Apple i Google wprowadzą protokół, który pozwoli na szybką weryfikację spotkań użytkowników smartfonów w związku z koronawirusem

14/04/2020, 10:13 · · · 0

W piątek Apple i Google zapowiedziały powstanie nowego protokołu wraz z API, który umożliwi śledzenie spotkań pomiędzy użytkownikami smartfonów zarówno iPhone’ów, jak i tych z system Android. Wszystko w celu walki z COVID-19 i możliwości wrócenia do „normalnego” życia z koronawirusem. Od razu pojawiły się pytania, czy to na pewno jest bezpieczne.

Nikt nie ma pewności jak długo jeszcze na świecie będzie trwać pandemia koronawirusa i czy wirus nie powróci na jesieni lub zimą. Pewne jest jednak, że nie możemy przez resztę życia zostać w domach i żyć w ciągłej niepewności, zwłaszcza, że nie wytrzyma tego żadna gospodarka. Dlatego rządy, także w Polsce, od jakiegoś czasu pracują nad innymi rozwiązaniami, wśród nich są aplikacje mające pozwolić na „śledzenie kontaktów”, co pozwoli szybko przechodzić na kwarantannę tylko tym osobom, które rzeczywiście miały kontakt z chorym.

Apple i Google zawarły porozumienie w tej sprawie i wspólnie opracowały rozwiązanie, które ma to ułatwić. Jest to wyjście naprzeciw intencjom rządowym na całym świecie. Przede wszystkim jest to też rozwiązanie, które będzie natywne w nowych wersjach systemów. Oznacza to łatwiejsze uruchomienie, zapewne mniejszy drenaż baterii. Co najważniejsze ma być jednak w pełni bezpieczne, unikając tym samym zapędów do naruszania naszej prywatności.

Jak w szczegółach działa system po polsku opisał Niebezpiecznik i zachęcam was do lektury tego wyjaśniającego materiału. Istotne jest to, że nasz smartfon ma generować klucze, które będą stale się zmieniać. Więc śledzenie naszych urządzeń jako takich nie będzie możliwe, a przynajmniej nie powinno być.

Z PPCTP (Privacy Preserving Contact Tracing Protocol) korzystać ma na pewno Wielka Brytania, prawdopodobnie także inne rządy zdecydują się na wykorzystanie tego standardu. Polskie Ministerstwo Cyfryzacji pracuje już nad aplikacją ProteGO opartą również o Bluetooth. Miejmy nadzieje, że finalnie również będzie ona korzystała z API udostępnionego przez Apple i Google, a nie na autorskich rozwiązaniach.

Rozwiązanie Apple i Google ma być gotowe latem, aplikacje trafią do App Store i Google Play zapewne nieco później, a całą adaptacja zwłaszcza w systemie Android potrwa jeszcze dłużej. To rozwiązanie, które pozwoli nam funkcjonować, jeśli koronawirus doczeka się drugiej fali lub w przyszłości pojawi się podobne zagrożenie. Wydaje się też, że protokół wypracowany przez liderów rynku systemów mobilnych jest pewniejszym rozwiązaniem, niż jakiekolwiek rozwiązania rządowe, które mogłyby wpłynąć na znaczące ograniczenia prywatności.

źródłoApple Newsroom

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko