Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Agentic AI: Zachód ma dylematy, Chiny robią biznes. Kto pierwszy zarobi na autonomii?

Agentic AI: Zachód ma dylematy, Chiny robią biznes. Kto pierwszy zarobi na autonomii?

0
Dodane: 18 godzin temu

Rano pisaliśmy o raporcie Deloitte, który ostrzega przed ryzykiem zbyt szybkiego wdrażania autonomicznych agentów AI. Teraz zupełnie odmienne informacje z Chin. I nie ma tu sprzeczności.

W szeroko rozumianym świecie Zachodu, eksperci radzą: zwolnijcie, zadbajcie o bezpieczeństwo, pomyślcie o odpowiedzialności. Tymczasem najnowsze dane z Chin pokazują, że tam nikt nie zamierza zwalniać. Giganci tacy jak Alibaba, Tencent i ByteDance przestawili wajchę na „Agentic Commerce” i budują system, w którym AI nie dyskutuje, tylko kupuje.

Dwa światy, dwie prędkości

To klasyczny przykład zderzenia kultur i systemów. Na Zachodzie (USA, Europa) dyskusja o agentach AI kręci się wokół interoperacyjności i bezpieczeństwa. Google czy OpenAI głowią się, jak sprawić, by ich asystent mógł bezpiecznie zalogować się do sklepu innej firmy, nie naruszając RODO i nie kradnąc nam tożsamości. Deloitte wprost nazywa to „ryzykiem operacyjnym”.

W Chinach te dylematy schodzą na drugi plan. Tamtejszy rynek opiera się na „Super Apps” – zamkniętych ekosystemach, gdzie jedna firma (np. Tencent) kontroluje komunikator, płatności, e-commerce i logistykę. Dzięki temu integracja agenta AI jest banalnie prosta. Nie musi on „negocjować” z obcymi serwisami. On po prostu działa wewnątrz jednego organizmu.

Alibaba i Tencent już to robią

Podczas gdy my testujemy, chińscy giganci wdrażają. Alibaba zaktualizowała chatbota Qwen, który teraz bezpośrednio łączy się z Taobao (sklep), Alipay (płatności) i Amap (mapy). Użytkownik w jednym oknie dostaje produkt, płaci i zamawia dostawę.

To nie wszystko. Tencent (właściciel WeChat) zapowiada, że agenci AI staną się „podstawowym elementem” ich super-aplikacji, obsługując miliard użytkowników. ByteDance (TikTok, a właściwie Douyin, bo mówimy o Chinach) testuje agentów zamawiających jedzenie i bilety.

Analitycy przewidują, że pierwszy agent AI z liczbą ponad 300 milionów aktywnych użytkowników powstanie w Chinach już w 2026 roku. Tak, w tym roku.

Efektywność ponad prywatność

Tu dochodzimy do sedna, o którym wspominaliśmy przy okazji Deloitte. W chińskim modelu politycznym i gospodarczym obawy etyczne nie pełnią funkcji hamulca. Jeśli technologia napędza konsumpcję i zwiększa PKB, dostaje zielone światło. Kwestie takie jak „autonomia jednostki” czy „transparentność decyzji algorytmu” są drugorzędne wobec efektywności.

Wnioski są brutalne: Zachód prawdopodobnie stworzy bezpieczniejsze i bardziej etyczne systemy agentowe. Ale to Chiny stworzą je szybciej i jako pierwsze na nich zarobią. Historia e-commerce pokazuje, że w walce o portfel klienta wygrywa ten, kto zdejmie z niego najwięcej wysiłku. A chińscy agenci właśnie zdejmują z ludzi konieczność klikania „Kup teraz”.

Daliśmy AI „ręce”, ale zapomnieliśmy o hamulcach. Deloitte ostrzega: wdrażacie agentów za szybko

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .