Samsung The Frame 2020 – jak prezentują się najnowsze obrazy, telewizory Samsunga

19/10/2020, 10:19 · · · 0

Samsung The Frame zadebiutował w 2017 roku. Seria ta cieszy się coraz większą popularnością, jest też dalej rozwijana przez Samsunga. Jak prezentuje się The Frame w 2020 roku? Czego można spodziewać się po najnowszej generacji i czy rzeczywiście warto zainteresować się telewizorem wyglądającym jak obraz. A właściwie będącym obrazem, dokładniej tysiącami obrazów.

Koreański producent w swojej ofercie telewizorów się nie ogranicza. Patrząc na portfolio ekranów Samsunga widać, że firma chce trafić do domu każdego. W dodatku, we wszystkich tych przypadkach, klient ma być usatysfakcjonowany. Dlatego mamy, chociażby mały telewizor T5302 z przekątną 32” rozdzielczością FullHD i system Tizen i wsparciem dla AirPlay 2, tanie telewizory 4K w niemal każdej przekątnej od 43 do 75 cali z serii TU71, ekrany QLED. Jest też seria ekranów lifestyle’owych – Frame, o którym zaraz przeczytacie więcej, SERO, czyli telewizor dla generacji Z oferujący tryb pionowy, designerski Serif, ogrodowy Tarrace (na razie niedostępny w Polsce), czy debiutujące za moment na wybranych rynkach projektory krótkiego rzutu The Premier mające być alternatywą dla telewizorów, również napędzane system Tizen. Wreszcie jest też The Wall produkt luksusowy, modułowy, przeznaczony dla najbardziej zamożnych klientów, jako doposażenie ich rezydencji. Od kilkuset złotych do kilkuset tysięcy złotych. Od HDready po 8K.

Wśród tych telewizorów jest też właśnie Frame, który debiutował w 2017 roku. Teraz mamy jego czwartą generację. Pod względem technicznym najnowszy The Frame to telewizor QLED w rozmiarach 55 i większych 120 Hz, w mniejszych ekranach 60 Hz. Zastosowano tu technologię podświetlania Dual LED, czyli z dwoma barwami diod. Jest to więc pod względem jakości ekranu telewizor, który należy uplasować pomiędzy Q60T, a Q70T. Przy czym ze względu na wygląd i możliwości nie można go bezpośrednio do nich porównywać.

Nowy The Frame w nowych rozmiarach

Najbardziej istotną zmianą w tegorocznych ekranach The Frame są nowe rozmiary. Teraz telewizor ten występuje w wariantach 32, 43, 50, 55, 65 i 75 cali. 50-calowy wariant zastąpił 49-calowy. Natomiast zupełnie nowe są wersje 32 i 75 cali. W przypadku 32 cali mamy do czynienia z telewizorem FullHD, który w przeciwieństwie do reszty rodziny pomyślany jest bardziej o tym, aby stał na szafce jak mała ramka na zdjęcia, niż wisiał na ścianie. Wariant 75-calowy to już potężny obraz. Nie wyświetlimy na nim jeszcze „Wolności wiodącej lud na barykady” w wersji 1:1, ale jest to już przekątna przewyższająca Stańczyka pędzla Matejki z Muzeum Narodowego.

To właśnie fakt, że Frame wygląda jak obraz i zachowuje się jak obraz, jest w tym telewizorze największym atutem, zmieniającym postrzeganie telewizora. Jeśli odpowiednio przygotujemy ścianę, to naprawdę otrzymamy wrażenie, że nie posiadamy telewizora, tylko wiszący obraz, który zmienia się w telewizor tylko na czas seansu. Sam The Frame ma odpowiednio skonstruowaną ramę, a do tego można dokupić (często otrzymać w promocji przy zakupie) dodatkowe nakładki w różnych kolorach także drewnopodobnych. Można też z łatwością zamówić sobie takowe u osób zajmujących się oprawą obrazu i w pełni dopasować do naszej aranżacji wnętrz. Modele 43-75 cali posiadają jeden niewidoczny przewód, co jeszcze bardziej ułatwia montaż.

The Frame Muzeum w Twoim domu

Od strony oprogramowania za to, że Frame wygląda, jak obraz odpowiada tryb sztuka. W nim do wyboru mamy dziesiątki obrazów, grafik i opcje dodania własnych fotografii. Natomiast jeśli mamy ochotę na więcej, lubujemy się w światowej sztuce możemy skorzystać z Art Store. To subskrypcyjna usługa w cenie 22 PLN. Daje ona nam dostęp do ponad 1000 dzieł sztuki z kilkudziesięciu galerii i muzeów z całego świata. Możemy wybrać jeden statyczny obraz, możemy ustawić rotację tych obrazów. To świetna okazja, aby obcować ze sztuką najwyższych lotów we własnym domu i to w bardzo efektowny sposób. Wydaje się być jeszcze bardziej atrakcyjne teraz gdy podróże są praktycznie ograniczone i wciąż nie wiemy kiedy będziemy mogli swobodnie zwiedzać świat i wielkie galerie.

Nie bez powodu Samsung plasuje The Frame w sekcji Lifestyle. To telewizor, który jest stricte lifestyle’owy. On pasuje do wybranych aranżacji wnętrz, do konkretnego stylu życia. I to czyni go wyjątkowym i atrakcyjnym. Dobrą wiadomością jest fakt, że The Frame zaczął być dostępny w szerokiej dystrybucji i jest też przyzwoicie wyceniany. Wariant 32-calowy to wydatek poniżej 2000 zł, modele 43-55 cali do nabycia są w przedziale 3800-4500 PLN, a największa 75-calowa wersja kosztuje mniej niż 9 tysięcy złotych.

Zdecydowanie to produkty nie dla wszystkich, ale ci lubujący się w sztuce, posiadających miejsce na taki telewizor, będą zachwyceni.



0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko