Tim Cook reaguje na strzelaniny ICE w Minneapolis
CEO Apple Tim Cook odniósł się do tragicznych wydarzeń w Minneapolis, gdzie w styczniu zginęły dwie osoby zastrzelone przez federalnych agentów imigracyjnych USA.
W wewnętrznej notatce do pracowników Apple, do której dotarł Bloomberg, Cook napisał, że jest „zdruzgotany tym, co się wydarzyło”.
Cook wezwał do deeskalacji napięć, podkreślając, że siłą Ameryki są godność, szacunek i wspólne człowieczeństwo — wartości, które Apple od lat promuje. Zaznaczył również, że odbył „dobrą rozmowę” z prezydentem Donaldem Trumpem, podczas której przedstawił swoje stanowisko.
W liście Cook wyraził współczucie rodzinom ofiar oraz dumę z empatii zespołów Apple. Jego reakcja dotyczy m.in. śmierci Alexa Prettiego, 37-letniego pielęgniarza intensywnej terapii, oraz Renée Good, poetki, którzy zginęli w oddzielnych incydentach z udziałem agentów ICE. Sprawy te wywołały szerokie oburzenie społeczne w USA.
Cook spotkał się także z krytyką za udział w prywatnym pokazie filmu w Białym Domu w dniu jednej z tragedii, co część komentatorów uznała za niefortunne czasowo.






