Detektywi od AI. Liczą wentylatory na dachach, żeby sprawdzić, co naprawdę buduje Big Tech
„Chmura” to myląca nazwa. Sztuczna inteligencja nie unosi się w powietrzu – mieszka w gigantycznych, żelbetowych bunkrach, które pożerają tyle prądu, co małe miasta.
Grupa badaczy postanowiła zmapować ten ukryty świat, używając zdjęć satelitarnych i licząc… klimatyzatory.
Podczas gdy Dolina Krzemowa i administracja USA stawiają wszystko na jedną kartę, inwestując miliardy w rozwój AI, instytut badawczy Epoch AI postanowił sprawdzić, co to oznacza w praktyce. Używając białego wywiadu (OSINT), tworzą interaktywną mapę fizycznego wzrostu amerykańskich centrów danych.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Jak zmierzyć moc obliczeniową z kosmosu?
Firmy technologiczne rzadko chwalą się dokładnym zużyciem prądu przez konkretne placówki. Epoch AI znalazło na to sposób: patrzą na chłodzenie. – Skupiamy się na chłodzeniu, bo to kluczowa poszlaka do oszacowania zużycia energii – tłumaczy Jean-Stanislas Denain z Epoch AI.
Metodologia jest genialna w swojej prostocie:
- Biorą zdjęcia satelitarne.
- Lokalizują jednostki chłodzące na dachach lub wokół budynków.
- Liczą wentylatory i mierzą ich średnicę.
- Wrzucają dane do modelu, który wylicza zapotrzebowanie na chłodzenie, a stąd prostą drogą dochodzą do zużycia prądu i szacunkowej mocy obliczeniowej.
18 miliardów dolarów i turbiny za granicą stanu
Dzięki tej mapie dowiadujemy się rzeczy, które w informacjach prasowych są pomijane.
Meta w Ohio: projekt „Prometheus” w New Albany to nie zwykła serwerownia. To kompleks o szacunkowym koszcie 18 miliardów dolarów, który zużywa 691 MW mocy (są to szacunki oparte na modelu chłodzenia, a nie oficjalne dane operatorów). Satelity pokazują tam mieszankę tradycyjnych budynków i tymczasowych namiotów – dowód na to, jak bardzo Meta spieszy się z wdrożeniem AI.
xAI w Memphis: Projekt Elona Muska, „Colossus 2”, kryje inną ciekawostkę. Aby zasilić 110 000 procesorów NVIDIA GB200, firma zainstalowała turbiny gazowe tuż za granicą stanu – w Mississippi. Dlaczego? Prawdopodobnie, aby ominąć biurokrację i szybciej uzyskać zgody środowiskowe lub budowlane.
Widzimy tylko wierzchołek góry lodowej
Epoch AI przyznaje uczciwie: ich mapa, choć imponująca, obejmuje na razie (stan na listopad 2025) tylko około 15% światowej mocy obliczeniowej AI. Wiele mniejszych centrów (<100 MW) umyka uwadze, a umowy między gigantami są nieprzejrzyste (np. OpenAI wynajmujące moce od Oracle). Mimo to, projekt rzuca światło na fizyczny koszt rewolucji AI – koszt wyrażony w hektarach ziemi, tonach betonu i gigawatach energii, których nie da się ukryć przed okiem satelity.








