System FRITZ! Mesh Set – internet w całym domu

05/05/2020, 17:12 · · · 0

Gdy siedzisz od kilku tygodniu w domu, bo dopadła cię nowa, niespodziewana rzeczywistość, to poza jedzeniem i toaletą, musisz mieć jedno – bezawaryjny dostęp do internetu w całym mieszkaniu. Kiedy spojrzę wstecz na ostatnie 10 lat, to praktycznie nie miałem dłuższego okresu, w którym ta bezawaryjność by w moim mieszaniu występowała. Teraz może się to zmienić i już w takim stanie pozostać.

Słaby internet, słabe życie

W ciągu ostatniej dekady mój domowy internet bardzo się zmieniał. Miałem różnych dostawców usługi, różne modemy i routery, ale jedno zawsze było niezmienne. W zasadzie nigdy nie miałem równomiernego pokrycia sygnału we wszystkich pomieszczeniach. Mieszkam w starym bloku, a jak wiadomo, kiedyś się na cegle i betonie nie oszczędzało. Mam naprawdę grube ściany (ta zewnętrzna, która odgradza mnie od świata ma jakiś metr grubości) i ciężko było się przebić routerowi z salonu do mojej sypialni. Czasami sprawdzenie maila przed snem było niemożliwe i musiałem przechodzić na sieć komórkową wyłączając WiFi w telefonie czy tablecie. Nietrudno się domyślić jakie to było denerwujące.

Przez długi czas miałem w domu router FRITZ!, z którego byłem zadowolony, choć sygnał wciąż nie był idealny. Po długim czasie zamieniłem go na system mesh, jednak ograniczał mnie budżet i poszedłem w dość tanią i podstawową konstrukcję. Miała dwie wady. Pierwsza wyszła na światło dzienne dość szybko, ponieważ okazało się, że nie ma w niej gigabajtowego portu, więc tak naprawdę nie mogłem wykorzystywać potencjału mojego szybkiego łącza. Na szczęście sygnał miałem w całym mieszkaniu. Do czasu…

Tu wyszła druga wada, a mianowicie prawie zerowe możliwości konfiguracji. Kiedy za ścianę wprowadzili się sąsiedzi i włączyli własną sieć, pojawiły się u mnie zakłócenia, a prędkości osiągalne na WiFi spadły właściwie do zera. Efekt? bezprzewodowy internet w moim domu umarł. Prostym rozwiązaniem byłaby zmiana kanałów sieci, ale system jaki miałem w domu nawet na to nie pozwalał. Tragedia.

Jest nadzieja

Jednak wiedziałem, że jak miałbym na coś zmieniać sprzęt w domu, to najlepiej na technologię mesh, ponieważ dawała mi ona niemal gwarancję tego, że uda mi się pokryć całe mieszkanie sygnałem. Niestety, systemy mesh, te dobre i pozwalające na maksymalną konfigurację, są dość drogie. Wiem, że na takich rzeczach nie powinno się oszczędzać, ale jednak czasami budżetu się nie przeskoczy. W pamięci miałem jednak mojego starego poczciwego FRITZ!, który niedawno wprowadził do swojej oferty Mesh Set. Postanowiłem go sprawdzić i okazało się, że to był bardzo dobry wybór.

Wspomniany zestaw składa się z dwóch rzeczy: routera FRITZ!Box 7530 oraz wzmacniacza FRITZ!Repeater 1200. Gdy podłączyłem FRITZ!Box do sieci okazało się, że trochę się zmieniło od czasu, gdy używałem ich sprzętu po raz ostatni – na lepsze. Zaktualizowano oprogramowanie (FRITZ!OS) samego routera oraz aplikacji mobilnych, które go wspomagają. Dzięki temu jest jeszcze bardziej przejrzyście i naprawdę łatwo całość skonfigurować. Dodatkowo możliwości jest tu naprawdę dużo i myślę, że każdy – nawet bardzo zaawansowany użytkownik – znajdzie tam funkcje dla siebie. Wzmacniacz sygnału również jest bardzo prostu w konfiguracji, bo robi się to w zasadzie jednym przyciskiem i możemy cieszyć się rozszerzoną siecią w całym domu czy mieszkaniu.

Zmieniło się również wzornictwo samego urządzenia. Starsze modele tego producenta, choć działały bardzo dobrze, nie grzeszyły urodą i chętnie chowało się je do szafek pod telewizorem, żeby nie trzeba było na nie zbyt długo patrzeć. Na szczęście teraz potrafią cieszyć oczy. FRITZ!Box 7530 jest minimalistyczny, zgrabny i niewielki. Dodatkowo nie ma zewnętrznych anten, przez co można go umiejscowić w zasadzie wszędzie.

W routerze znajdziemy gniazdo ADSL/VDSL, gniazdo do telefonii analogowej (nam się to już raczej nie przyda), 4 gniazda gigabitowe oraz port USB, do którego możemy podłączyć nośnik pamięci lub drukarkę. Jakie daje nam to możliwości (trochę cyferek)? Mamy tu WLAN AC (do 866 Mbit/s na sieci 5 GHz) i N (do 400 Mbit/s na sieci 2,4 GHz), jednoczesną pracę na dwóch zakresach i oczywiście możliwość powiększenia zasięgu sieci poprzez punkty dostępowe mesh. FRITZ!Repeater 1200 również posiada gigabitowe gniazdo, więc możemy do niego podłączyć inne urządzenia – np głośnik inteligenty w sypialni (tak, po kablu, bo uważam, że co można podłączyć po kablu, to zawsze należy tak przyłączyć w ten sposób do sieci).

Powróciła łączność ze światem

Od momentu podłączenia FRITZ! W mieszaniu, przestałem się martwić internetem. Do samego routera mam podłączonego po kablu iMaca, telewizor, PS4 i Apple TV. Wszystko inne (a jak można się domyślić, jest tego sporo) podłączone jest bezprzewodowo i nie mam problemów ani z zasięgiem, ani z jakością połączenia.

 

Cena takiego zestawu, to 750 PLN. Osobiście uważam, że nie jest to ani dużo, ani mało. Jasne, może kupić wiele innych routerów, które będę pewnie równie dobre w podobnej lub niższej cenie. Jednak po moich testach innych sprzętów wiem, że w przypadku takiego budownictwa jak moje, najlepiej sprawdzają się systemy mesh, które w większości są jednak droższe niż ten, który oferuje FRITZ!. Duże możliwości konfiguracji, przejrzysty interfejs oraz dostępne aplikacje mobilne tworzą naprawdę mocny zestaw, który zaspokoi niemal każdego, kto chce mieć w domu stabilną sieć. Do tego dochodzi jeszcze możliwość dokupienia np inteligentnych gniazdek producenta i tworzenia elementów smart home.

0

Jan Urbanowicz

🎬 Kino, filmy, seriale.  Apple user od 2006 roku. 🎙 Podcaster z 10-letnim stażem. Chcesz posłuchać o popkulturze? 👉🏻 www.innkultura.pl