Kino domowe na ramionach – Sony SRS-NS7

11/04/2022, 14:33 · · · 0

Dźwięk z telewizora jest za głośny dla innych domowników, a słuchawki „wyłączają” nas z otoczenia. Sony zaoferowało nietypowe głośniki bezprzewodowe SRS-NS7, które są ciekawą propozycją zarówno do relaksu w domu, jak i możliwości pracy w domu. To produkt niebanalny, wyjątkowy i po raz kolejny trafiający w niszę.

Bezprzewodowy głośnik naramienny – brzmi dziwnie i tak też jest. To nie jest produkt jaki znamy, z jakiego do tej pory korzystaliśmy. Ale to produkt, który dla pewnej grupy użytkowników może stać się strzałem w dziesiątkę, idealnym rozwiązaniem problemów i czymś bez czego nie będą mogli żyć. To zresztą nie pierwszy raz, gdy Sony wprowadza takie produkty do swoistej niszy. Innym produktem tego typu był głośnik przenośny do telewizora z uniwersalnym pilotem, stworzony głównie z myślą o osobach starszych. SRS-NS7 to raczej propozycja dla osób wracających po pandemii do biura czy też tych, którzy kochają kino z dźwiękiem przestrzennym, ale nie mogą korzystać z soundbara czy kina domowego, aby nie zbudzić reszty domowników.

SRS-NS7 to coś w stylu Chomąto, głośnikowego kołnierza, którego kładziemy na naszych ramionach, pod które jest wyprofilowany. Łączymy po Bluetooth z naszym telefonem i cieszymy się muzyką z przyjemnym delikatnym basem, niezłą czystością. SRS-NS7 stoi gdzieś pomiędzy słuchawkami a głośnikami i to jest bardzo przyjemne w odsłuchu, a raczej w doświadczeniach płynących z niego. Sama waga rozwiązania nie stanowi problemu.

Co ciekawe, urządzenie posiada też dedykowany nadajnik pozwalający podłączyć go do niemal dowolnego telewizora. Natomiast w przypadku telewizorów Bravia z procesorem XR (modele 2021 i 2022 od X90J wzwyż), możliwe jest uzyskanie dźwięku Dolby Atmos. Niestety nie sprawdziłem, jak brzmi Dolby Atmos z tych naramiennych głośników, ale wrażenia filmowe są jak najbardziej pozytywne i rzeczywiście w pewnym stopniu oddające przestrzeń. To nie jest dźwięk porównywalny z system kina domowego, ale myślę, że są sytuacje, gdzie śmiało może konkurować z soundbarami, a na pewno ze słuchawkami.

Najważniejsze pytanie związane z SRS-NS7 jest jedno – po co? Ten produkt jest fajnym rozwiązaniem do domu, gdy chcemy w miarę prywatnie słuchać muzyki, oglądać filmy, a jednocześnie mieć kontaktu z rzeczywistością. Na przykład siedząc na kanapie oglądamy film, a obok druga osoba czyta książkę albo ma drzemkę. W większości przypadków SRS-NS7 będzie dostarczać tylko nieco szumów. Drugim scenariuszem jest praca w biurze, gdzie możemy sobie pozwolić na prywatne słuchanie muzyki ale jednocześnie cały czas chcemy mieć kontakt z otoczeniem. A wszystko przy wysokiej jakość dźwięku z opcjami przestrzennymi.

SRS-NS7 jest produktem pod konkretne potrzeby, do konkretnych odbiorców i myślę, że jeśli ktoś szukał czegoś takiego, to właśnie znalazł i będzie zachwycony. Przełknie też wydatek 1299 PLN. W razie czego Sony ma jeszcze słabiej doposażony w technologie i moc audio model SRS-NB10 w przystępniejszej cenie.



0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko