Sam Altman i Jony Ive zabiorą nam ekrany? OpenAI szykuje „Gumdrop” – pióro za 6 miliardów dolarów
Po spektakularnych klapach urządzeń takich jak Humane AI Pin czy Rabbit R1, świat wstrzymał oddech w oczekiwaniu na ruch OpenAI. Czy twórcy ChatGPT pójdą w robotykę? Okulary? Okazuje się, że wizja Sama Altmana i legendarnego projektanta Apple, Jony’ego Ive’a, jest znacznie bardziej… przyziemna.
Jak donosi Rzeczpospolita, OpenAI intensywnie pracuje nad swoim pierwszym konsumenckim sprzętem o kryptonimie „Gumdrop”. Urządzenie ma przyjąć formę inteligentnego pióra, co jest bezpośrednim efektem gigantycznej transakcji z maja zeszłego roku. Wtedy to OpenAI przejęło startup sprzętowy Ive’a (o nazwie „io”) za astronomiczną kwotę 6,4 mld dolarów w akcjach.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Koniec z „efektem Times Square”
Filozofia stojąca za Gumdrop jest prosta: technologia ma przestać krzyczeć. Altman porównuje obecne korzystanie ze smartfona do „przechodzenia przez Times Square” – chaosu powiadomień i bodźców. Nowe pióro ma być antytezą tego stanu. Jego główne funkcje to:
- Natychmiastowa digitalizacja: to, co napiszesz ręcznie na papierze, trafia bezpośrednio do ChatGPT.
- Zaawansowany asystent głosowy: urządzenie ma służyć do rozmowy z AI, bez konieczności patrzenia na ekran.
Gumdrop ma stać się „trzecim urządzeniem” – uzupełnieniem laptopa i telefonu, dyskretnie leżącym na biurku lub w kieszeni.
Made in Vietnam
Ciekawym wątkiem jest logistyka. OpenAI podjęło strategiczną decyzję o ominięciu Chin. Po sporze z firmą Luxshare, produkcję powierzono tajwańskiemu Foxconnowi, ale z zastrzeżeniem, że montaż ma odbywać się w Wietnamie.
Rozważane jest też uruchomienie linii produkcyjnych w USA (m.in. w Wisconsin czy Teksasie).
Livescribe ery AI czy realna innowacja?
Choć nazwiska twórców robią wrażenie, pojawiają się uzasadnione wątpliwości. Idea „inteligentnego długopisu” nie jest nowa – pamiętamy choćby produkty marki Livescribe, które już lata temu oferowały cyfryzację notatek zsynchronizowaną z nagrywaniem audio. Tamte urządzenia pozostały niszą i praktycznie niemal nikt ich dziś nie pamięta.
Teraz wyzwanie jest jeszcze większe, bo społeczeństwo masowo odchodzi od pisania ręcznego na rzecz stukania w klawiatury. Czy Jony Ive zdoła odwrócić ten trend samą elegancją produktu, czy Gumdrop skończy jako drogocenny gadżet dla sentymentalistów?
Tego dowiemy się prawdopodobnie w pierwszym kwartale 2026 roku. Według doniesień, to właśnie wtedy ma zadebiutować nie tylko samo urządzenie, ale i napędzający je nowy model AI, zaprojektowany specjalnie do płynnej, naturalnej rozmowy.




