Honor Magic Earbuds – przystępna cisza

02/09/2020, 17:01 · · · 0

Wszędzie tam, gdzie niepotrzebne są audiofilskie wrażenia, a liczy się przede wszystkim komfort i mobilność, słuchawki true wireless sprawdzają się najlepiej. Magic Earbuds nie tylko nie mają kabli, ale też wyposażono je w bardzo dobrze działające ANC. Nie tylko wyciszą wszystko wokół, ale też nie pozwolą, by przypadkiem potrącił nas na ulicy samochód.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 7/2020


Połączenie wspomnianych we wstępie cech, czyli całkowitego braku przewodów i aktywnej redukcji hałasu, spotykane jest zazwyczaj w droższych modelach słuchawek. Honor Magic Earbuds wyceniono dość nisko, są ponad dwukrotnie tańsze od AirPods Pro, do których są przecież bardzo podobne. Nie tylko zrobiono je z błyszczącego, białego plastiku (choć mają też świetną, niebieską wersję), ale również ładowane są w podłużnym etui z klapką. Etui ma gniazdo USB-C, dokładnie tak samo, jak smartfony Honor oraz większość nowych telefonów na rynku, brakuje jednak ładowania indukcyjnego. Etui nie jest duże i bez problemu mieści się w kieszeni, co więcej, ma też na zewnątrz i w środku diody sygnalizujące stan naładowania akumulatora. Wewnątrz mamy też mocne magnesy, które przyciągają słuchawki, gdy tylko zbliżymy je odpowiednio blisko – nie ma szans, by po otwarciu przypadkiem wypadły z etui.

Słuchawki wykonano bardzo starannie, są też zwyczajnie ładne i zgrabne, choć długa obudowa sprawia, że wyraźnie wystają z uszu. Mają konstrukcję dokanałową, a w komplecie dostajemy cztery komplety nakładek do dopasowania ich do uszu. Nakładki są dość nietypowe, dopasowano je do owalnych, a nie okrągłych głośników, więc trudniej będzie znaleźć zamiennik. Dzięki niskiej wadze oraz niewielkim obudowom Magic Earbuds świetnie leżą w uchu zarówno gdy siedzimy, jak i gdy używamy ich podczas aktywności. Oczywiście to bardzo indywidualna sprawa, ale sam jestem z nich zadowolony; zazwyczaj mam problemy z dopasowaniem dokanałówek, te leżą w moich uszach idealnie. Zabierając je na trening, warto pamiętać, że nie zostały przebadane pod kątem odporności na wilgoć i pył.

W zależności od tego, z jakiego urządzenia korzystamy, parowanie Magic Earbuds jest szybkie lub błyskawiczne. W telefonach Honor wystarczy otworzyć etui w pobliżu smartfona, w innych urządzeniach proces wygląda już bardziej standardowo i wymaga przytrzymania przycisku parowania na etui ładującym. Słuchawki mają skromne możliwości konfiguracji, a na iOS nie ma ich wcale, bo aplikacja AI Life dostępna jest tylko na Androidzie. Co prawda ta aplikacja służy nie tylko do obsługi Magic Earbuds, ale szkoda, że nie powstała choćby prosta wersja na iOS, która dałaby użytkownikom tego systemu dostęp do wszystkich funkcji. AI Life pokazuje poziom naładowania każdej ze słuchawek osobno, a także status akumulatora etui. Ponadto da się w niej zaktualizować firmware słuchawek oraz skonfigurować akcje przypisane do gestu podwójnego dotknięcia bądź przytrzymania palca na prawej lub lewej słuchawce. Użytkownicy smartfonów z iOS mogą korzystać jedynie ze standardowo przypisanych akcji, czyli przeskoczenia do następnego utworu i pauzowania odtwarzania, a także z przełączania trybów pracy. Magic Earbuds oferują bardzo dobrze działające ANC, ale dzięki wbudowanym mikrofonom (po dwa zewnętrzne i jeden wewnętrzny na słuchawkę) pozwalają też na słyszenie otoczenia w trybie Awareness. Dodatkowo można wyłączyć ANC całkowicie, co wydłuża czas pracy na akumulatorze i poprawia brzmienie. Zdarzało się mi to robić; w cichszym otoczeniu same wkładki dokanałowe zapewniają wystarczająco dobrą izolację, by móc komfortowo słuchać muzyki nawet na niskim poziomie głośności.

Sterowanie odtwarzaniem w przypadku słuchawek, które mieszczą się wyłącznie w uszach, jest wyzwaniem, z którym Magic Earbuds radzą sobie wzorowo. Obie słuchawki mają powierzchnię dotykową, która reaguje na przytrzymanie lub stuknięcie. Nie ma obsługi gestów, co uważam za rozsądny krok – na tak małej powierzchni bardzo trudno byłoby zaimplementować ją tak, by była wygodna. Dzięki takiemu uproszczeniu sterowanie odtwarzaniem działa zawsze, o ile tylko nie nosimy rękawiczek „niedotykowych”. Ograniczone miejsce w obudowie sprawia, że bateria również nie może być zbyt wielka. Magic Earbuds nie należą do najdłużej działających słuchawek true wireless – z włączonym ANC da się korzystać z nich bez doładowywania przez niecałe 3 godziny, wyłączenie redukcji hałasu wydłuża ten czas o mniej więcej pół godziny (jest to uzależnione od głośności odtwarzania, w moim przypadku było to około 40% głośności maksymalnej). Etui pozwala wydłużyć czas pracy do około 12 godzin. To bardzo przeciętny wynik, zwłaszcza że etui ze słuchawkami w środku ładuje się ponad 1,5 godziny.

Zakładając słuchawki za kilkaset złotych, mam już pewne oczekiwania co do jakości brzmienia. W Magic Earbuds bardzo szybko dotarło do mnie, że budżet, jaki określił producent, przeznaczono przede wszystkim na opracowanie dobrego ANC. Charakterystyka brzmienia słuchawek, w której najwierniej odtwarzane są średnie tony, czyni je bardzo dobrym sprzętem do słuchania podcastów i ebooków. W połączeniu z ANC, nawet w hałaśliwej komunikacji miejskiej, można czerpać z tego dużą przyjemność. Wysokie tony są słabe, wzrostowi głośności towarzyszy zauważalnie zaostrzające się ich brzmienie, przy dużej głośności są na tyle skrzekliwe, że zwyczajnie męczą. Środek sprawdza się nie tylko podczas odtwarzania wokalu, dobrze wypadają też gitary i perkusje. Bas jest natomiast przekombinowany, bo choć słychać go zdecydowanie głośniej, niż pozostałe pasma, to jest dość krótki, brakuje mu głębi i miękkości. Za głośne niskie i zbyt ostre wysokie tony zagłuszają skutecznie dobrze brzmiący środek.

 

Honor Magic Earbuds zostawiają mnie z dużym niedosytem. Są bardzo wygodne, a czas pracy na baterii, choć nie wypada najlepiej na tle konkurencji, wciąż jest wystarczająco długi, by korzystać ze słuchawek przez cały dzień bez doładowywania etui. ANC i tryb Awareness działają świetnie, wygodnie się też nimi steruje. Mimo wszystko to przede wszystkim brzmienie stanowi o jakości słuchawek, a Magic Earbuds są na tym polu bardzo przeciętne. Z czystym sumieniem mogę polecić je wyłącznie do słuchania podcastów i audiobooków, muzyki też da się na nich posłuchać, aczkolwiek im ciszej, tym lepiej będzie brzmiała.


Ocena iMagazine: 4/6 4/6

0

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac