Dziennik Surface Go 2 – Windows Hello, Surface Pen i genialny stojak

13/05/2020, 13:14 · · · 1

Windows Hello to technologia zabezpieczająca Windows 10, w której zawarte są specyfikacje dla czytników linii papilarnych i kamer z rzutnikami podczerwieni. Pojawiła się wcześniej niż Face ID Apple’a i jest obecna w większości (jeśli nie wszystkich) produktach z rodziny Surface. To oznacza, że nie muszę się logować za pomocą hasła lub odcisku palca – wystarczy, że kamera zobaczy moją twarz.

Rodzinny iPad

Windows 10, podobnie jak macOS, wspiera (od lat) konta dla wielu użytkowników w ramach jednego komputera – zakładam, że to nie jest dla Was nowość. To oznacza, że jeśli ja podniosę Surface Go 2 i spojrzę na jego ekran, to komputer załaduje moje konto, a jeśli zrobi to moja żona, to zostanie zalogowana na swoje.

iPadOS nadal nie wspiera wielu kont dla użytkowników i tym samym taki iPad 10,2″ średnio dobrze nadaje się, jako komputer kanapowy dla członków rodziny. Polityka Apple obecnie wymusza na użytkownikach konieczność kupienia wielu urządzeń, jeśli chcemy z nich korzystać w taki sposób, że każdy jest zalogowany do własnego maila, ma swoje bookmarki, swoje aplikacje, swoje konta np. Instagramowe itd. Jest to kłopotliwe i to dlatego u nas każdy ma własnego iPada.

Surface Go 2 jest jednak pełnoprawnym komputerem z Windows 10 i kontami użytkowników, pomimo jego małych rozmiarów, co oznacza, że można po prostu kupić jedno urządzenie do salonu, rzucić go na ławę i tylko od czasu do czasu podłączać go do ładowania, aby nie zostawić kogoś na lodzie.

Szczerze mówiąc nadal ciężko mi uwierzyć, że po 10 latach od debiutu iPada i iOS-a na niego (dzisiaj nazwanego iPadOS), nadal nie ma tej funkcji, która jest podstawą systemów operacyjnych od dekad.

Stojak

Mój iPad służy głównie do konsumpcji treści oraz organizowania ich tak, aby móc rozpocząć dzień pracy przed klawiaturą MacBooka Pro lub NLEstation 2020. Tak, można do niego podpiąć zewnętrzną klawiaturę i od niedawna nawet wspiera trackpady (polecam poczytać kilka słów na temat nowego Magic Keyboard dla iPada Pro), ale sam iPadOS działa w taki sposób, który zupełnie nie pasuje do tego, co na nim robię. Jako przykład, jak piszę newsa na jakiś temat, to muszę pobrać zdjęcia, zapisać je gdzieś za pomocą Share Sheet, otworzyć je w Affinity Photo i przygotować je tak, aby dobrze wyglądały na stronie iMagazine. Czasami jest to kilkanaście lub kilkadziesiąt zdjęć. iPadOS powoduje, że taka operacja zajmuje mi do 5 razy dłużej, niż pod macOS. Windows 10 jednak umożliwia mi w zasadzie taki sam workflow – tak, software jest inny, ale generalnie cała operacja pozostaje bez zmian. Skoro iPada nie wykorzystuję ambitniej, bo jest to zbyt czasochłonne, to korzystam z gołego urządzenia. Mam w pogotowiu Smart Cover, który się magnetycznie doczepia do urządzenia i oferuje funkcję stojaka (tylko jeden kąt) dzięki czemu mogę postawić go np. na stole, aby obejrzeć wideo, ale przeważnie zakładam go tylko, jeśli zabieram iPada z domu.

Surface Go 2, podobnie jak Surface Pro i inne urządzenia w podobnym form factor, ma stojak wbudowany w swoją magnezową obudowę, co z kolei oznacza, że gdy korzystam z niego do czytania RSS-ów, to mi nie przeszkadza, a gdy potrzebuję go gdzieś postawić, to nie muszę sięgać po akcesoria, tylko w sekundę wysuwam wbudowany stojak, ustawiam go pod takim kątem, jaki mnie interesuje (można go ustawić prawie płasko np. do rysowania lub prawie pionowo – zakres regulacji jest płynny) i kontynuuję to, co robię.

Tak, być może ten stojak powoduje, że urządzenie jest ciut grubsze, ale jest to kompromis, który akceptuję każdego dnia tygodnia, niezależnie od pogody. To rozwiązanie tak bardzo ułatwia życie, że naprawdę nie rozumiem, dlaczego każdy inny producent nie zdecydował się na niego. Być może to kwestia patentów… Niezależnie, ciężko mi wracać do iPada, w którym wiem, że go nie mam.

Klawiatura zewnętrzna

Jak wiecie, lubię pisać na swoich klawiaturach mechanicznych. Nie ma nic bardziej relaksującego, być może poza masażem w spa, niż spędzenie kilku godzin na klepaniu w klawisze mechanicznej klawiatury, szczególnie takiej, która ma odpowiednio nasmarowane przełączniki i stabilizatory. Niedawno zresztą skończyłem upgrade’owanie swojej poliwęglanowej Think6.5, którą widzicie powyżej, o nowe przełączniki – zamontowałem w niej Zeal Rosélios 67 g, nasmarowane za pomocą Tribosys 3204, dzięki czemu są jeszcze cichsze i jeszcze płynniejsze. iPad nie pozwala na korzystanie z takiej klawiatury na kolanach, ponieważ nie mam jak go ustawić.

Tymczasem, Surface Go 2 można bez żadnych problemów trzymać na kolanach z jego Signature Go Type Cover albo z moją Think6.5. Mój dzisiejszy setup wygląda tak, że Surface Go 2 z rozwartym stojakiem umieściłem tak, że część tabletowa znajduje się przed moimi kolanami, a część stojakowa za nimi. Jest zaskakująco stabilny i tak lekki, że w ogóle nie czuję jego obecności. Klawiatura tymczasem spoczywa mi na udach.

Ej! Ja nie wytykam palcem Twoich dziwnych hobby!

Wszechstronność

Pomimo, że Surface Go 2, który do mnie dojechał, nie jest wyposażony w najmocniejszy dostępny CPU, którego polecam gorąco każdemu, to na razie przyjmuje wszystko, co mu rzucam pod nogi, z względną gracją. Tak, czasami się potknie i potrzebuje sekundy lub dwóch, aby odzyskać równowagę, jeśli jeśli to ma być urządzenie do „internetu” oraz pracy biurowej, typu Word czy Excel, to zdaje egzamin. Gdybym chciał mieć rodzinny salonowy tablet, z którego korzysta każdy, kto ma akurat potrzebę, to ten CPU powinien w zupełności wystarczyć, ale jeśli ktoś chce na nim wykonywać większa ilość zadań, to warto wtedy dopłacić do Core m3. Warto zresztą dopłacić ze względu na LTE, bo jeśli zamieracie się z nim przemieszczać, to jest to moim zdaniem obowiązkowa opcja.

Pomijając konfigurację procesora, Surface Go 2 można używać na wiele różnych sposobów – na biurku z klawiaturą zewnętrzną lub dedykowaną, a touchpadem lub za pomocą dotyku (czego nie polecam), z zewnętrzną myszką lub monitorem. Do tego celu też nie trzeba posiadać aż tylu akcesoriów, jak w przypadku iPada, bo wspomniany stojak zdecydowanie ułatwia życie.

Surface Pen

Wczoraj też rozpocząłem pierwsze testy Surface Pen w Windows 10 na tym urządzeniu oraz korzystania z niego, jako urządzenia do wprowadzania tekstu odręcznego, który jest tłumaczony na język maszynowy. Otóż klawiatura ekranowa w Windows 10 ma tryb, w którym po prostu pojawia się pusty prostokąt, gdzie możemy zacząć odręczne bazgroły, a te zostaną przetłumaczone na tekst w czasie rzeczywistym. Bardzo przypomina to aplikację Nebo na iPada, z tą różnicą, że tutaj jest to zintegrowane z Windowsami, więc wszędzie, gdzie działa klawiatura, możemy tekst wprowadzać odręcznie za pomocą piórka.

Wracam do dalszych testów, ponieważ jest jeszcze wiele rzeczy, które potrzebuję sprawdzić, ale naprawdę zapowiada się to, jako bardzo ciekawa alternatywa dla drugiego komputera w domu, którego wydajność nie jest aż tak istotna, jak jego mobilność i wszechstronność. Wiem jedno – prędzej kupiłbym Surface Go 2 niż Chromebooka. Z dalszymi wnioskami czekam, aż się bliżej zapoznam z nowym maleństwem Microsoftu, w różnych okolicznościach i sytuacjach.

1

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.