Koniec bałaganu w płatnościach. Portfel Google wreszcie z pełną historią (także z zegarka!)
Polska jest jednym ze światowych liderów płatności zbliżeniowych, dlatego ta zmiana ucieszy u nas miliony użytkowników.
Google w końcu naprawia jedną z najbardziej irytujących cech swojego Portfela: brak synchronizacji historii zakupów. Wkrótce w aplikacji na telefonie zobaczysz nie tylko ostatnie 10 płatności, ale pełną listę wydatków – również tych zrobionych zegarkiem czy online.
Do tej pory Portfel Google na Androida działał w dość archaiczny sposób. Jeśli zapłaciliście za zakupy smartwatchem z Wear OS, informacja o tym (zazwyczaj) nie pojawiała się w historii na telefonie. Co więcej, aplikacja mobilna ograniczała się do wyświetlania zaledwie 10 ostatnich transakcji wykonanych tym konkretnym urządzeniem. Chcąc sprawdzić starsze wydatki, trzeba było logować się do aplikacji bankowej.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Jeden widok dla wszystkich urządzeń
Informacje wygrzebane przez redakcję 9to5Google w notach wydawniczych Usług Google Play (wersja 26.01) wskazują na przełom. Google zapowiada, że użytkownicy będą mogli „przeglądać transakcje z innych urządzeń oraz zakupy online wykorzystujące wirtualne numery kart”.
Co to oznacza w praktyce nad Wisłą?
Pełna synchronizacja: płacisz rano zegarkiem za kawę, a wieczorem widzisz tę pozycję w historii na swoim smartfonie.
Wirtualne karty: jeśli Twój bank (np. mBank, ING czy Revolut) korzysta z tokenizacji kart przy płatnościach w sieci, te transakcje również trafią na wspólną listę w aplikacji.
Nadchodzi wyszukiwarka
To nie koniec dobrych wieści. W kodzie aplikacji (wersja 25.1.x) znaleziono ślady przygotowań do wdrożenia wyszukiwarki. Funkcja ta, dostępna już w webowej wersji serwisu (wallet.google.com), wkrótce trafi na smartfony. Dzięki temu, zamiast scrollować listę w nieskończoność, wystarczy wpisać nazwę sklepu (np. „Biedronka” czy „Orlen”), by szybko odfiltrować konkretne płatności.
Dla polskich użytkowników to spora zmiana na plus. Portfel Google powoli przestaje być tylko cyfrowym etui na karty, a staje się realną alternatywą dla historii w aplikacjach bankowych, które często bywają przeładowane funkcjami. Funkcja będzie wdrażana etapami (po stronie serwera), więc warto uzbroić się w cierpliwość – powinna pojawić się u Was w najbliższych tygodniach.
Koniec bałaganu w Mapach Google. Nadchodzi nowy wygląd ustawień






