Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Affinity v2, czyli Photo, Designer i Publisher

Affinity v2, czyli Photo, Designer i Publisher

0
Dodane: 2 lata temu

Całkowicie nowe i przebudowane wersje Affinity Photo, Designer i Publisher dla macOS, iPadOS oraz Windows już są dostępne i wstępnie zapowiadają się świetnie. To po prostu Creative Cloud dla reszty z nas.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 12/2022


Wyposażenie się w pakiet Adobe dla większości osób obecnie nie ma kompletnie żadnego sensu ze względu na wysokie ceny, częściowo spowodowane przez płacenie za niepotrzebne funkcje (dot. osób korzystających z Photoshopa, Illustratora i InDesigna). Sam jeszcze płacę za Plan Fotograficzny, ze względu na Adobe Lightroom, ale gdyby nie on, to już dawno bym zrezygnował z abonamentu. Na ratunek przychodzi europejski deweloper Serif z nową odsłoną ich narzędzi z rodziny Affinity, w wersji v2. Nie obyło się bez rzucania sobie kłód pod nogi, bo firma nie oferuje żadnej możliwości upgrade’u dla osób korzystających z wersji v1, ale wtedy Serif było start-upem, a dzisiaj już są zdecydowanie poważniejszą firmą. Dodatkowo tłumaczy ich to, że większość aplikacji sprzedali przez App Store, przez co nie mają bezpośrednio możliwości automatycznego potwierdzenia, czy ktoś rzeczywiście kupił daną aplikację, czy nie.

Serif w ramach projektu Affinity oferuje trzy narzędzia – Photo 2, Designer 2 oraz najnowsze ich dziecko, Publisher 2 (od tej chwili będę pomijał cyfrę na końcu nazwy narzędzia). Ten pierwszy to odpowiednik Photoshopa, drugi Illustratora, a trzeci InDesigna. Wszystkie trzy programy dostępne są na trzech różnych platformach – Windows, macOS i iPadOS. Metod ich nabycia też jest sporo i żadna z nich nie jest abonamentem – trochę zaskakujące w tych czasach. Aplikacje wyceniono następująco, a ceny obejmują 40% promocję na start (w nawiasie będzie pełna cena po zakończeniu promocji):

  • 239,99 PLN (399,99 PLN) za każdą wersję osobno na jedną z dwóch „pełnych” platform – Windows lub macOS – np. 239,99 PLN (399,99 PLN) za Photo tylko dla Windows lub 239,99 PLN (399,99 PLN) za Designer tylko dla macOS,
  • 69,99 PLN (119,99 PLN) za każdą wersją osobno na iPadOS,
  • 599,99 PLN (949,99 PLN) za wszystkie wersje na wszystkie platformy, czyli Photo, Designer i Publisher równocześnie na Windows, macOS i iPadOS.

Oferta promocyjna na start nowej wersji v2 będzie obowiązywała do pierwszej połowy grudnia (Serif nie określiło oficjalnie dnia, ale mówi się o 14 grudnia). Jak widać po pełnych cenach podanych w nawiasach powyżej, warto zdecydować się czym prędzej na zakup. Sam poszedłem na całość i wziąłem pełny pakiet za 600 PLN na wszystkie platformy. W przypadku zakupu prywatnego ciekawym zabiegiem jest brak ograniczeń liczby systemów, na których możemy Affinity v2 zainstalować, pod warunkiem, że są to komputery należące do nas. W przypadku firm licencję można albo przypisać do pracownika i wielu komputerów pod jego kontrolą, albo do jednego komputera używanego przez wielu pracowników.

Narzędzia wchodzące w skład Affinity v2 można też kupić bezpośrednio z App Store – programy pobieramy za darmo, a w środku mamy IAP, aby je aktywować:

Serif również udostępnia swoje narzędzia bezpośrednio w Microsoft Store:

Te metody kupna jednak upoważniają nas tylko do używania na każdej platformie osobno, więc warto sobie przeliczyć, na których platformach rzeczywiście potrzebujecie z czegoś korzystać.

Jako ciekawostkę jeszcze dodam, że App Store pokazuje, że można kupić licencję na wszystkich narzędzia Affinity za 599,99 PLN jako IAP, ale nie mam pojęcia, jak to działa, skoro nie mamy konta bezpośrednio w firmie Serif. Możliwe, że taka funkcja jest również w Microsoft Store, ale nie mam jak tego sprawdzić.

Rodzina aplikacji Affinity to nie są tylko programy dla początkujących. W zdecydowanej większości przewyższały już oficjalne narzędzia Adobe w wersji 1.0. Funkcjonalność konkurencji jest w większości pokryta, paru rzeczy może niektórych osobom brakować, ale jest też sporo nowych usprawnień, których Adobe nie ma. Sam nie potrafię wykorzystać nawet połowy dostępnych funkcji w Affinity v1, ale nie miałem żadnych problemów ani oporów przed przesiadką (v1 nie będzie rozwijane przez firmę, więc jak kiedyś przestanie działać, to nie planują tego naprawiać). Tak, niektóre rzeczy robi się inaczej lub narzędzie nazywane jest alternatywnie, ale możliwości Photo, Designera i Publishera są doprawdy imponujące. Jako ciekawostkę podpowiem jeszcze, że z moich doświadczeń wynika, że Designer zdecydowanie lepiej sprawdza się przy eksportowaniu wektorów do potrzeb internetowych, np. tworząc SVG na WWW czy do aplikacji, niż Illustrator, który tworzy kilkukrotnie większe objętościowo pliki, a im często brakuje pełnej kompatybilności z wszelkimi standardami. Jest oczywiście szansa, że w Illustratorze robiłem coś niewłaściwie, ale w Designerze było prościej i sprawniej.

Lista narzędzi, funkcji i możliwości Photo, Designera i Publishera jest bardzo obszerna, więc nawet nie będę starał się o nich opowiadać. Na szczęście Serif przygotowało podsumowanie najważniejszych nowości w Affinity v2, mają też sekcję z tutorialami. Skoro już podaję Wam linki, to warto też zerknąć na oficjalne strony Photo 2, Designera 2, Publishera 2 oraz na pełny cennik.

Rozumiem, że niektórzy preferują kupować narzędzia bezpośrednio z App Store, aby uniknąć potrzeby tworzenia nowego konta, dodawania tam karty czy podawania danych osobowych, ale podejrzewam, że warto to zrobić, bo w przyszłości będzie szansa, że gdy pojawi się v3 za kilka lat, to będzie opcja upgrade’u dla użytkowników v2, żeby nie płacić pełnej ceny. Jednocześnie nie do końca wiem, jak skonstruowane jest IAP za 599,99 PLN w App Store, które ma upoważniać do wszystkiego, więc mogę się mylić.

Osoby, które zdecydują się wykupienie pełnej licencji v2 na wszystkie aplikacje, na wszystkie platformy, otrzymają strony na swoim koncie z podsumowaniem zamówienia, gdzie znajdują się linki do pobrania wszystkich aplikacji osobno na macOS i Windows oraz QR kody do pobrania aplikacji na iPadOS. Całość jest bardzo przejrzysta i prosta, a DMG pobierają się błyskawicznie.

Gorąco polecam te narzędzia, szczególnie osobom, które nie muszą absolutnie pracować na narzędziach Adobe, bo są szybsze i lepiej zoptymalizowane, i nie wymagają instalowania żadnego dodatkowego software’u do ich zarządzania, który pracuje w tle, nie jest skompilowane dla Apple Silicon i pożera niepotrzebnie baterię oraz inne zasoby.

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .