Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Chińskie auta mogą być wkrótce znacznie droższe – cła wyrównawcze mogą nie być jednakowe

Chińskie auta mogą być wkrótce znacznie droższe – cła wyrównawcze mogą nie być jednakowe

0
Dodane: 4 tygodnie temu

Nie od dziś wiadomo, że Unia Europejska chce objąć chińskie samochody zasilane elektrycznie cłem wyrównawczym. Tym samym oznacza to, że jeżeli takie cło w UE zostanie wprowadzone, możemy zapomnieć o tanich, chińskich „elektrykach”, kosztujących nawet o 1/3 mniej od analogicznych modeli z elektrycznym napędem produkowanych w Europie. To co jednak jest ciekawe, to fakt, że poziom ceł może być różny zależnie od producenta.

Cały czas trwają rozmowy przedstawicieli UE z rządem Chin, ale jeżeli nie przyniosą one rezultatów, nowe cła, które znacznie podniosą ceny elektrycznych samochodów z Państwa Środka, zostaną wprowadzone od 4 lipca 2024 roku.

Dla Chin to będzie istotny krok, bo Unia Europejska, według aktualnych danych, odpowiada za blisko 40 proc. chińskiego eksportu pojazdów elektrycznych. Tylko w ubiegłym roku Europejczycy kupili chińskie auta elektryczne o łącznej wartości aż 3,5 mld euro.

W ramach toczącego się dochodzenia Komisja Europejska uznała za „nieuczciwe subsydiowanie”, czyli utrzymywanie niskiej ceny w eksporcie z Chin samochodów elektrycznych.

– Unia Europejska uznała, że są to nieuczciwe praktyki, które stwarzają zagrożenie dla rynku europejskiego. Oczywiście cło wyrównawcze jest tzw. cłem dyskryminacyjnym, to wynik reprezentowanej postawy wobec danego kraju, tak jak cło preferencyjne czy pertraktacyjne. Jego celem jest niwelowanie skutków udzielonych w Chinach subsydiów eksportowych – wyjaśnia Joanna Porath, właścicielka agencji celnej AC Porath.

UE chce objąć indywidualnymi cłami samochody następujących producentów: BYD (cło wyrównawcze ma wynieść 17,4 proc.), Geely (20 proc.), SAIC (38,1 proc.). Cła dla samochodów pozostałych producentów, którzy współpracowali w dochodzeniu będą wynosić średnio ok. 21 proc. Pozostałe samochody, od producentów, którzy nie współpracowali w dochodzeniu, będą wynosić 38,1 proc. (tzw. cło rezydualne).

– Te cła wyrównawcze mają być wprowadzone na okres przejściowy. Unia Europejska dała Chinom cztery tygodnie na zakwestionowanie dowodów, które potwierdzają nieuczciwe praktyki. Jeśli rozmowy z chińskim rządem nie przyniosą rezultatów, to cła wyrównawcze zostaną wprowadzone od 4 lipca – mówi Joanna Porath.

Do tej pory, tak jak przy każdym towarze, który jest sprowadzany na teren Unii Europejskiej i ma być dopuszczony do obrotu na jej obszarze, zawsze mowa jest o tzw. daninach, czyli jest to cło i VAT. Koszty dla importerów samochodów z Chin były obecnie właściwie niezmienne.

– Podatek VAT 23 proc. i cło czyli tzw. dług celny, to opłaty naliczane od ceny zakupu, które automatycznie trzeba rozliczyć podczas dopuszczenia takiego pojazdu do obrotu: w gotówce lub innych formach regulowania długu celnego przewidzianych przepisami – mówi Joanna Porath.

Chiny są obecnie największym światowym producentem samochodów elektrycznych. W 2023 roku ich globalny eksport w tym segmencie wzrósł aż o 70 proc., sięgając wartości 34,1 mld dolarów. Unia Europejska odpowiada za blisko 40 proc. chińskiego eksportu pojazdów elektrycznych, będąc tym samym ich największym importerem. W ubiegłym roku Europejczycy kupili chińskie samochody elektryczne o łącznej wartości 3,5 mld euro, czyli o prawie 40 proc. więcej niż rok wcześniej.

Marka BYD wchodzi do Polski – Chińczycy zaskakują nie tylko ceną

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .