Szukamy pokrowca na telefon w stylu Emily in Paris z nowego serialu Netflixa

07/10/2020, 12:00 · · · 0

Emily in Paris (Emily w Paryżu) to nowy serial Netflix. Komediowe perypetie amerykanki w Paryżu cieszą się sporą popularnością. Tytułowa Emily in Paris jest nierozłączna ze swoim iPhone’m – w nietypowej obudowie. Wiele osób zastanawia się co to za aparat, którym Emily robi zdjęcia. Tymczasem nie jest to żaden adapter do iPhone’a.

Emily in Paris pojawiła się w serwisie Netflix 2 października 2020 roku. Tytułową rolę gra Lily Collins. W serialu śledzimy jej perypetie zawodowe i miłosne. Ważną rolę w filmie odgrywa też telefon. Choć w początkowej scenie serialu widzimy też kręgi aktywności znane z Apple Watch. Telefonem Emily jest iPhone, przy czym nie widać tego na pierwszy rzut oka. Może się wydawać, że Emily robi zdjęcia analogowym aparatem w stylu retro. Nie jest to też żaden adapter do iPhone’a. Choć w przeszłości istniały takie projekty między innymi od Sony.

iPhone Emily in Paris jest po prostu w obudowie stylizowanej na stary aparat fotograficzny. Pokrowiec na iPhone wyglądający jak kompaktowy aparat w stylu retro bez trudu znajdziemy w sklepach internetowych. Szukać możemy po hasłach „vintage camera case”, „iPhone Retro camera case”. Ja bez trudu takie rozwiązanie znalazłem na Aliexpress. Koszt z darmową przesyłką do Polski za obudowę do iPhone 11 to wydatek 47,49 PLN.

iPhone Emily in Paris

iPhone Emily in Paris

Obudowy do iPhone’a nie tylko dla Emily in Paris

Obudowa w stylu aparatu retro to fajny gadżet, w przypadku tytułowej postaci z serialu był to jeden z charakterystycznych elementów jej wyglądu. Telefon, zegarek są z nami przez cały dzień, są jednym z elementów naszego ubioru. Warto dopasować je do siebie. Niektórzy preferują wersje standardowe dostarczone przez producenta bez żadnych obudów, inni wybierają oryginalne akcesoria Apple, jest też wiele innych rozwiązań. Futerały do iPhone’a są więc nie tylko formą ochrony urządzenia, ale też elementem naszej stylizacji.

Ciekawe, jakie obudowy pojawią się wraz z iPhone 12. Osobiście, jeśli wygląd się potwierdzi najchętniej, nie korzystałbym z żadnego akcesorium.

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko