Volkswagen podsumowuje 2025 rok. Europa i Ameryka Płd. ratują wynik, Chiny w dół
Niemiecki gigant odkrył karty za miniony rok.
Volkswagen Samochody Osobowe dostarczył klientom na całym świecie 4,73 mln pojazdów. To wynik niemal identyczny jak rok wcześniej (-1,4 proc.), co w obecnych, burzliwych czasach można uznać za stabilizację. Diabeł tkwi jednak w szczegółach: podczas gdy Europa przesiada się na elektryczne Volkswageny w tempie ekspresowym, w Chinach trwa zacięta walka o udziały.
Z opublikowanych danych wynika, że marka operuje obecnie na dwóch różnych prędkościach. Z jednej strony mamy Europę, gdzie dostawy wzrosły o solidne 5,1 proc. (do 1,32 mln sztuk) , oraz Amerykę Południową, która okazała się czarnym koniem z imponującym wzrostem aż o 18,5 proc.. Z drugiej strony są Chiny, gdzie VW odnotował spadek o 8,4 proc. , oraz Ameryka Północna (-8,2%), gdzie o wyniku zadecydowały głównie kwestie celne.
Elektryki? W Europie to już nie nisza
Najciekawiej wyglądają dane dotyczące elektromobilności. Globalnie Volkswagen dostarczył 382 tys. aut elektrycznych (BEV), co oznacza stagnację (-0,2 proc.). Jednak patrząc tylko na nasz kontynent, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
W samej Europie sprzedaż elektrycznych modeli VW wystrzeliła w górę aż o 49,1 proc. (prawie 248 tys. aut). Na rodzimym, niemieckim rynku wzrost wyniósł aż 60,7 proc.. Motorem napędowym tego skoku okazał się model ID.7 (wersja sedan i Tourer), którego sprzedaż w Europie wzrosła o blisko 134 proc.. To wyraźny sygnał, że po początkowych problemach, flagowy elektryk marki wreszcie trafił w gusta kierowców – zwłaszcza flotowych.
Królestwo SUV-ów i plany na 2026
Niezależnie od rodzaju napędu, klienci chcą siedzieć wyżej. Udział SUV-ów w sprzedaży marki przekroczył połowę (50,2 proc.). W Europie niekwestionowanym liderem pozostaje T-Roc (ponad 200 tys. sprzedanych sztuk) , a dobrze przyjęty został też nowy Tayron.
Nowy Volkswagen T-Roc wjeżdża na rynek. Jest większy, dojrzalszy i ma wnętrze z wyższej półki
Co nas czeka w 2026 roku? Volkswagen zapowiada ofensywę w segmencie, który do tej pory był piętą achillesową elektromobilności – cenie. Na rynek ma trafić ID. Polo, którego cena startowa ma oscylować w okolicach 25 000 euro. Jeśli Niemcy dowiozą tę obietnicę, mogą wreszcie skutecznie powalczyć o klienta masowego. Dla fanów klasyki przygotowano zaś coś specjalnego: Golfa GTI Edition 50, czyli najmocniejsze seryjne GTI w historii, celebrujące półwiecze legendy.
Auto tygodnia #63 – Volkswagen Tayron R-Line 2.0 TSI 4MOTION: zielony olbrzym z sercem GTI [galeria]






