Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Craig Federighi „czyści” dział AI. Apple Intelligence ma działać na chmurze Google, a prywatność schodzi na drugi plan?

Craig Federighi „czyści” dział AI. Apple Intelligence ma działać na chmurze Google, a prywatność schodzi na drugi plan?

0
Dodane: 3 godziny temu

W Cupertino trzęsienie ziemi. Według raportu serwisu The Information, Craig Federighi, szef oprogramowania Apple, przejął pod koniec 2025 roku pełną kontrolę nad zespołami ds. sztucznej inteligencji.

Powód? Wewnętrzne modele Apple są zbyt słabe, by konkurować z rynkiem. Rozwiązaniem ma być głęboka integracja z Google Gemini – nawet za cenę wizerunkowych strat w kwestii prywatności.

Koniec marzeń o autarkii

Do tej pory Apple próbowało budować narrację, że Apple Intelligence to unikalne połączenie modeli on-device oraz własnej, superbezpiecznej chmury Private Compute Cloud. Rzeczywistość zweryfikowała te plany.

Federighi, znany z pragmatyzmu (i – jak donosi raport – sceptycyzmu wobec AI), uznał, że wewnętrzne postępy są zbyt wolne. Podczas jednego ze spotkań miał otwarcie skrytykować dotychczasowy zespół modeli AI. W efekcie, w grudniu 2025 roku, oficjalnie przejął nad nimi nadzór. Jego diagnoza jest brutalna: własne modele Apple nie są w stanie konkurować z tymi od Google.

Siri z silnikiem Google’a i to bardziej niż myśleliśmy?

Decyzja Federighiego o oparciu się na zewnętrznym dostawcy (Google Gemini) ma na celu jedno: dowiezienie produktu. „Nowa, konwersacyjna Siri”, na którą czekamy od lat, ma zadebiutować jeszcze w tym, 2026 roku. Według szefa software’u, jedyną szansą na dotrzymanie tego terminu jest porzucenie dumy i skorzystanie z technologii konkurencji.

Problem z prywatnością

Najbardziej kontrowersyjnym elementem raportu jest kwestia infrastruktury. Apple od lat budowało markę na haśle „Privacy”. Tymczasem firma prowadzi rozmowy z Google nie tylko o modelu językowym, ale o wykorzystaniu infrastruktury chmurowej Google do obsługi funkcji AI.

Powodem są braki w autorskich serwerach Apple (wynikające z niedoborów mocy obliczeniowej). Jeśli ten scenariusz się ziści, dane użytkowników iPhone’ów – choć zapewne szyfrowane – będą przetwarzane na serwerach i procesorach Google. To wizerunkowy koszmar dla firmy, która krytykowała konkurencję za podejście do danych. Choć od strony technicznej, to wcale nie musi być złe rozwiązanie.

Federighi oszczędza na… przekąskach?

Raport The Information rzuca też ciekawe światło na kulturę pracy pod rządami Federighiego. Menedżer jest opisywany jako niezwykle oszczędny – do tego stopnia, że kwestionuje wydatki zespołów na przekąski.

W świecie AI, gdzie inżynierowie zarabiają miliony dolarów rocznie, ta postawa może być kulą u nogi. Federighi rzekomo uważa, że zatrudnianie topowych talentów z OpenAI czy Google jest niemożliwe, bo musiałby im płacić więcej, niż sam zarabia. Bez „gwiazd” inżynierii Apple może mieć trudności z nadgonieniem zaległości, co skazuje ich na bycie klientem Google’a na lata.

Presja jest ogromna – w kuluarach mówi się o tajemniczym urządzeniu „AI Pin”, które ma zadebiutować w 2027 roku i będzie całkowicie polegać na sprawności nowej Siri.

Nowe funkcje iPhone’a dzięki Google Gemini – co wkrótce trafi do Siri i Apple Intelligence

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .