Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu „Gorączka startowa” w NASA. Rakieta misji Artemis II wyjeżdża na wyrzutnię

„Gorączka startowa” w NASA. Rakieta misji Artemis II wyjeżdża na wyrzutnię

0
Dodane: 4 godziny temu

Po ponad pół wieku przerwy ludzkość znów szykuje się do bezpośredniej podróży w stronę Srebrnego Globu.

W sobotni poranek czasu amerykańskiego z hangaru w Centrum Kosmicznym Kennedy’ego wyłoniła się rakieta Space Launch System (SLS). Rozpoczyna się powolny, ale historyczny transport na platformę startową 39B. Choć presja polityczna na szybki start rośnie, inżynierowie NASA zapewniają, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo czteroosobowej załogi.

Najcięższy pojazd świata w akcji

Operacja transportu rakiety to logistyczny majstersztyk, który wygląda niemal identycznie jak w epoce Apollo. 98-metrowy kolos podróżuje na grzbiecie gąsienicowego transportera, pamiętającego jeszcze czasy rakiet Saturn V. Pojazd, certyfikowany przez Księgę Guinnessa jako najcięższy pojazd samojezdny świata, pokonuje czteromilowy odcinek (ok. 6,4 km) z prędkością mniejszą niż 1,6 km/h. Cała podróż z budynku montażowego (VAB) na nadmorską wyrzutnię zajmie od 8 do 10 godzin. To kluczowy moment dla misji Artemis II – pierwszego załogowego lotu w okolice Księżyca od grudnia 1972 roku.

Pętla wokół Księżyca i rekord prędkości

Artemis II nie wyląduje jeszcze na powierzchni naturalnego satelity Ziemi. Zadaniem załogi – w składzie: Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen – jest lot wokół niewidocznej strony Księżyca. Astronauci oddalą się od Ziemi na rekordową odległość, bijąc osiągnięcia ery Apollo. Finałem misji będzie powrót i wejście w atmosferę z prędkością 40 000 km/h. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, misja zweryfikuje systemy podtrzymywania życia i nawigacji statku Orion w warunkach głębokiego kosmosu.

Grawitacja (a raczej jej brak) zmienia położenie mózgu. Nowe badania ostrzeżeniem przed misją na Marsa

Wyścig z czasem i Chinami

Atmosfera wokół misji jest gęsta nie tylko od oparów paliwa, ale i od polityki. Nowy szef NASA w administracji Donalda Trumpa, Jared Isaacman, oraz kongresmeni naciskają, by USA wyprzedziły chiński program kosmiczny, który celuje w lądowanie na Księżycu do 2030 roku. Amerykański cel to teraz styczeń 2029 roku. Mimo presji na sukces, John Honeycutt, szef zespołu zarządzającego misją, studzi emocje, ostrzegając przed „gorączką startową”. – „Mam jedno zadanie i jest nim bezpieczny powrót Reida, Victora, Christiny i Jeremy’ego” – podkreśla Honeycutt.

Kiedy start? Okienko jest wąskie

Wyjazd rakiety na platformę nie oznacza natychmiastowego startu. Na początku lutego odbędzie się tzw. Wet Dress Rehearsal (WDR), czyli próbne odliczanie połączone z tankowaniem kriogenicznego wodoru i tlenu. To właśnie wycieki wodoru były zmorą poprzedniej misji, Artemis I. Jeśli testy przebiegną pomyślnie, NASA celuje w start najwcześniej 6 lutego. Okno startowe jest jednak bezlitosne – ze względu na mechanikę orbitalną, start jest możliwy tylko w dniach 6-11 lutego. Jeśli ten termin przepadnie, kolejna szansa pojawi się dopiero 6 marca.

Wielki powrót na Księżyc. NASA celuje w lutowy start misji Artemis 2

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .