Nawadnianie ogrodu HomeKit – recenzja Yardian Pro

22/08/2022, 08:28 · · · 0

Gdzie jest granica Smart Home? W moim przypadku takiej nie ma, choć jeszcze wiele udogodnień przede mną. Faktycznie jednak niektóre elementy IoT/Smart Home niekoniecznie mają sens. Inne natomiast zmieniają nasze życie, codzienność, przekładają się na oszczędności. Tak jest w przypadku Yardian Pro – inteligentnego sterownika do systemu nawadniania ogrodu zgodnego z Apple HomeKit.

Podlewanie ogrodu czy utrzymywanie przystrzyżonego trawnika staje się obecnie sprawą newralgiczną i kontrowersyjną. Niemniej jest to coś, na czym wielu osobom zależy. A jeśli już podlewać, to warto to robić w sposób wygodny, komfortowy. I tu pojawia się Yardian Pro.

Systemy nawadniania ogrodów są różne, ale ich konstrukcja co do zasady jest prosta i opiera się na elektrozaworach i ciśnieniu wody. Oprócz samej instalacji rozłożonej po całym ogrodzie potrzebujemy też sterownika. I takim sterownikiem jest właśnie Yardian Pro. Możemy go kupić zarówno na etapie tworzenia swojej instalacji i dobrać komponenty pod niego, jak i wymienić nasz aktualny sterownik niebędący smart właśnie na taki. To może być sprzęt sprzed 5, 10 czy nawet 20 lat i szybko oraz stosunkowo tanio jesteśmy go w stanie zaktualizować, a tym samym sprawić, że nasze nawadnianie ogrodu stanie się smart i jeszcze bardziej komfortowe.

W moim przypadku wymieniłem sterownik RainBird RZX właśnie na Yardian Pro od Aeon Matrix. Możecie go kupić na niemieckim Amazon za 199,99 EUR za wariant 8-strefowy i za 225,99 EUR za wersję 12-strefową. W moim przypadku przejście z jednego na drugi sterownik zajęło dokładnie 7 minut i to tylko dlatego, że nie wykręcałem śrubek przytrzymujących przewody w swoim starym sterowniku wkrętarką. Wystarczyło przepiąć przewody (w moim przypadku był to komplet pięciu przewodów od pięciu stref, należało podłączyć do zasilania centralkę, powiesić w miejscu starej i już). Reszta to konfiguracja w aplikacji.

 

 

Ukłon w stronę Aeon Matrix za to, że choć mamy do czynienia z niewielkim brandem, skupionym na jednym produkcie, to zarówno instrukcja obsługi dostępna online, jak i aplikacja, są spolszczone. Może tłumaczenie nie jest wybitne, ale czytelne i pozwoli też w pełni korzystać z aplikacji osobom mniej biegłym w językach obcych. Sama podstawowa konfiguracja urządzenia jest banalnie prosta. Kluczowe wydaje się jedynie dobranie stacji meteorologicznej w pobliżu, jeśli nie będziemy używać jakiegoś czujnika deszczu z naszego ogrodu wpiętego w system lub zintegrowanego choćby z HomeKitem.

Natomiast w aplikacji Yardian możemy naprawdę poszaleć z konfiguracją naszego systemu nawadniania. Wybrać rodzaje dysz, dopasować rodzaj gleby i tego, co nawadniamy w każdej ze stref, ustawić kąty nachylenia, zapotrzebowanie na wodę itd. Wszystko po to, aby następie móc wybrać program podlewania smart dopasowany stricte do tego, co mamy w ogrodzie i jakie są warunki atmosferyczne.

Dzięki temu o kwestii podlewania możemy już raz na zawsze zapomnieć (poza zakręceniem zaworów na zimę i wyłączeniem podlewania w tym czasie). Wszystko dzieje się automagicznie, bez naszej ingerencji, w sposób dostosowany do pogody, do naszego ogrodu, aktualnej pory roku, pory wegetacji roślin itd. W efekcie powinno udać nam się oszczędzać wodę w momencie, gdy pada lub zaraz będzie padać (bo sam czujnik deszczu czy wilgotności nie jest w stanie przewidzieć pogody, może jedynie działać wstecz).

Oprócz inteligentnego nawadniania Yardian Pro oferuje również ręczne tryby, pozwalające w zgodzie z własnymi preferencjami dostosować nawadnianie ogrodu z pominięciem części lub wszystkich funkcji smart. To sprawia, że jest to już zwykły system sterowania nawadnianiem, ale jednak z kontrolą przez telefon, co też ma swoje atuty.

Wreszcie Yardian Pro oferuje integracje z asystentem Google i Amazon Alexa, a przede wszystkim Apple HomeKit. Tak, system nawadniania wreszcie może być widoczny w naszej aplikacji Dom. Przy czym, co ciekawe, nie jesteśmy w stanie tworzyć automatyzacji związanych z podlewaniem przez tę aplikację. Domyślnie widzimy, że sterowanie nawadnianiem odbywa się w ramach harmonogramu ustawionego w aplikacji Yardian. Możemy jednak uruchomić pojedyncze sekcje ręcznie lub całość i korzystać z tego w ramach komend Siri.

W moim przypadku przejście na Yardian Pro to rozwiązanie problemów pierwszego świata. Wcześniej musiałem iść do kotłowni, odpalić nawadnianie i za parę dni je wyłączyć, bo akurat padało albo miało padać. Często w efekcie podlewanie działało i tak wtedy, gdy spadło nieco deszczu lub też zostało przeze mnie włączone o parę dni za późno i trawa zaczęła już przysychać. Nie świadczy to może najlepiej o mnie, jest to przejaw lenistwa czy niedopilnowania. Natomiast Yardain Pro sprowadza się albo do pójścia zupełnie na łatwiznę i zdania się na pełną automatyzację, albo przenosi te przyciski z kotłowni po prostu na kanapę. A przecież i tak system nawadniania jest już znaczącym udogodnieniem względem chodzenia z wężem itd. Co kto lubi, kto jakie ma preferencje i jak bardzo ceni sobie tę wygodę, a może i nawet próżność.

Dla mnie Yardian Pro to rozwiązanie, którego potrzebowałem. To dopełnienie mojego domu i ogrodu w wersji smart. Oczywiście jest jeszcze kilka elementów na przyszłość, ale to właśnie kolejny element tej układanki. Zdecydowanie warty rozważenia i biorąc pod uwagę cenę, także względem innych elementów smart, to jest to sprzęt godny rekomendacji.



0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko