Pierwszy mostek Philips Hue traci wsparcie

09/03/2020, 10:57 · · · 0

Philips Hue Bridge pierwszej generacji 30 kwietnia straci wsparcie. Jego użytkownicy będą mogli korzystać jedynie z podstawowych funkcji przy wykorzystaniu sieci domowej. Na szczęście, większość użytkowników Hue korzysta z nowego mostka. Trzeba mieć jednak świadomość, że współczesne technologie nie są wieczne.

Oryginalny mostek dla Philips Hue został wprowadzony w październiku 2012 roku i zastąpiony drugą generacją w 2015 roku. Dopiero mostek drugiej generacji wprowadził wsparcie dla Apple HomeKit. Dlatego zapewne korzystacie z tego drugiego, jeśli już. W przypadku v1 po 30 kwietnia niemożliwe będzie korzystanie z Google Assistant oraz Amazon Alexa, a także zdalnej kontroli. Sterowanie będzie możliwe wyłącznie z poziomu naszej sieci wifi. Philips zachęca do wymiany mostka na nowszy model. Koszt nowego mostka to wydatek nieco ponad 200 PLN. Firma, przynajmniej w szerokiej komunikacji, nie informuje o żadnych akcjach promocyjnych dla użytkowników pierwszej generacji.

Ten ruch nie powinien dziwić. Przez 8 lat rozwój IoT znacząco postąpił, a firma nie jest w stanie zapewnić wsparcia nowych funkcji, ani też odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa dla pierwszego urządzenia. Choć „tracenie funkcjonalności” nie jest rozwiązaniem w pełni fair. Uczciwsze jest zachowanie obecnych możliwości i niewprowadzanie nowych opcji. Nie zawsze jest to możliwe jednak.

Pionierzy SmartHome niestety muszą liczyć się z tym, że kupowali produkty droższe i często eksperymentalne. Podobnie jak to bywa w innych dziedzinach. Jednocześnie wydaje się, że to właśnie osoby przecierające szlaki są najbardziej skłonne do zmian w przyszłości. Szkoda jednak, że firmy nie zawsze odpowiednio wynagradzają to zaangażowanie i bycie właściwie beta testerem na własne życzenie.

Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że na chwile obecną SmartHome wciąż jest w fazie rozwojowej. Wciąż nie ma gwarancji, że obecne generacje urządzeń będą działały przez przynajmniej dekadę i będą dalej zyskiwać nowe funkcje i szerszą kompatybilność. Plusem jest wyraźny spadek cen i szerszy wybór rozwiązań.

źródłoThe Verge

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko