Netflix rekomenduje telewizory, które wspierają interaktywne funkcje w jego produkcjach

27/05/2020, 11:59 · · · 0

Netflix, jak co roku, przygotował listę telewizorów, które rekomenduje. Co roku lista kryteriów jest nieco zmodyfikowana, dostosowana do obecnej oferty serwisu. Jednak tak dobrana lista ekranów, które zasłużyły na odpowiednie logo, może budzić kontrowersje. Czy rzeczywiście polecane przez Netflix telewizory, to te najlepsze do oglądania serwisu?

Netflix Recommended TV to jeden z wielu „znaczków” o jakie rywalizują producenci telewizorów. Raz ta rywalizacja to kwestia dostosowania pewnych parametrów, innym razem działania lobbingowe. Wszystko po, to aby przebić się z produktem do świadomości użytkownika i skłonić go do zakupu. Dlatego producenci chętnie biorą udział w konkursach związanych z designem produktów jak „Red Dot”, czy nagrodach „EISA”. Dziś jednym z kluczowych punktów każdego telewizora jest Netflix. W tej chwili, obecny praktycznie na każdym telewizorze, na wielu z dedykowanym przyciskiem na pilocie (za który Netflix płaci producentom). Nie wszędzie działa tak samo, nie każdy telewizor pozwala się też równie mocno cieszyć z treści w HDR i 4K. Dlatego też Netflix dodatkowo wyróżnia wybrane modele właśnie jako „Netflix Recommended TV”.

Aby uzyskać takie wyróżnienie telewizor musi spełniać 5 z 7 kryteriów. Nie są one jednak związane z jakością obrazu, a przede wszystkim z doświadczeniami związanymi z użytkowaniem aplikacji. Oto one:

  • natychmiastowe włączenie telewizora
  • szybkie uruchamianie aplikacji
  • łatwy dostęp do serwisu Netflix
  • aktualizacje na bieżąco
  • wysoka rozdzielczość interfejsu aplikacji
  • zoptymalizowany pod kątem materiałów interaktywnych
  • najnowsza wersja aplikacji Netflix

Jak widać, są to istotne elementy, jak aktualna aplikacja czy szybkość działania. Dla Netfliksa ważne jest też wsparcie dla interaktywnych materiałów (tych nie znajdziemy na Apple TV na przykład).

Jakie telewizory znalazły się na liście? To wszystkie telewizory Samsung QLED 8K, Ekrany QLED 4K (bez Q60T), The Frame oraz, niedostępny w Polsce, The Serif. To telewizory sony od serii XH8 wzwyż tym wszystkie ekrany OLED. Oraz telewizory Panasonic (HXF977 | HXN978 | HXX979 | HX940E | HXW944 | HX900E | HXW904 | HXR900 | HX800E | HXW804 | XH9505 | HX810E | HX820E | HX830E | HXF887 | HXN888 | HXT886 | HXX889) i o dziwo na liście nie ma ekranów OLED tego producenta. Co ciekawe, na liście znalazł się też model Sony AJ9, co może oznaczać, że Sony jeszcze w tym roku wprowadzi do oferty flagowy model ekranu OLED, który w rzeczywistości będzie modelem już z 2021 roku.

Na liście brakuje między innymi ekranów LG, które w przeszłości dostawały takie oznaczenie. Nie ma też ekranów Philipsa, czy TPV. Gdy w telewizorach Sony i Samsunga mówimy o modelach z półki średniej i wyższej, tak w przypadku Panasonic są to podstawowe ekrany.

Czy warto sugerować się rekomendacjami Netflixa? Na pewno nie jako jedynym kryterium. To może być dodatkowy argument przemawiający za danym telewizorem, ale Netflix w większości przypadków będzie tak samo szybko działał też na telewizorach LG, czy topowych OLEDach Philipsa. Jedynym mankamentem może być brak interaktywnych treści (przynajmniej do czasu aktualizacji aplikacji). Przy zakupie telewizora powinniśmy brać pod uwagę wielkość, nasz budżet, wielkość naszego salonu, jakość oferowanego obrazu, funkcję Smart TV, design telewizora, jakość dźwięku, jeśli korzystać będziemy z wbudowanych głośników, plus zapewne swoje indywidualne preferencje co do konkretnych marek i potrzebnych funkcji.



źródłoNetflix Investor

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko