian – odpowiednio f/1.8 i f/2.4. Przedni aparat nie przeszedł rewolucji – ma przysłonę f/2.2 i 7 Mpx.

Najwięcej zmian w aparatach widać od strony oprogramowania. Apple mnóstwo czasu poświęciło funkcji Smart HDR. Aparat w XS cały czas robi zdjęcia, jak tylko uruchomimy aparat. Nie są one zapisywane do Zdjęć lub rolki aparatu, ale ich celem jest zminimalizowanie opóźnienia wciśnięcia migawki. To powoduje, że gdy wciśniemy przycisk na ekranie, aby wykonać zdjęcie, to ono już tak naprawdę istnieje w pamięci telefonu – wybierane jest jedynie to, które odpowiada chwili naciśnięcia. A12 i jego podzespoły pozwalają jednak na znacznie więcej, bo aparat nie tylko robi non stop zdjęcia, ale również mierzy głębię poszczególnych elementów sceny w trybie portretowym i jeszcze wykonuje – uwaga – jeden kwintylion (amerykański trillion) operacji na sekundę, aby policzyć, co trzeba. A co trzeba? Wspomnianą głębię w trzech wymiarach, rozpoznawanie twarzy, rozpoznawanie mimiki twarzy (aby ją prawidłowo oświetlić), kilka różnych ekspozycji jednego zdjęcia, balans bieli, złapanie ostrości, redukcja szumów i więcej, o czym Apple zapewne nie chce wspominać. Te wszystkie informacje są łączone w czasie rzeczywistym, aby uzyskać finalną fotografię. Na deser dochodzi jeszcze możliwość regulowania rozmycia głębi ostrości w trybie portretowym, po jego zrobieniu (iPhone X również może edytować głębię ostrości, ale tylko dla zdjęć wykonanych na iPhonie XS i przesłanych do niego). Apple zapewnia też, że sam bokeh został poprawiony i ma teraz bardziej przypominać rozmycie tła znane z tradycyjnych aparatów i obiektywów.

W kwestii nagrywania wideo dowiedzieliśmy się dwóch rzeczy. Filmy mają teraz prawdziwy dźwięk stereo, nagrywany z czterech różnych mikrofonów, a jeśli kręcimy 4K przy 30 fps, to iPhone w tle nagrywa 60 fps, ale odrzuca co drugą klatkę, uśredniając ją z tymi pozostałymi, aby poprawić jakość nagrania.

Aha. Podobne lampa błyskowa True Tone jest również poprawiona, chociaż ta informacja trochę blednie przy powyższym.

Inne

iPhone XS ma baterię o pojemności 2658 mAh (X miał 2716 mAh, a XR ma 2942 mAh), a XS Max wyposażono w 3174 mAh. Oba telefony mają też 4 GB RAM-u (XR ma 3 GB). Na liście pozostałych nowości znajduje się jeszcze Bluetooth 5.0 oraz możliwość stosowania dwóch SIM-ów, przy czym chciałbym zaznaczyć, że mamy możliwość włożenie jednej karty nanoSIM, ponieważ za drugą kartę odpowiada eSIM. Orange już zapowiedział, że wkrótce wprowadzi eSIM do oferty, więc spodziewałbym się go przed końcem roku. Jeśli przeniesiecie się z numerem na ten nowy standard, to można wtedy do woli korzystać z tacki, aby wkładać tam inne nanoSIM-y, na przykład będąc w podróży. Na deser pozostaje zwiększona wodoodporność IP68 (zanurzenie w wodzie do 2 metrów na nie więcej niż 30 minut).

iPhone XR – co nowego?

Ten telefon bardzo przypomina designem X-tkę, ale nią nie jest. Ma kilka istotnych różnic. Pierwszą jest rozmiar jego ekranu, wynoszący 6,1”, co umieszcza go prawie idealnie pomiędzy XS i XS Max. Pomimo że ma mniejszy ekran niż ten ostatni, to wyświetla tyle samo treści na ekranie. Wynika to z rozdzielczości…

Jak działa Retina

iPhone X i XS mają ekran o rozdzielczości 2436 × 1125 px (458 ppi), XS Max ma ekran 2688 × 1242 px (458 ppi), a XR ma „jedynie” 1792 × 828 px (326 ppi). Jeśli nie pamiętacie, jak działa Retina, to już tłumaczę:

  • iPhone 2G miał ekran o rozdzielczości 480 × 320 px (163 ppi).
  • iPhone 4 miał ekran o rozdzielczości 960 × 640 px (326 ppi) (dwa razy więcej pikseli na szerokość i dwa razy więcej na wysokość, czyli cztery razy więcej w sumie).
  • Oba wyświetlały dokładnie tyle samo treści i ten sam obraz. Jak to możliwe? W pierwszym iPhonie jeden punkt na ekranie (pt) był wyświetlany przez jeden fizyczny piksel (px). Skoro ekran 4-ki ma czterokrotnie więcej pikseli, ale ekran wyświetla nadal to samo, to znaczy, że jeden punkt na ekranie wykorzystuje cztery fizyczne piksele. To jest tak zwana Retina @2x.
  • iPhone XS i XS Max korzystają z Retina @3x, czyli 9 pikseli na ekranie jest wykorzystywanych do narysowania jednego punktu. To oznacza, że wyświetlają na ekranie odpowiednio 812 × 375 pt oraz 896 × 414 pt (jeśli przemnożycie pt przez 3 w obie strony, to otrzymacie rozdzielczość ekranu, czyli wartość w px). iPhone XR również wyświetla 896 × 414 pt, ale przy @2x (1792 × 828 px).

Co nowego (c.d.)

W XR zastosowano tańszy ekran LCD, który ma taką samą gęstość upakowania pikseli jak iPhone 8, jeśli więc w tym starszym modelu nie przeszkadzała wam rozdzielczość ekranu, to tutaj też nie powinna. Technologia LCD niestety nie pozwala tak łatwo zaginać ekranu na brzegach jak OLED, stąd ten model ma ciut większe ramki niż drożsi bracia. Poza tym wyposażono go w True Tone, 120 Hz próbkowanie dotyku, Tap to Wake (Dotknij, aby Obudzić), wspiera rozszerzony gamut Display P3, ale zabrakło w nim 3D Touch i wsparcia dla HDR. Apple nazwało ten panel Liquid Retina.

Zamiast stalowej ramki zastosowano aluminium z serii 7000, czyli takie jak w iPhone’ach 7 i 8, której wnętrze skrywa A12 Bionic, czyli ten sam SoC, który zamontowany w XS-ach. Jest też Face ID, ale z tyłu znajdziemy tylko jeden aparat – ten sam 12 Mpx f/1.8, który siedzi w XS, z tą różnicą, że wyposażono go w tryb portretowy (za który odpowiedzialny jest dłuższy obiektyw w XS). XS do liczenia głębi ostrości wykorzystuje dwa obiektywy, a XR do tego celu użytkuje informacje z autofocusa. To oznacza, że tryb portretowy będzie prawdopodobnie gorszy niż w XS.

XR ma 3 GB RAM i dostępny jest w pojemnościach 64 GB, 128 GB i 256 GB. Do sprzedaży trafi dopiero 19 października, a dostawy rozpoczną się 26 października.

XS, XS Max i XR – bateria

Apple obiecuje, że XS będzie pracował o 30 minut dłużej niż X, podczas gdy XS Max da użytkownikowi o 90 minut więcej czasu pracy na jednym ładowaniu (niż X). Dla porównania XR ma oferować 90 minut więcej niż iPhone 8 Plus i zapowiada się, że przy niektórych zadaniach będzie mógł dłużej pracować niż XS Max.

0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o