Narzędzia do hackowania innych wykradzione od CIA

17/06/2020, 14:49 · · · 0

Jak podaje Niebezpiecznik

USA o kradzież danych podejrzewa Joshue Schulte, byłego pracownika CIA. Toczy się przeciw niemu śledztwo. On sam nie przyznaje się do winy, a jego obrońcy podnoszą, że nie tylko on miał dostęp do tych danych, a sama sieć w CIA była tak dziurawa, że źródłem wycieku mógł być każdy.

Przypomnijmy, że wyciek miał miejsce 3 lata po kradzieży danych z NSA przez Edwarda Snowdena i 6 lat po wyniesieniu tajnych notatek dyplomatycznych przez Chelsea Manning. Te incydenty powinny były nauczyć Amerykanów co zrobić, aby nie doszło do kradzieży danych z CIA. Ale nie nauczyły. Mądry Amerykanin po szkodzie…

Od razu przypomina mi się afera, jaka powtarza się od czasu do czasu – FBI żąda backdoora dla siebie, m.in. dla iOS. Argumentują, że mają na tyle zaawansowane bezpieczeństwo, że ten dostęp, który umożliwiłby im czytanie cudzej korespondencji, nie wpadnie nigdy w niepowołane ręce.

Biorąc pod uwagę, że już wykradziono dane z CIA i NSA, a to tylko dwa przypadki o których wiemy, to jak ma ktokolwiek wierzyć, że FBI sobie z tym lepiej poradzi i że nikt nie będzie tego nadużywał. Prawda jest taka, że żyjemy w takich czasach, że cała nasza korespondencja powinna być szyfrowana end-to-end, a klucze powinniśmy posiadać tylko my. Tego nie robi nawet w pełni Apple, bo jeśli korzystamy z iCloud Backup, który zawiera m.in. Wiadomości, to Apple trzyma klucz szyfrujący u siebie, co oznacza, że można się do nich dostać. Tak, słyszałem o argumencie, że dzięki temu zapobiegniemy terroryzmowi. Nie, nie przekonuje mnie – niech agenci i agencje korzystają z innych narzędzi i metod walki z nimi.

Więcej informacji na temat tej kradzieży znajdziecie w linku zaszytym pod tytułem tego wpisu.

0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.