Schmigadoon

14/11/2021, 13:30 · · · 0

Apple potrafi sprawiać nam niespodzianki. Nie tylko w postaci sprzętu czy oprogramowania, z którego korzystamy na co dzień, ale teraz również produkcji serialowych na swojej platformie streamingowej. Jednym z największych zaskoczeń tego roku jest zdecydowanie pozycja „Schmigadoon”“, będąca gratką dla wszystkich fanów klasycznych musicali.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 09/2021


Zaczyna się prosto. Pewna para podczas wspólnego wyjazdu, mającego na celu umocnienie ich związku, gubi się w lesie. Oczywiście jest idealna okazja do kłótni, podczas której trafiają do dziwnego i specyficznego miejsca. Jest nim tytułowe miasteczko Schmigadoon. Co w nim takiego niezwykłego? Jest to kraina rodem wyjęta z klasycznych musicali z połowy ubiegłego wieku. Musicale nie są tu przypadkowo wspomniane, ponieważ w Schmigadoon wszyscy właśnie śpiewają. Głóowni bohaterowie początkowo myślą, że trafili do jakiejś atrakcji turystycznej, jednak szybko okazuje się, że nie jest to prawda. Próbują się stamtąd wydostać, choć nie będzie to takie proste.

Jako fan klasycznych musicali bawiłem się na „Schmigadoon” doskonale. Przede wszystkim dlatego, że jest to nie tylko dobrze napisana historia, ale również świetnie zrealizowana. Serial jest zabawny, mądry i ciekawy. Jednak to, co najlepiej w nim wypada, to elementy czysto musicalowe, czyli piosenki i układy choreograficzne. Oglądając każdy kolejny odcinek, czułem się, jakbym oglądał stare, wcześniej nigdzie niepublikowane amerykańskie musicale sprzed sześćdziesięciu lat. „Schmigadoon” pełnymi garściami bierze z klasycznych już tytułów to, co najlepsze.

Reżyserem serialu jest Barry Sonnenfeld, twórca takich kinowych hitów jak obie części „Rodziny Addamsów”, trylogii „Faceci w czerni” czy też „Dorwać Małego”. Doświadczenie w realizacji komedii z dodatkiem akcji pozwoliło mu stworzyć serial, na którym nie sposób się nudzić – choć różni się on od reszty pozycji z dorobku reżysera.

W „Schmigadoon” możemy zobaczyć takie nazwiska amerykańskiej sceny komediowej jak Keegan-Michael Key, Cecily Strong, czy Alan Cumming. Jednak największą jego perłą jest, grająca postać drugoplanową, Ariana DeBose. Aktorka, którą część widzów może znać z musicalu „Hamilton”, dała tu prawdziwy popis aktorski, taneczny i wokalny. Pod koniec tego roku będziemy mogli ją zobaczyć w nowej wersji klasycznej opowieści „West Side Story” w reżyserii Stevena Spielberga.

„Schmigadoon” jest pozycją, która może spodobać się każdemu. Nie trzeba być nawet fanem musicali, czy to nowoczesnych, czy klasycznych, by się tu dobrze bawić. Dla mnie jest to jedna z tych pozycji, którą w najbliższym czasie będę polecał w pierwszej kolejności, jeśli chodzi o produkcje AppleTV+.



0

Jan Urbanowicz

🎬 Kino, filmy, seriale.  Apple user od 2006 roku. 🎙 Podcaster z 10-letnim stażem. Chcesz posłuchać o popkulturze? 👉🏻 www.innkultura.pl