Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Samsung wprowadza oszałamiający Micro LED 110″ do Polski – jeżeli cena nie powali, to obraz na pewno

Samsung wprowadza oszałamiający Micro LED 110″ do Polski – jeżeli cena nie powali, to obraz na pewno

0
Dodane: 2 lata temu

Potężny, 110-calowy telewizor z matrycą Micro LED (nie mylić z podświetleniem Mini LED stosowanym w panelach ciekłokrystalicznych!) jest już dostępny w Polsce. To propozycja dla naprawdę majętnych konsumentów cyfrowych treści. Sprzęt wyceniono na 675 tys. zł.

Dystrybutorem tego unikalnego sprzętu w Polsce została wybrana firma Audio Color. Kilka słów wyjaśnienia z czym w istocie mamy tu do czynienia. Matryca Micro LED to ekran emisyjny, tak jak organiczne matryce OLED, ale pozbawiony fizycznych ograniczeń wynikających z organicznych diod emisyjnych. Dotychczas opracowanie klasycznych, nieorganicznych diod LED RGB na tyle małych, by one same mogły stanowić warstwę emisyjną, a nie pełnić rolę wyłącznie podświetlenia dla matrycy LCD (jak to jest w większości współczesnych ekranów) wykraczało poza technologiczne możliwości producentów. Samsung jako pierwszy przełamał tę barierę wprowadzając 110″ model do masowej produkcji. Rozmiar telewizora to nie megalomania, a rezultat uzyskanej technologii. Emisyjne diody LED RGB są tylko na tyle małe, że dało się z nich zbudować ekran tak potężny. Chcąc uzyskać mniejsze przekątne, przy tej samej rozdzielczości, należałoby zmniejszyć diody, co na razie, przynajmniej na masową skalę, nie jest jeszcze możliwe.

W każdym razie Samsung zastosował w tym telewizorze 25 milionów diod LED wielkości mikrometra, każda z nich generuje i światło i odpowiednią barwę. Oznacza to te same zalety co w przypadku OLED-ów: fenomenalny kontrast (matematycznie dążący do nieskończoności), imponującą głębię barw i bardzo bogatą jej paletę. Zgodnie z deklaracjami producenta telewizor wyświetla 100% gamy barw DCI i Adobe RGB, co przekłada się na rzeczywiste, bardzo wierne kolory. Dzięki wykorzystaniu 20-bitowej głębi skali szarości ten ekran jest w stanie odwzorować każdy detal sceny, oferując przy tym maksymalną precyzję i kontrolę luminancji każdego, pojedynczego piksela. Fakt, że nie jest to telewizor 8K tylko 4K (3840 x 2160 pikseli) nie powinien stanowić problemu, bo ludzkie oko najpierw rejestruje barwy, a potem szczegóły, dzięki czemu subiektywny odbiór obrazu emitującego tak szeroką paletę barw powinien zapewniać ponadprzeciętny komfort, znacznie wyższy niż w jakimkolwiek kinie komercyjnym.

Jak wspomniałem ten 110-calowy gigant do model dla wybranych klientów, nie chodzi tylko o cenę (przypomnę: 675 tysięcy zł), ale też o warunki jakie musi spełnić pomieszczenie dla tak olbrzymiego ekranu. Jeżeli w garażu mieści się McLaren lub Rolls-Royce, to i dla takiego telewizora też z pewnością znajdzie się miejsce.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .