Biuro w domu i w pracy w 2021 roku – krajobraz po pandemii okiem właścicielki marki Elzap

24/08/2021, 12:40 · · · 0

Ostatnie dwa lata raz na zawsze zmieniły to jak wygląda praca biurowa. HomeOffice przestał być rzadkością, firmy przechodzą transformacje, biurowce przechodzą zmiany. Z kim rozmawiać o tym jak te zmiany wyglądają, jak nie z przedstawicielami branży meblarskiej? Elżbieta Pyrek, właściciel firmy Elzap, specjalizującej się w meblach biurowych udzieliła nam cennego wywiadu odnośnie tego, jak zmienia się ten przemysł pod wpływem ostatnich wydarzeń.

W iMagazine poruszamy bardzo szeroką tematykę na styku świata technologii-lifestyle’u oraz biznesu. Piszemy dużo o sprzętach, najczęściej tych z logo nadgryzionego jabłka. Natomiast te urządzenia większość z nas wykorzystuje do pracy. Wielu naszych czytelników to właściciele firm, menadżerowie wysokiego szczebla, przedstawiciele różnych gałęzi gospodarki. Ostatnie dwa lata dla wszystkich nas były nietypowe, pandemia wywróciła do góry nogami wiele biznesów, wymusiła zmiany, przyśpieszyła pewne trendy. Zwłaszcza te związane z biurami. Właśnie dlatego postanowiliśmy zweryfikować, jak sytuacja wygląda w branży meblarskiej, w meblach biurowych. Wszak te nasze komputery finalnie kładziemy na biurkach czy to w domu czy to w pracy.

Firma Elzap jest tu doskonałym przykładem właśnie takiego biznesu, który odczuł pandemie, ale też jest na „pierwszej linii frontu” widząc zmieniające się trendy w pracy biurowej. To rodzinna firma z sukcesem działająca na rynku od ponad 20 lat. Wyposażająca w meble biurowe zarówno małych jak i dużych. O to co o bieżącej sytuacji usłyszeliśmy od Elżbiety Pyrek, właścicielki firmy.

20.06.2017 KRAKOW
FIRMA ELZAP, MEBLE,
NZ ELZBIETA PYREK, PREZES FIRMY
FOT. ANDRZEJ BANAS / POLSKA PRESS

Raport przygotowany przez Interconnection Consulting oraz PKO Bank Polski pokazuje, że epidemia Covid spowodowała znaczny spadek sprzedaży w branży meblarskiej w Europie Zachodniej i Środkowej. Spadek wyniósł 6,5%, a najdotkliwiej kryzys odczuł rynek mebli biurowych, który w okresie poddanym analizie stracił 23,7% wartości. Jak firma Elzap odczuła, na swoim przykładzie, te zawirowania na rynku mebli biurowych?

Elżbieta Pyrek: Prowadzimy tę firmę z mężem roztropnie i niejeden kryzys mamy za sobą. Na kolejny również byliśmy przygotowani. Oczywiście nikt się nie spodziewał kryzysu epidemiologicznego, który oprócz załamania gospodarczego, niesie za sobą zagrożenia życia i zdrowia.

Kwarantanna spowodowała drastyczne spadki popytu, jak i podaży. Firmy zamykały swoje biura, wstrzymano inwestycje, a świat się zatrzymał. Zatem zawirowania odczuliśmy i to bardzo mocno. Problemy przychodziły zewsząd, bowiem wszyscy tkwimy w łańcuchu uzależnień, gdzie brak jednego ogniwa powodował blokadę drugiego.

Czy ma Pani wiedzę dotyczącą innych firm, czy Wasze wyniki finansowe i odczucia z tego okresu korelują z polskimi firmami działającymi w branży?

Jak już wspomniałam, każdy jest od kogoś uzależniony. Producenci cierpią na braki surowców, ciągłe podwyżki, a także braki kadrowe. Pracownicy chorują, przebywają na kwarantannie itp. To wszystko powoduje brak stabilności i pewności, przekłada się na niedotrzymywanie terminów realizacji i dostaw, a także niejednokrotnie utratę płynności finansowej. Jak sobie poradziły firmy? Mocne i prężne zapewne dały radę, ale niestety były też takie, które musiały zakończyć biznes.

Sami w latach 2017-2019 odnotowaliśmy znaczący wzrost. Raporty mówią, że w tym czasie rynek meblarski przeżywał rozkwit. Nasza firma takim wzrostem cieszyła się od wielu lat, każdego roku po zakończeniu kryzysu 2007-2009. Niestety rok 2020 zmienił wszystko. Sytuacja w 2021 roku wciąż jest niespokojna, ciężko o realną prognozę. Sama nie jestem może pełna optymizmu, ale mam nadzieje, że wszystko zacznie powracać do normy.

Jak zmieniły się decyzje zakupowe firm? Czy firmy zrewidowały swój budżet na wyposażenie wnętrz?

Myślę, że ten czas był dla wszystkich ciężki, nawet dla tych bardzo zamożnych. Firmy albo całkowicie rezygnowały z wyposażenia, albo wstrzymywały inwestycje. Lockdown i praca zdalna dla części przedsiębiorstw okazała się całkiem dobrym rozwiązaniem. Wiązało się to bowiem ze sporymi oszczędnościami. Firmy, które nie zarabiały nie miały czego wydawać, a strach i niepewność jutra paraliżowały wszystko.

Dla dużej części przedsiębiorców zakupy stały się też mniej istotne w czasie, kiedy na świecie trwała walka o ludzkie życie.

Oddelegowanie dużej części pracowników do pracy zdalnej, w zaciszu swojego domu, przełożyło się na sprzedaż detaliczną? Jeśli tak, to które produkty z szerokiego asortymentu jakim dysponujecie, sprzedają się najlepiej?

Tak istotnie, musieliśmy całkowicie zmienić strategię i kierunek sprzedaży. Naszym wiodącym klientem stał się „Pan Kowalski”, a także dzieci i młodzież tkwiąca przed komputerami.

Od dawna chcieliśmy się uniezależnić i usamodzielnić. Jako nieliczni posiadamy własne magazyny, w których utrzymujemy stany najlepiej sprzedających się modeli.

Jeszcze przed pandemią, nawiązaliśmy współpracę z firmami, z którymi kooperując tworzymy własne produkty. Jest to kilka modeli ergonomicznych krzeseł obrotowych, oraz biurek z regulacją elektryczną.

Zawsze też posiadaliśmy stany magazynowe mebli metalowych. I na tym właśnie wygraliśmy. Każdy chciał ratować swój kręgosłup pracując w domu, więc klienci chętnie zamieniali krzesło i stół kuchenny na ergonomiczne stanowisko pracy, które ja mogłam Im dać, niemal natychmiast.

Kiedyś mój dobry klient powiedział – Pani oferta wcale nie była najkorzystniejsza cenowo, ale zdecydowała szybka reakcja i dlatego wybrałem Pani firmę. Dziś mogę podziękować za te słowa. Dużo wniosły one w naszą strategię biznesu.

Czy przeciętny Kowalski wie czym jest biurko regulowane i jakie ewentualnie są jego zalety? W krajach takich jak Norwegia wysoce rekomendowane są biurka z regulacją wysokości jako niemalże obligatoryjne wyposażenie firmy. Jak ta sytuacja wygląda w Polsce?

Myślę, że większość klientów niestety nie wie, ale świadomość wciąż rośnie. U nas tego typu trendy pojawiają się z opóźnieniem. Na szczęście w przypadku naszych klientów, większość wychodzi właśnie z elektrykiem. Liczę, że uświadomiony i zadowolony z zakupu przekazuje tą wiedzę dalej. Regulowane biurka z oferty firmy Elzap są w tej chwili właściwie na każdą kieszeń, a pod względem funkcjonalnym są nieocenione.

Skoro wiemy już coś na temat biurek z regulacją wysokości, to czy istnieje świadomość dotycząca ergonomii stanowiska pracy? Mowa tu głównie o ergonomicznych krzesłach biurowych, ich wpływ na prawidłową postawę podczas pracy. Czy Polacy mają wiedzę jakie możliwości dają ergonomiczne meble biurowe, mam tu na myśli mieszanie pracy siedzącej jak i stojącej?

Tu znów się powtórzę, że świadomość rośnie i z roku na rok jest lepiej. Kiedyś stanowisko pracy miało być po prostu ładne i najlepiej tanie. Dziś już stawia się na ergonomię. Dużo się o tym mówi i pisze. Fizjoterapeuci uczulają na to swoich pacjentów. Ludzie cierpią na bóle kręgosłupa, młodzież i dzieci skupiona nad grami komputerowymi i telefonami już w młodym wieku miewa z tym problemy. Lekarze trąbią na alarm, a człowiek się budzi i chce coś zmienić. Wierzę, że przekraczając próg mojej firmy, klient otrzymuje fachowa wiedzę i poradę.

Czy to jest dobry moment na inwestycje i rozwój firmy? Jakie przedsięwzięcia na przyszłość poczynił Elzap?

Każdy moment jest dobry jeśli ma się pomysł i wizje rozwoju. My jesteśmy w stanie doradzić każdemu klientowi. W ostatnim czasie uruchomiliśmy nowy magazyn wysokiego składoania o powierzchni 3500 m2. Odświeżyliśmy stronę internetową, która mam nadzieje, że jest nowoczesna i intuicyjna. Wraz z nią odpaliliśmy też sklep internetowy. Teraz wreszcie klienci mogą w dowolnej chwili zamówić biurko bezpośrednio u nas. Staramy się być elastyczni, oferujemy różne opcje finansowania zakupów, wspieramy też naszych klientów przy sprzedaży używany mebli, wprowadzamy nowe oferty promocyjne i lojalnościowe dla naszych partnerów. Cały czas nie zwalniamy tempa.

Gdzie będzie branża mebli biurowych za kilka lat i w którym miejscu znajdzie się Pani firma?

Ciężko mi mówić o całej branży, zwłaszcza w tak nieprzewidywalnych czasach. Wierzę jednak w to, że nasza firma będzie na szczycie. Wierzę, że nasz wysiłek włożony w rozwój przyniesie wymierne korzyści. A najgorsze w przypadku ostatnich zawirowań mamy już za sobą.

Dziękuje bardzo za rozmowę.

Dziękuję.


Materiał partnerski



0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko