Dwa miesiące z iPadem 10

17/01/2023, 14:44 · · · 0

To już ponad dwa miesiące, odkąd korzystam z najnowszego podstawowego iPada 10. generacji. Chętnie podzielę się dodatkowymi spostrzeżeniami.

Mój komentarz na temat rzeczonego iPada mogliście przeczytać w grudniowym wydaniu iMaga. Nazwałem go tam Frankensteinem nie bez powodu:

(…) gdyby się przypatrzeć bliżej, ten iPad (z całym towarzyszącym zestawem) jest nieco dziwny. Niczym Frankenstein jest niejako poskładany z wielu dziwnych kawałków. Zawiera w sobie stare elementy, jak procesor, czy obsługa Apple Pencil 1. generacji; oraz świetne nowe – jak choćby przednia kamera na dłuższym boku, czy nowe Magic Keyboard Folio z klawiszami funkcyjnymi.

Dla przypomnienia, przesiadałem się z iPada Air 2, co siłą rzeczy stanowiło sporą przepaść w prędkości działania. W codziennym użytku jest to bardzo ważne, bo nie spowalnia pracy. Niemałą rolę odgrywa tu zapewne również zwiększenie pamięci RAM z 3 do 4 GB względem poprzedniej generacji. Choć czasem nawet i tej nieco brakuje, co widać najczęściej przy przeładowywaniu stron w Safari, gdy korzystaliśmy z innej aplikacji. Generalnie jednak dla mnie nie jest to uciążliwe.

Ekran

Kilka słów o ekranie. Największe zastrzeżenia mam do jego powłoki oleofobowej. Ta miała rzekomo być odporna na odciski palców, jednak według mnie łapie te odciski jak oszalała. Niemal każda dłuższa sesja z iPadem wiąże się z koniecznością latania ściereczką po całym ekranie. Niemal brudzi się od patrzenia. Jeśli macie na wyposażeniu inne nowsze sprzęty od Apple, to możecie też zwracać uwagę na technologię ekranu. To stary, poczciwy LED z IPS ze wszystkimi jego zaletami, ale i wadami. Mi to co prawda nie przeszkadzało, mimo że mam także MacBooka Pro z 2021 roku z ProMotion i innymi bajerami. Ale ja nigdy nie przykuwałem akurat wielkiej uwagi ani do mocnych czerni, ani gęstości pikseli, ani częstotliwości odświeżania. Wiem jednak, że dla niektórych może to być przeszkoda.

Widok na ekran iPada 10. generacji. Ekran jest zabrudzony od palców.

Przednia kamera

Bardzo fajnie sprawdza się za to kamerka na dłuższym boku. To właśnie w tej pozycji większość akcesoriów utrzymuje obecnie iPady, zazwyczaj pod tak wygodnym kątem, że nie trzeba podnosić tabletu wyżej. Zapewne kolejne generacje tabletów od Apple właśnie w tym miejscu będą miały kamery.

iPad 10. generacji leżący na plecach. Widok na przednią kamerę umieszczoną na dłuższym boku tabletu.

Wygląd

Cały czas bardzo podoba mi się też nowy wygląd. Co prawda użytkownicy wersji Pro mogą się nim cieszyć dłużej, ale ja do tej pory miałem styczność wyłącznie ze starą bryłą, co siłą rzeczy mocno mi się już opatrzyło. Obecny wygląd jest bardzo nowoczesny. Jedyny minus to wystająca tylna kamerka, ale ponieważ trzymam iPada wyłącznie w obudowie, to problem sam się rozwiązuje.

Widok na iPad 10. generacji leżący na stole ekranem do góry. Na ekranie wyświetlona tapeta z godziną.


Po tych ponad dwóch miesiącach jestem cały czas zadowolony z iPada 10. generacji. Nadal uważam, że jeśli przesiadacie się ze starszego urządzenia, to będzie to udany zakup.

Chciałbym jeszcze nawiązać do akcesoriów, które razem z tym iPadem otrzymałem właśnie pod kątem ich wspólnego używania.

Apple Pencil 1. generacji

Jeśli chodzi o Apple Pencil, to samo w sobie jest świetnym dodatkiem do iPada. Naprawdę, nawet jeśli nie rysujecie, to warto rozważyć zakup tegoż. Bardzo fajnie przydaje się w plenerze, gdy jeżdżę z szefem na pomiary powierzchni, które mają być np. oklejone (jak choćby znakowanie samochodu). Wtedy w połączeniu z najnowszą aplikacją od Apple – Freeform – robię po prostu zdjęcie obiektowi, a następnie opisuję go przy pomocy Apple Pencil. Bardzo fajna jest też możliwość podpięcia iPada jako dodatkowego ekranu MacBooka ze wszystkimi możliwościami dotykowymi oraz właśnie wsparciem dla stylusa. Dużo łatwiej jest mi np. zaznaczać obiekty w programie graficznym w ten sposób albo precyzyjnie wykonać pociągnięcia pędzlem. Jedyny mankament wynikający z użycia starszej generacji Pencila, to ciągła potrzeba pamiętania gdzieś z tyłu głowy, gdzie odłożyłem przejściówkę z Lightning na USB-C, żeby naładować to akcesorium, gdy bateria już się rozładuje.

Widok na iPad 10. generacji z wyświetlonym czarno-białym obrazkiem przedstawiającym dinozaura. Na tablecie leży Apple Pencil.

Magic Keyboard Folio

Jeśli zaś chodzi o Magic Keyboard Folio. Z jednej strony to naprawdę świetne akcesorium. Wykonane z dbałością o każdy szczegół, eleganckie. Klawiatura jest bardzo wygodna, mamy w końcu dodatkowy pasek klawiszy funkcyjnych. Ma duży trackpad, który obsługuje się nadzwyczaj wygodnie. W gruncie rzeczy może nam całkowicie zastąpić pacanie palcami po ekranie, a co za tym idzie – rozwiązać problem z jego szybkim brudzeniem. Nie ma podświetlenia, ale dla mnie to nie problem. Z drugiej jednak strony ma kilka mankamentów, które ostatecznie przesądziły, że przesiadłem się na rozwiązanie od Logitech – etui z klawiaturą Slim Folio (opisywałem je z kolei w styczniowym iMagu).

Pierwsza, mniej uciążliwa rzecz wiąże się z tym, że Magic Keyboard Folio składa się z dwóch osobnych modułów – plecków i klawiatury, które po rozłożeniu nie złączają się ze sobą. Może to stanowić problem, jeśli piszecie na kolanach, bo nie stanowi to wtedy stabilnej konstrukcji. W takiej pozycji piszę jednak dość rzadko, więc mógłbym jeszcze przymknąć na to oko. Po drugie, plecki są dość śliskie. Nie ma więc co liczyć, że iPad będzie się trzymał na lekko pochyłej powierzchni. Jednak najbardziej przeszkadza mi jakikolwiek brak uchwytu na Apple Pencil. Bardzo brakuje jakiejś kieszonki lub choć ścisłej pętli jak w przypadku Slim Folio. A tak trzeba trzymać rysik albo gdzieś w ubraniu, albo w torbie, a to zwiększa ryzyko, że następnym razem zapomnimy wziąć tego akcesorium ze sobą. A ponieważ z Apple Pencil korzystam dość często, to niestety większość czasu Magic Keyboard Folio się kurzy.

Zbliżenie na Magic Keyboard Folio od Apple – akcesorium dla iPada 10. generacji składające się z dwóch części – etui i klawiatury.



0

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, Redaktor iMagazine.pl. Mastodon: mcskrzypczak@c.im