Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Vimeo, jakie znaliśmy, właśnie przestało istnieć. Nowy właściciel zwolnił „większość załogi”, w tym cały zespół od wideo

Vimeo, jakie znaliśmy, właśnie przestało istnieć. Nowy właściciel zwolnił „większość załogi”, w tym cały zespół od wideo

0
Dodane: 5 godzin temu

Jeśli trzymasz swoje portfolio na Vimeo, zrób kopię zapasową. Natychmiast. Serwis, który przez dwie dekady był profesjonalną alternatywą dla YouTube’a, właśnie padł ofiarą brutalnej restrukturyzacji.

Nowy właściciel, fundusz Bending Spoons, zastosował swoją ulubioną taktykę: kupić, zwolnić, wycisnąć.

Rzeź wideo w serwisie wideo

Wiadomość brzmi jak ponury żart, ale niestety jest prawdziwa. Jak donosi Engadget i Business Insider, zaledwie kilka miesięcy po przejęciu Vimeo za 1,38 miliarda dolarów, firma Bending Spoons przeprowadziła masowe zwolnienia.

Pracownicy donoszą w mediach społecznościowych, że pracę straciła „większość firmy”. Najbardziej szokujący jest jednak szczegół ujawniony przez jednego z inżynierów: zwolniono cały zespół odpowiedzialny za technologię wideo. Tak, dobrze czytacie. Platforma hostingowa nie ma już ludzi, którzy rozwijają technologię hostowania.

„To smutne patrzeć, jak coś, co zbudowałem, jest zabijane przez private equity noszące skórę firmy technologicznej jako przebranie” – napisał jeden z byłych pracowników na serwisie X.

Metoda „na Bending Spoons”

Dla obserwatorów rynku tech to niestety żadne zaskoczenie. Włoska firma Bending Spoons (o ironicznej nazwie nawiązującej do Matrixa) w ostatnich latach stała się grabarzem lubianych narzędzi kreatywnych. Schemat zawsze jest ten sam:

  • Evernote (2023): przejęcie, drastyczne podwyżki cen, zwolnienie niemal całej załogi w USA i przeniesienie szczątkowego rozwoju do Europy.
  • WeTransfer (2024): przejęcie, natychmiastowe cięcia kadrowe (zwolniono 75% załogi).
  • Vimeo (2026): scenariusz się powtarza.

Oficjalny komunikat rzecznika Bending Spoons brzmi jak korporacyjna nowomowa w najgorszym wydaniu: „Jesteśmy zaangażowani w rozwój Vimeo, aby spełniać potrzeby naszej zróżnicowanej bazy użytkowników”. Trudno uwierzyć w rozwój, gdy wyrzuca się ludzi, którzy ten produkt tworzą.

Co to oznacza dla Ciebie?

Vimeo przez lata było domem dla „high-endowego” kontentu. Brak reklam, świetny odtwarzacz, opcje prywatności – to przyciągało profesjonalistów. Dziś przyszłość platformy stoi pod znakiem zapytania. Z „wydmuszkową” załogą serwis pewnie będzie działał (serwery nie wybuchną jutro), ale można spodziewać się:

  • Braku nowych funkcji.
  • Pogorszenia supportu.
  • Agresywnego monetyzowania użytkowników (jeszcze wyższe ceny subskrypcji).

Jeśli Twoja firma polega na Vimeo jako głównym archiwum wideo – czas poszukać alternatywy. Vimeo to już nie jest firma technologiczna. To arkusz w Excelu.

Jak korzystam ze Stage Managera w iPadOS, aby zmaksymalizować produktywność i skupienie

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .