Wystartował HBO Max – nie mamy czego zazdrościć amerykanom

27/05/2020, 16:07 · · · 0

W Stanach Zjednoczonych wystartowała właśnie usługa HBO Max – za 15 USD miesięcznie użytkownicy mają dostęp do seriali i innych produkcji HBO, studia Warner Bross oraz New Line. To kolejny gracz na rynku streamingowym – czy jednak mamy czego zazdrościć amerykanom? Czy kiedyś HBO Max zastąpi HBO GO?

HBO Max to odpowiedź Warner Bros (AT&T) na Disney+ i inne serwisy streamingowe, lada moment w Stanach Zjednoczonych pojawi się także Peacock od NBCUniversal. W ten sposób wszyscy kluczowi gracze na rynku filmów i seriali będą dostępni online i często będą też niezależni od pośredników takich jak Netflix. HBO Max ma być pierwszą poważną ofertą HBO w Stanach Zjednoczonych nie zintegrowaną z kablówkami. Owszem była już usługa HBO Now, ale ta była dość skąpa w swej ofercie, a HBO podobnie jak doniedawna w Polsce był mocno sprzężony z ofertami różnych innych operatorów.

HBO Max w Polsce to tak właściwie HBO GO. Nie są to tożsame usługi, ale też HBO działa w wielu regionach świata na bardzo różnych zasadach, dostarczając różne aplikacje i treści. Trzonem oferty pozostają produkcje oryginalne HBO. Natomiast na każdym rynku są dostępne inne treści czy to ze studia Warner Bros, czy też na innych licencjach. Stąd ta oferta jest mocno zróżnicowana. Natomiast nie wykluczone, że w przyszłości HBO GO doczeka się rebrandingu na HBO Max. Może to jednak nigdy nie nastąpić. Genralnie na chwile obecną w Polsce HBO GO jest platformą streamingową od HBO, dostępną zarówno przez operatorów, jak i jako niezależna usługa. W dodatku prawdopodobnie produkcje powstające na wyłączność jedynie dla HBO Max zawitają właśnie do HBO GO. Serial Love Life już jutro pojawi się na HBO GO, a dziś zadebiutował wraz ze startem HBO Max w Stanach Zjednoczonych. Jednodniowe opóźnienie nie wydaje się być więc takie złe.

Myślę, że nieobecność HBO Max w naszym kraju mogłaby być przyjęta z rozżaleniem, gdyby usługa oferowała wyższą jakość, lepszy czy wysokiej jakości aplikacje. Problem w tym, że na razie HBO Max oferuje jedynie rozdzielczość HD i w wybranych produkcjach dźwięk 5.1. 4K HDR według przedstawicieli WarnerMedia jest w planach. Przy czym w Polsce w HBO GO też już raz mieliśmy serial Pakt w 4K na telewizorach Samsung w HBO GO i nic więcej później się nie wydarzyło. HBO GO dalej oferuje fatalną jakość obrazu i wcale nie lepszego dźwięku (to 5.1 nawet byłoby mile widziane, o Dolby Atmos nie wspominając). Większość produkcji, które oferuje HBO Max jest dostępna w Polsce m.in. w serwisie Netflix i tu sytuacja się na razie nie zmieni. Pierwsze testy pokazują, że rzeczywiście HBO Max oferuje rozdzielczość FullHD z bardzo wysokim bitrate, dwa razy lepszym niż w HBO Now czy HBO GO w Europie, a także przewyższającą to, co oferuje Netflix czy Apple TV. To wciąż jednak jest poniżej oczekiwań jakie można wiązać z wchodzącym w 2020 roku serwisem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę techniczne możliwości Apple TV+, Disney+, Amazon Video Prime i Netflixa.

HBO Max z naszej pespektywy, to na razie ciekawostka taka jak Hulu czy wspomniany Peacock. Większość produkcji tam dostępnych i tak pojawi się w Polsce w ramach innych usług. Natomiast HBO wciąż nie widzi powodów, dla których miałoby widzom dostarczać lepszą jakość. Wciąż jedynym dobrym rozwiązaniem, by cieszyć się dobrą jakością seriali HBO jest czekanie na ich premiery na płytach Blu-ray i UHD Blu-ray. Szkoda tylko, że ich ceny, zwłaszcza w Polsce, są absurdalne. Podobnie jak absurdalna jest jakość oferowana przez HBO GO i stabilność aplikacji na większości platform.

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko