Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu 100 dni z Apple Watch Series 11

100 dni z Apple Watch Series 11

0
Dodane: 18 godzin temu

Ostatnia generacja Apple Watch gości na moim nadgarstku regularnie. Używam go na przemian z Ultra 2 i pomimo tego, że teoretycznie ten drugi oferuje więcej, nie zawsze okazuje się to prawdą.

Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

Apple Watch Series 11 towarzyszy mi już ponad 3 miesiące i przez ten czas nie zawiódł ani razu. Tym, co nieustannie mnie zaskakuje, jest jego bateria. Podczas zimowego urlopu sporo przebywałem na mrozie, ale jego bateria niezmiennie trzymała niemal dwa dni. Korzystanie ze śledzenia treningów, szczególnie tych wykorzystujących GPS, zauważalnie skraca ten czas, niemniej jest to coś zupełnie normalnego i przewidywalnego.

Przebywając na zewnątrz, doceniam też jaśniejszy wyświetlacz. Jest czytelny nawet w mocnym słońcu, i to w trybie Always On, podczas wygaszenia. Będąc przy ekranie, nie sposób nie wspomnieć o jego trwałości. Nowe szkło Ion-X jest faktycznie wytrzymałe, mimo, że regularnie trenuję z zegarkiem i nie korzystam z żadnej ochrony ekranu, na jego powierzchni nie pojawiło się nawet najmniejsze zarysowanie. Przypominam, że dostępny jest też wariant z tytanową obudową i szkłem szafirowym, które jest jeszcze bardziej odporne na zarysowania.

Przez ponad 10 lat używania Apple Watcha, uzbierałem sporo pasków. Nie wszystkie pasują jednak do modelu Ultra, który jest po prostu masywniejszy. Tu Series 11 ma przewagę, uważam, że znacznie więcej pasków wygląda dobrze właśnie z tym modelem. Przez większość czasu korzystałem na zmianę z klasycznej, gumowej opaski (z racji jej odporności na wodę) oraz z nylonowej, uważam ją za najbardziej komfortową. Series 11 to wizualnie „lżejszy” model, który nawet w większym rozmiarze pozostaje bardzo zgrabny.

Przesiadając się z Apple Watch Ultra odnotowałem też, że zacząłem korzystać z innych tarcz. Owszem, na Series 11 nie skorzystamy z trzech tarcz dedykowanych wyłącznie modelom Ultra, ale inne, jak choćby Kontur, znacznie lepiej prezentują się właśnie na standardowym modelu Apple Watcha. Jest to efektem zastosowania zakrzywionego ekranu, który w modelu w kolorze onyksu wręcz zlewa się z resztą obudowy.

Apple Watch Series 11 to bardzo udana generacja tego zegarka. Choć teoretycznie wnosi niewiele zmian, poprawione elementy są kluczowe i zmniejszają dystans od większego modelu Ultra. Jeśli bateria jest dla kogoś priorytetem, to dzięki nowej generacji Apple Watcha, ma wybór pomiędzy dwoma wersjami tego urządzenia.

Apple Watch Series 11 – pierwsze wrażenia

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .