Przepisy dla kierowców i konfiskata aut – co się zmieni w 2023 r?

03/01/2023, 06:34 · · · 0

Mamy Nowy Rok, ceny paliw, jak się okazuje, nie wzrosły (mimo wzrostu podatku VAT), co pokazuje, że przez ostatnie miesiące cena paliwa była sztucznie zawyżona i wszyscy płaciliśmy więcej niż powinniśmy. Tu jednak skupmy się na oczekiwanych zmianach w przepisach: wiele mówi się o konfiskacie aut pijanym kierowcom. To nie wszystko.

Zacznijmy od wspomnianej konfiskaty aut. Nowe przepisy nowelizujące kodeks karny i wprowadzające taki środek karania kierowców powinny wejść w życie dopiero 13 grudnia 2023 roku. Nowe przepisy o konfiskacie siłą rzeczy definiują nowy próg „pijaństwa” za kółkiem. Dotychczas mieliśmy dwa: stan po spożyciu alkoholu (do 0,5 promila we krwi kierowcy) oraz stan nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila we krwi kierowcy). Nowe przepisy wprowadzają nieokreślony z nazwy stan, przekraczający 1,5 promila we krwi kierowcy. To właśnie przekroczenie tego progu będzie oznaczać u pijanego kierowcy konfiskatę jego pojazdu. Ale tylko, gdy nie spowoduje wypadku.

Jeżeli pijany kierowca spowoduje wypadek, wówczas auto zostaje mu skonfiskowane już po przekroczeniu progu 0,5 promila alkoholu we krwi. Ponadto auto straci kierowca, który zostanie złapany w stanie nietrzeźwości (czyli przekroczy próg 0,5 promila alkoholu we krwi, ale mniej niż 1,5 promila we krwi) drugi raz w ciągu 2 lat od momentu popełnienia pierwszego takiego przestępstwa, czyli popełni je w warunkach recydywy.

Oczywiste pytanie, które pojawia się w przestrzeni publicznej, to co w przypadku, gdy kierowca prowadził nie swoje auto? Ustawodawca przewidział takie sytuacje, wówczas kierowca będzie ponosił karę finansową stanowiącą równowartość danego pojazdu, będzie ona liczona wg polisy autocasco, a w przypadku jej braku, wg średnich stawek rynkowych za dany model pojazdu. Nieco inaczej będzie w przypadku kierowców zawodowych, bo tu przyjęto zasadę że wystarczy wpłata nawiązki w kwocie nie niższej niż 5 tys. zł i nie wyższej niż 60 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Nowe przepisy zaostrzą również kary pozbawienia wolności dla pijanych kierowców. Przypomnijmy, aktualnie prowadzenie pojazdu w stanie po spożyciu (do 0,5 promila alkoholu we krwi kierowcy) jest wykroczeniem, ale w stanie nietrzeźwości (od 0,5 promila) jest już przestępstwem, zagrożonym obecnie karą pozbawienia wolności do lat 2. Nowelizacja to zaostrzy podnosząc karę pozbawienia wolności od lat 3 do 5.

Kolejna zmiana jest już znana, ale jej konsekwencje nasz kraj odczuje właśnie w tym roku. Chodzi o nowy taryfikator punktów karnych obowiązujący od 17 września. Wydłużenie czasu obowiązywania otrzymanych punktów karnych z roku do dwóch lat (i to nie od momentu popełnienia wykroczenia, lecz od momentu zapłaty mandatu lub prawomocnego wyroku sądu stwierdzającego winę kierowcy) w połączeniu z likwidacją szkoleń, które dawały szansę na zmniejszenie liczby uzbieranych punktów, spowodują, że wielu kierowców zacznie po prostu tracić prawo jazdy. Kierowca, który straci prawo jazdy za punkty musi po prostu jeszcze raz zdać egzamin na prawo jazdy, a jeżeli go obleje musi przystąpić do zwykłego, pełnego szkolenia, tak jakby uprawnień nigdy nie posiadał. To oznacza duże koszty, szczególnie dla tych, którzy posiadali uprawnienia do większej liczby kategorii niż tylko kategoria B.

Prawdopodobnie rząd wprowadzi w tym roku nowy typ szkoleń, niwelujących uzbierane punkty karne. W myśl wstępnych projektów, nowe szkolenia byłyby droższe (co najmniej 500 zł) i dłuższe (28 godzin) niż te, które 17 września 2022 roku zlikwidowano. Szkolenie nie zmniejszy, ale całkowicie wykasuje wszystkie punkty karne zgromadzone przez kierowcę. Jednocześnie będzie ono dostępne raz w ciągu pięciu lat. Jeżeli po odbyciu szkolenia i resecie punktów kierowca znowu nazbiera limit punktów karnych, nie będzie mógł ich ponownie zresetować szkoleniem w czasie 5 lat od momentu odbycia poprzedniego szkolenia.

Skoro o szkoleniach mowa, spodziewamy się również zmian w kwotach ponoszonych  przez kursantów i egzaminowanych na prawo jazdy. Od nowego, 2023 roku, wojewódzkie WORD-y mają większą autonomię w zakresie środków na utrzymanie ośrodków szkolenia, wypłat egzaminatorów, jak również cen za egzaminy na prawo jazdy. To oznacza jedno, egzaminy będą droższe. Dziś egzamin teoretyczny, którego cena jest ustalana ministerialnym rozporządzeniem, kosztuje w całym kraju tyle samo: 30 zł. Praktyczny na kategorię B to wydatek 140 zł. Ceny, choć się zmienią, nie będą w pełni dowolne. Wstępny projekt zmian przepisów w tym zakresie ustalił górny próg ceny za egzamin teoretyczny na 50 zł, a za praktyczny: 250 zł.

W 2023 roku konieczne będzie również wypracowanie zgodnych z konstytucją przepisów dotyczących zaboru prawa jazdy za ponadnormatywną (powyżej 3 osób ponad limit) liczbę pasażerów przewożonych przez kierowcę oraz za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h ponad limit. Trybunał Konstytucyjny wcześniej orzekł, że przepisy zezwalające na zatrzymanie prawa jazdy przez starostów niezależnie od tego, czy kierowca przyjmie czy odmówi przyjęcia mandatu są niekonstytucyjne. Tak naprawdę zmieni się tu nie wiele, bo przyjęcie mandatu to przyznanie się kierowcy do winy, i w takim przypadku zatrzymanie prawa jazdy jest jak najbardziej zgodne z konstytucją. Jeżeli kierowca nie przyjmie mandatu, wówczas konieczne są nowe procedury, ale takie przypadki będą rzadkością bo rażące przekroczenie prędkości czy przewożenie ponadnormatywnej liczby pasażerów to nie są wykroczenia, które budzą wątpliwości intepretacyjne.

Ostatnie spodziewane zmiany to zmiany w obowiązkowych przeglądach diagnostycznych pojazdów. Mają one być znacznie uszczelnione, w myśl propozycji diagności będą musieli robić zdjęcia pojazdów na stanowiskach diagnostycznych oraz fotografować stan licznika. Jeżeli kierowca spóźni się na stację diagnostyczną więcej niż 30 dni, za badanie zapłaci podwojoną stawkę. Jeżeli przyjedzie wcześniej, wynik badania wydłuży jego ważność do roku + liczba dni, o ile wcześniej kierowca zjawił się na badaniu (ale nie więcej niż o 30 dni wcześniej).

Wreszcie nowy rok 2023 to również wyższa kara za brak OC, która w tym roku zmieni się jeszcze dodatkowo w połowie roku, bo kara ta jest powiązana z kwotą minimalnego wynagrodzenia, która ma się zmienić od 1 lipca 2023 roku. Zatem do końca czerwca 2023 kary prezentują się następująco:

  • brak OC nie dłużej niż 3 dni: 1400 zł;
  • brak OC od 4 do 14 dni: 3490 zł;
  • brak OC dłużej niż 14 dni: 6980 zł.

Natomiast od 1 lipca 2023 do końca 2023 roku:

  • brak OC nie dłużej niż 3 dni: 1440 zł;
  • brak OC od 4 do 14 dni: 3600 zł;
  • brak OC dłużej niż 14 dni: 7200 zł.


0